GKM Grudziądz – Apator Toruń 16.06.2019 18 czerwca 2019

Derbowy mecz GKM-u z drużyną z Torunia przyciągnął na stadion nadkomplet publiczności. Tego dnia gospodarze mogli liczyć na solidne wsparcie bydgoskiej Polonii, podczas spotkania pojawiła się również okolicznościowa oprawa skierowana w stronę przyjezdnych.

 

GKM Grudziądz:
Derby są nasze!

Ale zacznijmy od początku. Na kilka dni przed meczem mobilizują się nasze osiedla i każde z nich przygotowuje zapowiedź nakręcającą na niedzielny mecz. W międzyczasie po mieście słychać, że na derbowe spotkanie wybiera się praktycznie każdy!

W dniu meczu na stadionie pojawia się zdecydowanie nadkomplet publiczności. Strach pomyśleć co będzie po wejściu do Play-Off. Nasz sektory wypełniony po brzegi, zdecydowanie najlepszy wynik frekwencyjny w tym roku. Tego dnia zasila nas spora grupa fanatyków Polonii Bydgoszcz. Śmiało można powiedzieć, że było nas ponad 350 osób. Doping tego dnia stoi na bardzo dobrym poziomie, a w momentach, gdy podłączał się cały stadion był już totalny rozpie*dol! Wiadomo, że nie zabrakło obustronnych bluzgów.

Przed samą prezentacją na płocie ląduje trans „STREFA BEZ SKAZY”, gdzie „A” jest do góry nogami w barwach Apatora. W trakcie prezentacji nad naszymi głowami rozwija się sektorówka przedstawiająca postać wyrzucającą herb torunian do beczki z chemikaliami. Po prezentacji na płot wieszamy flagi Forza GKM, czaszki, Sektor Niebo oraz Ave GKM.

Po zakończonym spotkaniu przez dłuższą chwilę nikt nie opuszcza stadionu i wszyscy dziękują zawodnikom za wysokie zwycięstwo i kolejny krok w kierunku rundy finałowej. Zarówno na torze jak i na trybunach derby należały do nas!

Gdy po meczu transportujemy się na miejscówkę, gdzie mieliśmy umacniać kontakty z kibolami Polonii Bydgoszcz, jedno z naszych aut rozkminia krążącą przy naszych grafach furę na toruńskich blachach. Gdy okazuje się, że wibratory chcą „powalczyć” z jedną z naszych ścian, zapraszamy ich do tańca. Mimo przewagi liczebnej, torunianie jednak rezygnują z zabawy i wyjeżdżają z miasta. Chyba im się bardzo spieszyło, bo jedno z aut wybrało drogę na skróty przez jakieś pole kukurydzy. A szkoda, bo mogło to być najciekawsze wydarzenie tego dnia. I nie próbujcie się tłumaczyć, nagrania z kamerek nie kłamią. Na sam koniec dnia, na wspomnianej wcześniej miejscówce przy grillu i browarze świętujemy wraz z Polonistami do późnych godzin.

Teraz czas na kolejny krok ku pierwszej czwórce i starcie ze Stalą Gorzów, które już w najbliższy piątek o 18:00! Dziękujemy kibicom bydgoskiej Polonii za wsparcie i wspólny melanż. Do następnego! Ave GKM! Derby są nasze!

 

Apator Toruń:
Niedziela, ruszamy w 12 aut młodego składu ze zbiórki pod Toruniem. Trasa bez przygód. Meldujemy się pod stadionem o 14 30 i czekamy na wejście ponad 30 minut, ze względu na brak kłódki przy jakiejś śmiesznej bramce sektora buforowego. Po wejściu na ten wasz śmieszny stadion zaczynamy biesiadę od giętej stadionowej i piwka. Pozdro dla organizatorów za brak śmietnika na sektorze! Po pojawieniu się całej 400 osobowej załogi zaczynamy głośny doping, który jak na wyniki naszych kolarzy, trzymał dobry poziom. Zaszokowani tą piękną ogromną oprawą rywala zaczynamy podkreślać naszą sympatię do obecnych kibiców na młynie GKM’u. Podczas meczu pada dużo „pozdrowień” z obu stron. Praktycznie cały mecz prują się do nas menele zza płotu sektora buforowego, tych panów pozdrawiamy podwójnie. Dosyć sprawnie opuszczamy teren stadionu wyśmiewając pod drodze waszą reprezentacje meneli. Po wyjeździe ze stadionu udajemy się na parking okolicznego marketu, czekamy na resztę ekipy z malutką nadzieją na odwiedziny lecz nic z tego. Ruszamy w drogę powrotną bez większych przeszkód. Po zjezdzie z autostrady w Toruniu, dostajemy telefon od chłopakow, którzy wyruszli samowolnie w miasto zamalować jakieś grafy. Informują nas oni, że wyskoczyły do nich jakieś bambry i każą czekać za ekipą GKM’u… żadnego zaproszenia do walczyka ze strony tych panów nie było także tyle w tym temacie.

 

Uprzejmie przypomniamy wam o zeszłorocznej ucieczce z parkingu stadionowego w las, oraz waszych honorowych akcjach z poprzednich derbów typu skrojenie i pobicie dziewczyny pod stadionem lub atak na szalik i kierowce który prowadził samochód z rodziną i małym dzieckiem. Wy to jednak macie jaja chłopaki nie ma co..
Za przepiękną akcje waszej koalicji przeciwko Zawiszy, również otrzymujecie oklaski i gromkie brawa z naszej strony. Powoli zbliżacie się do poziomu naszego lokaln3go rywala, który nie ma jakichkolwiek zasad ani honoru, ma swoje karty i swoje reguły i zrobi wszystko żeby wygrać, nie ważne jakim kosztem. Jeśli tak bardzo chcecie wyprzedzić ową najlepszą młodą ekipe w Polsce to musicie tylko wjechać w 20 osób na sprzęcie do domu nastolatka, który mieszka z rodzicami, zabić mu psa, zaparkować 100 metrow dalej pod firmą i dać się elegancko nagrać na kamerach, wyrzucić cały sprzet pod najblizszy samochód i później zrobić z nas konfidentów. Co więcej wisienką na torcie jest to, że waszym obowiązkowym wyposażeniem młodego adepta musi być: maczeta, miecz samurajski oraz pistolet gazowy, bez tego ekwipunku w waszej torbie sportowej ani rusz jeśli chcecie być najmocniejsi na kujawach i macie aspiracje żeby zniszczyć naszą „potężną” ekipe..

Do zobaczenia w Toruniu, rownież tak jak wy, załatwimy wam, że nie wniesiecie żadnej flagi ani kawałka oprawy. Nie zapomnimy również poinformować którędy bedą wracać wasi kanalarze z poloni. Buziaki

 

relacja: GKM Grudziądz, Apator Toruń

zdjęcia: Łukasz Szalkowski, grudziadz.naszemiasto.pl