Polskie grupy kibicowskie wydały komunikat dotyczący akcji społecznej, której zapowiedzią były transparenty pojawiające się w ostatnim czasie na stadionach w całej Polsce.
Komplet publiczności, oprawy po obu stronach oraz nieudolna ochrona, która gazowała ludzi na oślep. Tak można podsumować Derby Lubelszczyzny, które wróciły po 18 latach przerwy.
Po 14 latach przerwy derbowy powróciły do Katowic. Podczas meczu Ultras GieKSa zaprezentowała wiele opraw, do których odpalono sporą ilość pirotechniki.
„Efekt? Kto był na sektorze wie, że panujący w tym czasie klimat nie sposób opisać.” – relacjonują Koroniarze, którzy w ponad 750 głów pojawili się na sektorze gości w Zabrzu
Węgrzy tego dnia zaprezentowali dwie oprawy, po jednej stronie folie w barwach Węgier i transparent nawiązujący do święta narodowego oraz folię w barwach Polski z transparentem o treści „Cześć i chwała bohaterom 1956”
Podczas drugiej połowy gospodarze odpalili żółto-czarne świece dymne wraz z ogniami wrocławskimi, a do tego zadebiutowały również nowe flagi na kijach.
„Nagle konsternacja zmieniła się w uśmiechy, bo radomski wariat zaczął strzelać do ochrony i psów! Jak to ktoś określił: tego jeszcze nie było, strzelec wyborowy!” – relacjonują kibice Lecha.
Po pięciu latach przerwy na mapę kibicowskiej Polski wróciły derby Dębicy. Gospodarze przygotowali 3 oprawy, do których odpalili sporą ilość pirotechniki. Wisłoka zorganizowała przemarsz przez miasto, jednak nie mogła pojawić się na stadionie.