Garbarnia Kraków – GKS Bełchatów 25.11.2017

Wczoraj w Krakowie Kibole GKS-u Bełchatów świętowali 40-lecie istnienia ich klubu, które przypadało dzień po meczu w Krakowie. Oprawa była drugą oprawą, która towarzyszyła obchodom 40-lecia. Pierwszą oprawę Bełchatowianie zaprezentowali w meczu z Błękitnymi Stargard (19.11.2017).

GKS Bełchatów – Błękitni Stargard 19.11.2017

 

Poniżej prezentujemy relację Brunatnych:

Jubileuszowy wyjazd do Krakowa, przypadający w przeddzień czterdziestych „urodzin” naszego klubu, potraktowaliśmy w sposób szczególny. Dość powiedzieć, że nigdy wcześniej w Grodzie Kraka nie było nas tylu, co tego listopadowego popołudnia na zaledwie drugoligowym meczu, na stadionie Garbarni.

W drogę z Bełchatowa ruszyliśmy 4 autokarami i bodajże dwiema furami. Od początku było mocno melanżowo – dyscyplina została „poluzowana”, bo w końcu to urodziny – należało świętować i się bawić. Jakby tego było mało, swoje urodziny obchodziło tego dnia dwóch stałych wyjazdowiczów (sto lat!), a nasza wierna fanatyczka miała tego dnia swój setny wyjazd (gratki!), więc okazji do wzniesienia toastu było aż nadto.

Na jednym z postojów spięte wąsy zaczęły rozdawać mandaty za sikanie, doszło do pyskówek, na co od razu zareagowali przeładowaniem shotgunów i gazowaniem. Paru z nas konkretnie oberwało pomarańczowym świństwem po twarzach i trzeba było udzielić im pomocy. Podróż nie tylko z tego powodu się przeciągała, w efekcie czego zanotowaliśmy spore spóźnienie i pod kameralny stadionik jednego z najstarszych krakowskich klubów podjechaliśmy na końcówkę I połowy. Na szczęście wejście na obiekt było w miarę szybkie, a kontrola pobieżna, by nie powiedzieć wybiórcza. Dzięki temu cała przygotowana przez nas oprawa bez sprawdzania wjechała na sektor, rozwiewając nasze wcześniejsze obawy.

Na sektorze melduje się nas 240 osób, w tym 19 Braci z Wisły Sandomierz (dzięki za wsparcie!). Mecz nie był imprezą masową, więc nasi zakazowicze nie musieli zostawać pod kasami. Rozwieszamy dwie flagi („Bełchatowianie” i brytyjkę) i ruszamy z dopingiem. Ten był w miarę niezły, choć nie wszyscy angażowali się do niego tak, jak powinni. Prezentujemy też drugą część naszej jubileuszowej oprawy, której pierwsza część została zaprezentowana na domowym meczu z Błękitnymi. I tak nad głowy wjechała nasza rocznicowa sektorówka, a z przodu sektora trzymaliśmy w rękach transparent „40 RAC SPŁONĘŁO”,(będący kontynuacją tego z poprzedniego meczu – „40 LAT MINĘŁO”). Z lewej strony transa wymowny symbol – dwie skrzyżowane race z napisami „Ultras GKS BP`08, ACAB, Je*ać psy!”. Zjechaniu sektorówki na dół towarzyszyło odpalenie wiadomej ilości rac, w asyście kilkudziesięciu machajek. Jedno ze świecidełek przypadkiem poleciało za płot, na brzeg murawy. Potem już do końca meczu prowadziliśmy niezły doping. Po ostatnim gwizdku piłkarze przyszli do nas i przybiliśmy piątki, kilku z nich podarowało nam też swoje koszulki.

Jeszcze słowo o kibicach gospodarzy, którzy utworzyli kilkunastoosobowy młynek, dopingujący w asyście bębna. Rozwiesili kilka dużych rozmiarów flag. Garbarnia to kameralny, ale bardzo zasłużony klub z przedwojennymi tradycjami – mistrz Polski w 1931 roku! Czuć było na trybunach specyficzny, rodzinny klimat i przekrój przez pokolenia. Co ciekawe, po ostatnim gwizdku miejscowa publiczność została wypuszczona z trybuny przez… murawę, maszerując tuż pod naszym sektorem. Nie spotkaliśmy się z taką sytuacją chyba nigdy na kibicowskim szlaku. Jedna z flag gospodarzy przykleiła się do rąk naszego kibica, ale płótno szybko oddaliśmy, jako, że miejscowi nie mają nic wspólnego z zasadami ruchu ultras.

Podróż do Bełchatowa, znów pod znakiem melanżu, trwała – podobnie jak w tamtą stronę – bite sześć godzin! Wieczorem część z nas udała się jeszcze do bełchatowskich klubów, a wszyscy szykowali się już na mające nastąpić następnego dnia oficjalne obchody 40-lecia GKS-u, zorganizowane wspólnie przez klub i nasze stowarzyszenie kibiców, z inicjatywy fanatyków.

 

GKS Bełchatów:

Garbarnia Kraków:

 

Więcej zdjęć znajdziecie na kibicowskim Fan Page GKS-u Bełchatów – Bełchatowianie.

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments