5 lat za odpalenie pirotechniki? 3 grudnia 2015

Milicja ustala kto odpalił race, podczas niedzielnego meczu Lechii Gdańsk z Lechem Poznań. Podczas drugiej połowy, cała tak zwana zielona trybuna tuż za bramką spowita była dymem, odpalono przynajmniej kilkadziesiąt rac. Sędzia na cztery minuty przerwał mecz. Milicja zamierza ustalić tożsamość konkretnych osób, które odpaliły race i skierować wniosek o ich ukaranie do sądu.

Jak tłumaczy Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, kibice złamali artykuł 59. ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Grozi za to do 5 lat więzienia. Śledczy przejrzą zapis monitoringu ze stadionu oraz przesłuchają świadków i organizatorów meczu. Kłopoty może mieć też klub.

[youtube]bnDHjhW2gGQ[/youtube]

Mecz Lechii z Lechem miał status podwyższonego ryzyka. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, która zabezpieczała spotkanie, skieruje wniosek do wojewody pomorskiego o rozważenie możliwości skorzystania z artykułu 34 tej samej ustawy. Wojewoda może ukarać klub na kilka sposobów, na przykład zamykając część trybun podczas najbliższego meczu w Gdańsku. – Po otrzymaniu pisma z policji wojewoda podejmie decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego – mówi Roman Nowak z urzędu wojewódzkiego.

Mecz oglądało na trybunach około 15 tysięcy kibiców. Niemal 800 przyjechało z Poznania. Na ulicach Gdańska było spokojnie – około 21:00 kibice Lecha opuścili województwo pomorskie.