PP: Iskra Banie – Flota Świnoujście 05.06.2024

W minioną środę kibice Floty Świnoujście spontanicznie wybrali się na mecz z Iskrą Banie, który rozgrywany został w ramach regionalnego Pucharu Polski. W 65.minucie meczu lokalni kibice zaczęli ubliżać przyjezdnym, którzy nie pozostali dłużni i ruszyli w ich stronę, więcej w relacji samych zainteresowanych.

 

Relacja Floty Świnoujście:

Spontanicznie wybieramy się w środę na wyjazd do Bani w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Na mecz docieramy w 10 minucie, od razu zaznaczając swoją obecność, a Wyspiarze już prowadzą 0-1. Przed stadionem czeka na nas spora ilość wąsów, co na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne na meczu bez historii. Na meczu, ku naszemu zaskoczeniu, jest równie duża liczba miejscowych kibiców. Gospodarze, ze sporadycznym dopingiem, częściej pozdrawiają Pogoń niż dopingują swoich kopaczy, lecz według naszej wiedzy to nawet nie był żaden FC. Do 65. minuty na stadionie panuje kultura, gdzie „lokalsi” upominali nawet swoich za zbędne napinki. W 65. minucie nagle coś się im odkleja i zaczynają nam ubliżać. Ze względu na brak ochrony na stadionie, szybko udajemy się pod ich sektor, aby dać do zrozumienia, co o tym myślimy.

Cała trybuna ucieka na nasz widok, a kibice uciekają z flagami. W międzyczasie lecą w nas race, pojawił się również kastet w rękach jednego tubylca. Kilka osób, które się postawiły, zalicza oklep. Dopadamy także uciekającego gościa z flagą, i gdy już mamy ją praktycznie całą w swoich rękach, pacyfikują nas wąsy, co ratuje Iskrzan przed ich utratą. Mecz jest przerwany na kilka dobrych minut, we wszystko miesza się policja, prewencja oraz kryminalna, i zaliczamy glebowanie z zawijaniem. Przy zatrzymywaniu Naszych, po raz pierwszy spotykamy się z takim frajerstwem „lokalsi” kibicujących policji. Cała sytuacja mogła się dużo gorzej dla Nas skończyć, lecz poza delikatnym oklepem od wąsów, kończy się tylko na mandatach. Oby każdy miał w takiej sytuacji tyle farta, co My!

Możliwość komentowania została wyłączona.