Mecze włoskiej Serie A bez udziału publiczności do końca roku? 12 kwietnia 2020

Mecze włoskiej Serie A mogą odbywać się przy pustych trybunach nawet do końca roku – poinformował serwis Sport Mediaset. Obecnie rozgrywki są wstrzymane z powodu pandemii koronawirusa i nie wiadomo, kiedy wystartują ponownie.

W chaosie, w którym znalazł się nasz futbol, tylko jedna rzecz jest (prawie) pewna: mecze Serie A będą rozgrywane za zamkniętymi drzwiami przynajmniej do Bożego Narodzenia – napisano.

Włochy są jednym z krajów, w których koronawirus zebrał największe żniwo – potwierdzono ponad 150 tysięcy przypadków zakażenia, a zmarło ponad 19 tysięcy osób. Przymusowa kwarantanna wprowadzona przez włoski rząd obowiązuje na razie do 3 maja. Kluby mają nadzieję, że nazajutrz rozpoczną treningi, a pod koniec miesiąca wznowione zostaną rozgrywki.

Zagrożenie wciąż będzie poważne nawet za półtora miesiąca, więc w tej chwili trudno wyobrazić sobie otwarcie sportu dla publiczności. Pomysł jest taki, żeby mecze ekstraklasy odbywały się na tych stadionach, na których powinny, ale bez kibiców, jak to miało miejsce przed przerwą. Jednak pojawił się też plan rozgrywania spotkań na neutralnych obiektach: jeśli w maju niektóre strefy nadal będą „czerwone”, jak np. Lombardia, jest duże prawdopodobieństwo, że mecze zostaną przeniesione z tych regionów na inne boiska – czytamy na Sport Mediaset.

Do rozegrania we Włoszech pozostało jeszcze 12 kolejek i cztery spotkania zaległe. Kluby ponoszą ogromne straty z powodu przerwy, a prezesi niektórych z nich apelowali od przedwczesne zakończenie sezonu. Takie rozwiązania na tym etapie odradza jednak Europejska Unia Piłkarska (UEFA), która grozi w takim wypadku wykluczeniem z europejskich pucharów w przyszłym sezonie.