Za nami ciekawe spotkanie w Tarnowie, gdzie miejscowa Unia na własnym stadionie podejmowała drużynę Wisłoki Dębica. Gospodarze na to spotkanie wystawiają około 250-osobowy młyn, tego dnia mogą liczyć na 15-osobowe wsparcie Stali Gorzów i 25 Wiślaków. Na płocie pojawiły się takie flagi jak: Lwowska, Mościce, Zielone, Forza Unia, Władcy Miasta, UTSC, Ultras oraz transparent Misiu PDW. Niestety, przez śmieszne wymogi policyjne, miejscowi Ultrasi nie mogli zaprezentować oprawy, którą na ten dzień przygotowali.
Pomimo tego, że goście pojawili się pod stadionem ponad godzinę przed meczem, ostatni wyjazdowicz zasiadł na sektorze dopiero w 55. minucie meczu, wtedy też Wisłoka zaczęła swój doping, który systematycznie przeplatany był z obustronną bluzgoteką. Tego dnia sektor gości przyozdabiały flagi takie jak: Najstarsi Biało-Zieloni, ŁHE, Matejki, Stara Wiara i Siarka&Wisłoka. Wisłoka podczas spotkania zaprezentowała biało-zielone machajki i flagi na kijach, niestety podczas prezentacji zabrakło pirotechniki, wszystko przez dość szczegółową kontrolę przy wejściu. Ogólnie na sektorze gości zasiadło 255 osób, w tym 21 kibiców Siarki Tarnobrzeg.
Relacja Unii Tarnów:
Jeszcze na dwa tygodnie przed planowaną datą meczu nic nie wskazywało na to, że odbędzie się on z udziałem kibiców gości. Stan Stadionu Miejskiego w Tarnowie, który od lat czeka na remont pozostawia wiele do życzenia, a możliwość wpuszczenia kibiców gości, która jest normą w wielu, nawet małych miastach i to bez organizacji imprezy masowej staje się problemem nie do przejścia. Nie dość, że koszty organizacyjne są ogromne to jeszcze klub musi sam przygotowywać obiekt do rozgrywek. Od czterech lat sektor gości pozostaje pusty. Działacze Unii dołożyli starań, także przy naszej pomocy, aby tym razem było inaczej. W końcu to derby regionu, jeden z najciekawszych pojedynków w naszej lidze. Udało się, chociaż wymogi organizacyjne w tarnowskich warunkach urastają do rangi finału Mistrzostw Europy, jakby miały się mierzyć Serbia z Chorwacją.

Na długo przed meczem główna grupa udająca się na stadion ze śpiewem i odpaloną pirotechniką zostaje zatrzymana przez psy, przetrzymywana i spisywana. Kibice gości, którzy przyjechali pociągiem specjalnym będąc w Tarnowie półtora godziny przed meczem wchodzili na sektor przez całą pierwszą połowę. 300 policjantów, 70 ochroniarzy, tajniacy na trybunach, tak wygląda organizacja meczu w 3 lidze, którego koszt przewyższa roczną miejską dotację – na stadionie, gdzie sektor gości jest otoczony drutem kolczastym, bandą żużlową, a odległości od trybun są chyba największe z istniejących w Polsce stadionów piłkarskich. Ruina, której stan techniczny jest coraz gorszy, za to z niemal setką kamer, kryminalnymi stojącymi na każdym rogu. Istna paranoja, a jej uwieńczeniem był nakaz pozostania kibiców gospodarzy na trybunie jeszcze pół godziny po meczu zanim nie odjadą kibice z Dębicy. Ta informacja spowodowała, że część widowni zaczęła wychodzić przed jego zakończeniem. Tak promowana jest piłka nożna w Tarnowie. Zapytacie, co z oprawą? Kolejny wymóg policji psujący piłkarskie widowisko. Zablokowano nam możliwość wniesienia sektorówki, co równało się z całkowitym brakiem oprawy. Brak poszanowania dla naszej pracy i wysiłku, brak poszanowania wszystkich kibiców.





Nie udało się pobić frekwencji z baraży. Tym razem nie przebiła liczby tysiąca widzów, a należy dodać, że w dobrej liczbie pokazali się fani przyjezdni. Mimo to była najlepsza w tym sezonie i trzeba zaliczyć ją na plus w podsumowaniu tego meczu. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego odbyło się ślubowanie młodych zawodników Unii, którzy od tego roku są uczniami Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego Unii Tarnów. Towarzyszyła im maskotka Zetka, był konkurs z nagrodami. Miło było widzieć tyle dzieciaków w Jaskółczym Gnieździe. Nas około 250 osób, w tym obecni fani Stali Gorzów (15) oraz Wisły Kraków (25). Kilka osób z zakazami zostaje po drugiej stronie stadionu. Dopingujemy od początku meczu, udaje się też poderwać resztę publiczności. Wieszamy kilka flag: Lwowska, Mościce, Zielone, Forza Unia, Władcy Miasta, UTSC, Ultras oraz transparent Misiu PDW. W drugiej połowie zaczynają się obustronne bluzgi. Niestety zabrakło emocji na boisku. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem 0-0.


Klub ustosunkował się do mankamentów organizacyjnych. Wszyscy kibice posiadający bilet na mecz z Wisłoką, będą mogli wejść na darmo na pojedynek z Koroną Rzeszów w najbliższą sobotę o godz. 14.
Mościce – Unia Tarnów:
Mecz na który czekali wszyscy! Po 19 latach ponownie do Tarnowa zawitali goście z Dębicy, którzy na to spotkanie udali się pociągiem specjalnym. Na to wydarzenie, nie trzeba było zbytnio nikogo mobilizować. Każdy prawdziwy kibic zrobił wszystko, by tego dnia zasiąść na trybunach i dopingować Jaskółki. Na zbiórce osiedlowej melduje się 30 fanatyków z Mościc. Docierają również inni kibice Unii, i pochodem udajemy się na miejsce głównej zbiórki pod MCK. Jak to bywa podczas takich spotkań nieudolne kundle przez braki kadrowe, wyciągnięte ze szkół policyjnych po 2 tygodniach nauki użytkowania kartki papieru i długopisu, zaczynają Nas blokować i spisywać, przez co nie docieramy na główną zbiórkę.

Po wejściu na stadion, stajemy za flagą osiedlową wraz z osobami, które przyszły chwilę później na mecz, i w 39 osób z Naszego osiedla, dopingujemy piłkarzy. W drugiej połowie na sektorze pojawiają się goście i rozpoczyna się festiwal bluzgów. Spotkanie kończy się bezbramkowym remisem, a my jeszcze długo jesteśmy trzymani na trybunie co tylko potwierdza, że w Naszym mieście jest zbyt mało meczy z udziałem kibiców drużyn przyjezdnych. PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW! SPORTOWE MOŚCICE!

Relacja Stali Gorzów:
W sobotę 16.10 wspieramy Jaskółki na regionalnych derbach z Wisłoką Dębica w sile 15 głów. Raz jeszcze dzięki za wszystko i do jak najszybszego zobaczenia!
UT&SG

Relacja Wisłoki Dębica:
Na ligowe spotkanie z „Jaskółkami” czekaliśmy prawie 20 lat, wiedząc że zainteresowanie tym wyjazdem będzie duże organizujemy pociąg specjalny. Mobilizację zaczęliśmy na dwa tygodnie przed meczem, a nasza liczba tego dnia to 255 osób w tym 21 kibiców Siarki Tarnobrzeg – dziękujemy za wsparcie!

Jesteśmy pierwszą ekipą od wielu lat, której udaje się wejść na sektor gości na stadionie Unii. Długa przeprawa i negocjacje, ale prowadzone wspólnie z naszym klubowym zarządem działania przyniosły efekt. Prezes Unii krzyknął sobie po 30zł za bilety na sektor gości, podczas gdy bilety na sektor gospodarzy były po 15zł. Po negocjacjach tarnowski „łaskawca” zgodził się na 25zł za bilet. Drugim wymysłem prezesa Unii było żądanie przelania całej puli za bilety już dzień przed meczem na konto klubowe. Przystajemy również i na ten kretyński warunek tylko po to żeby udało się wejść na sektor gości. Z Dębicy wyjeżdżamy punkt 13:00 i na stacji Tarnów Mościce meldujemy się już o 13:30, po wyjściu z pociągu zostajemy chwilkę przetrzymani przez psy i po chwili ruszamy pod wejście do sektora gości, gdzie meldujemy się już o 13:40 czyli 1:20 min przed pierwszym gwizdkiem. Obstawa policji ogromna, zmobilizowani chyba z całego regionu. Pod sektorem zaczyna się „cyrk”. Wpuszczanie zaczęto 30 minut przed meczem, półdebile z ochrony pospinani, wpuszczają jednym kołowrotkiem w tempie: jedna osoba na minutę. Do tego drobiazgowe trzepanie i przypierdalanie się o wszystko. Pierwszy raz spotykamy się z tym, że wynajęta ochrona ma więcej władzy niż kierownik ochrony z klubu. Przez działania ochrony ostatnia osoba melduje się w na sektorze w 55 minucie meczu. Podsumowując: prawie godzina stania pod sektorem zanim zaczęto nas wpuszczać, potem ponad półtorej godziny wpuszczania – dramat to mało powiedziane. Doping dla piłkarzy zaczynamy dopiero po pojawieniu się ostatniej osoby na sektorze, wywieszamy 5 flag: „Najstarsi Biało-Zieloni”, „ŁHE”, „Matejki”, „Stara Wiara” i „Siarka&Wisłoka” do tego mamy za sobą biało-zielone machajki i flagi na kijach co daje zajebisty efekt. Zabrakło tylko pirotechniki.


Doping tego dnia na wysokim poziomie, rozpoczynamy go od pojechania prezesowi Unii za jego krętactwo i brak jakiejkolwiek interwencji w celu umożliwienia szybszego wpuszczania. Nie zabrakło oczywiście wymiany uprzejmości z miejscowymi Piłkarze remisują derby regionu po zaciętym pojedynku który kończymy w „10”. Jeszcze na koniec coś dla prezesa Unii: Artur Szklarz – ch.j Ci w twarz. Piłka nożna dla kibiców!
źródło: stadionowioprawcy.net






