Śląsk Wrocław – Cracovia 17.08.2019 18 sierpnia 2019

Wraz z dobrą grą Śląska, do Wrocławia wraca dobra frekwencja, sobotnie spotkanie z Cracovią z trybun obejrzało prawie 17 tysięcy kibiców, z czego 4 tysiące fanatyków zasiadło w młynie. Na sektorze gości pojawiło się 214 wyjazdowiczów, w tym 8 kibiców Sandecji Nowy Sącz oraz 6 osób z Lecha Poznań.

Podczas spotkania nie obyło się bez mocnej wymiany słów kibiców gości z sektorem rodzinnym, następnie doszło do małych przepychanek pomiędzy kilkoma kibicami Cracovii.

 

Stowarzyszenie Wielki Śląsk:

Za nami kolejne konkretne widowisko. Początek tego sezonu jest idealny pod każdym względem. Za nami dopiero 5. kolejka Ekstraklasy, a drużyna Śląska dostarczyła nam już tyle emocji co w poprzednich kilku latach włącznie. Wszystko to przekłada się na atmosferę na stadionie i wokół klubu.

Po publikacji terminarza na ten sezon wielu łapało się za głowy. Każdy zdobyty punkt w pierwszych meczach uznany byłby za sukces. Nasz Śląsk Wrocław zaskoczył wszystkich. W pierwszych meczach tracąc tylko dwa punkty. Dodatkowo styl i okoliczności w jakich tego dokonał zasługują na duży szacunek. Kończą się wakacje, a nasza drużyna lideruje Ekstraklasie i mecze z większością ekip z czołówki ma już za sobą. Widać i czuć, że we Wrocławiu powstaje wielka drużyna.

Postawa naszych piłkarzy spowodowała powrót na trybuny wielu kibiców, którzy cenią sobie poziom sportowy, a nie tylko atmosferę na trybunach. Na mecz z Cracovią, która nie wywołuje większego ciśnienia we Wrocławiu przyszło kilka tysięcy kibiców więcej niż na mecz z mistrzem Polski z Gliwic. Na meczu z Piastem na fanatycznej trybunie B otworzyliśmy 3 środkowe sektory i wystawiliśmy około trzytysięczny młyn. Na mecz z drużyną z Krakowa musieliśmy otworzyć dwa kolejne sektory na trybunie dopingowej i w sobotnie popołudnie ponad 4 tysiące gardeł z młyna dopingowało fanatycznie nasz Śląsk Wrocław. Atmosfera na meczu była naprawdę konkretna.

Mecz ułożył się dla nas znakomicie. Dosyć szybko strzelona bramka i prowadzenie przez większość meczu pomagało w dopingu. Jednak nawet po straconej bramce nie przestawaliśmy głośno śpiewać. Robiliśmy swoje i wierzyliśmy do końca w zwycięstwo. Piłkarze Śląska kolejny raz pokazali charakter i w kolejnym meczu z rzędu strzelili w końcówce zwycięską bramkę dającą 3 punkty. Euforia panująca na stadionie jest trudna do opisania. Do końca meczu, na stojąco cały stadion stworzył fantastyczną atmosferę. Długo czekaliśmy na taką drużynę. Ma ona duży potencjał i zasługuje na duży szacunek.

O gościach w zasadzie można byłoby nie pisać. Poza tym, że byli ubrani w jednakowe koszulki. Coś tam próbowali ubliżać, ale nie było ich za bardzo słychać. Gdy poczuli swoją bezradność skupili się na ubliżaniu piknikom i rzucaniu różnych przedmiotów w stronę sektora rodzinnego. Osoby, które zajmują miejsca blisko sektora gości i mogą ocenić wizualnie ekipę przyjezdnych zgodnie stwierdziły, że takiej patologii i menelskiej ekipy to nie pamiętają na nowym stadionie.

Przed nami wyjazd do Gdańska na mecz z Braćmi z Lechii, a następnie hitowo zapowiadający się mecz na szczycie z Pogonią Szczecin. Może się okazać, że wakacje się skończą, a Śląsk będzie otwierał tabele i najtrudniejsze mecze będzie miał już za sobą. Tego sobie życzymy.

Widzów: 16.702 w tym 186 kibiców Cracovii

 

Stowarzyszenie Cracovia to my:
Dzień wyjazdowy rozpoczyna się dla nas bardzo problematyczne, na zbiorce dostajemy info ze jeden z przewoźników postanowił nie podstawić nam autokarów. Po krótkiej naradzie i ogarnięciu się wewnątrz grup, wsiadmay do jedynego autokaru, a reszta kibiców jedzie samochodami. Bardzo dziękujemy wszystkim wyjazdowiczom za szybką organizację oraz wyrozumiałość dla całej zaistniałej sytuacji. Mamy nadzieję że choć w małym stopniu udało nam się zrekompensować Wam tę sytuację.

Do Wrocławia docieramy w 214 osoby, w tym 8 z Sandecji Nowy Sącz oraz 6 z Lecha Poznań (dzięki za wsparcie). Na trybunie zasiadamy w okazjonalnych koszulkach, oraz prowadzimy doping z częstą wymianą uprzejmości z miejscowymi.

Patologia z sektora rodzinnego we Wrocławiu jak zwykle nie zawiodła. Nie planowaliśmy odwiedzenia wrocławskiego ZOO, jednak publiczność pokazała nam jego namiastkę. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę. Szacunek dla tych co są zawsze!

 

zobacz również zdjęcia: