Wywiad z chuliganem odc. 64 – Ewa Smalcerz 12 marca 2018

Mimo, że ma dwoje dorosłych dzieci, jeździ na wyjazdowe mecze Legii Warszawa. Skąd wzięła się jej ksywa Patomatka? Zawiniło kibolskie poczucie humoru. Bo to był jedyny znany w Polsce przypadek, gdy matka, ojciec, syn i córka ukarani zostali zakazem stadionowym. – Na Legii krążył żart, że jesteśmy „patorodziną”. Czysta patologia, no bo wszyscy zostaliśmy ukarani. Ja otrzymałam z automatu zaszczytny tytuł Patomatki – wspomina Ewa Smalcerz.

Zakaz stadionowy, jakim była ukarana Ewa Smalcerz, należał do najbardziej kuriozalnych. – To było wtedy,  kiedy naszego Piotra Staruchowicza ściągano z gniazda. Panowie ochroniarze psikali takim pomarańczowym gazem. Dlatego siłą rzeczy przesunęłam się tam, gdzie gaz nie docierał. Zakraplałam też oczy chłopakom, co tym gazem dostali dosyć mocno. I za to dostałam zakaz stadionowy – wspomina Ewa Smalcerz. Powodem zakazu miało być…  opuszczenie krzesełka stadionowego i zajęcie niewłaściwego
miejsca.

Córka Ewy Smalcerz Magda, jak pisano „blondynka z dwoma fakultetami” (iberystyka i resocjalizacja) stała się znana kibicom w całej Polsce, gdy była twarzą antyrządowych protestów z 2011 r. i wystąpiła w filmie „Kibol”. Była oskarżona za słynną Akcję Widelec z 2008 r. Po ośmiu latach została uniewinniona. Dziś Skarb Państwa wypłaca za tę bezprawną policyjną akcję setki tysięcy złotych odszkodowań.

Magda spóźniła się wtedy na marsz, bo była na wykładach. Widząc akcję policji, zaczęła robić zdjęcia. Policjanci wciągnęli ją na siłę do kordonu, a potem zatrzymali. Wzięli w depozyt aparat Magdy i zdjęcia poznikały – mówi Ewa Smalcerz.

Mieszka na Wilanowie, jest radną i podkreśla, że nie chce by jej dzielnica kojarzyła się tylko z Miasteczkiem Wilanów. – To także ten stary, prawdziwy Wilanów, z osiedlami willowymi, z tradycjami i cmentarzem, gdzie jest masa powstańczych grobów – mówi. Kibice Legii z Wilanowa wspierają tamtejszych kombatantów.

Jak podkreśla, kibice są w dzisiejszym świecie ostoją normalności. – W stolicy Polski wyrzucano z domów powstańców warszawskich, żeby elity miały gdzie mieszkać. Ten świat nie idzie w tym kierunku, w którym powinien. To, co kiedyś uznawane było za złe, dzisiaj stało się naturalne, normalne. Na szczęście są kibice, którzy ten świat unormalniają – podkreśla.