W miniony czwartek odbyły się pierwsze spotkania w ramach I rundy eliminacji Ligi Europy. Swoje mecze rozegrały dwie polskie drużyny. Na wyjazdowym spotkaniu Zagłębia Lubin oraz Cracovii nie mogło zabraknąć fanatyków.
Poniżej prezentujemy relacje obu ekip:
Slavia Sofia – Zagłębie Lubin 30.06.2016
Relacja Ultrasów Zagłębia:
W Sofii meldujemy się w ok. 160 osób, podczas tego wyjazdu został przybity układ chuligański pomiędzy Zagłębiem Lubin i Polonią Bytom. Podczas meczu staramy się dopingować. Wywieszamy 9 flag, w tym płótno Polonii Bytom i Falubazu. Debiutują również dwie flagi, wyjazdówka „OCB na wyprawie”, oraz replika starszej fany HZL! Z nami obecni Kibole Zawiszy, Odry, Falubazu i Polonii, dzięki! Jesteśmy zawsze tam!


Shkëndija Tetowo – Cracovia 30.06.2016
Relacja Kibiców Cracovii:
30 czerwca 2016 roku to napewno wyjątkowa data dla każdego z nas. To dzień kiedy nasza Cracovia debiutuje w pucharach. Nasz pierwszy mecz pucharowy przypadł w Skopje nieco ponad 1200 km od naszego Krakowa. Na ten mecz przedstawiciele naszego osiedla wybierają się transportem kołowym plus jednym samolotem. Droga przebiega dość sprawnie i bez większych zakłóceń, na granicach rutynowe kontrole i jazda dalej. Na miejsce zbiórki docieramy tuz po 16, witamy się z znajomymi, zasiadamy w pobliskich lokalach, szama, piwko.
Do drobnego incydentu doszło z małą grupką miejscowych, która zaatakowała pojedynczych kibiców spacerujących po mieście, szybka zbiórka i pościg za nimi zakończony dość szybko przez szybkie wycofanie się przeciwników oraz tych co zawsze.
Około godziny 19 zbieramy się wszyscy i przemarszem wzdłuż rzeki Wardar udajemy się na stadion. Tam odbieramy bilety i dość sprawnie wchodzimy na stadion. Ku naszemu zdziwieniu na stadion nie można było wnieść zapalniczek ani pieniędzy w bilonie. Podobno w tej części świata tak jest.
Od początku meczu jedziemy z dobrym dopingiem, który był na wysokim poziomie! Nie zabrakło oczywiście wsparcia dla Reprezentacji, która równolegle walczyła o awans z Portugalią. Z racji tropikalnych upałów druga połowa to już znaczny opad sił i doping sporadyczny ze zrywami, na sektorze przyjezdnych nie było bufetu, co na pewno miało wpływ na naszą formę.
Kibice „gospodarzy” dopingowali cały mecz dobrze się przy tym bawiąc oraz prezentując sektorówkę z herbem swojego klubu oraz dwoma transami. Nie zabrakło wymiany uprzejmości z obiema stronami.
Po meczu po dłuższej chwili udajemy się na miejsce, gdzie zbieraliśmy się przed meczem, rozchodzimy się do samochodów, hoteli, towarujemy się na drogę i ruszamy w stronę Polski. Droga powrotna bez zakłóceń. Pozdro dla wszystkich, co byli i oby do zobaczenia w Azerbejdżanie.
Zdjęcia:









