Relacja Kibiców Astry:
IV rundę Okręgowego Pucharu Polski przyszło nam rozegrać w deszczowe środowe popołudnie z naszym byłym zgodowiczem Jarotą Jarocin. Po raz pierwszy od dawien dawna na meczu domowym mamy nieproszone towarzystwo w postaci smutnych panów, którzy również kamerują nasz sektor przez całe spotkanie. Na tym meczu wystawiamy około 40 osobowy młyn, co mając na uwadze pogodę i godzinę rozgrywania meczu nie jest jakimś fatalnym wynikiem. Na płocie wieszamy dwie flagi oraz transparent dla naszych ziomków przebywających na „przymusowych wakacjach” (PDW!). Prowadzimy dobry doping przez całe spotkanie. Wraz z początkiem drugiej połowy prezentujemy prostą oprawę przygotowaną przez naszą młodzież, na którą składa się transparent: „W pucharze gramy – to odpalamy”, machajki oraz świcidełka (race, ow, strobo). Całość wyszła całkiem fajnie. Dodatkowo w drugiej połowie leci kilka paczek achtungów. Niestety piłkarze przegrywają mecz 0:3. Po meczu nasi zawodnicy dziękują nam za doping. Co do kibiców gości pojawili się u nas w około 20 osób, wywiesili dwie flagi oraz prowadzili przerywany doping, momentami słyszalny u nas w sektorze. W drugiej połowie odpalają piro.
Relacja Kibiców Jaroty:
W 1/8 finału Pucharu Polski trafiamy na atrakcyjnego rywala. Astra Krotoszyn – nasz były zgodowicz. Fakt, że mamy bliski wyjazd i gramy z drużyną, która ma kibiców. Trzeba było się zmobilizować. Gdyby mecz rozgrywano w weekend, zapewne liczba byłaby kilka razy większa. Ale mimo to, jesteśmy z siebie zadowoleni. W Krotoszynie stawiamy się w 24 osoby, w tym 3 braci z LKS-u Czarnylas (dzięki!). Na płocie wywieszamy czarną flagę „Jarota” i flagę eLKSy „MW”. Miejscowi zbierają się w około 40 osób, w drugiej połowie wywieszają transparent „W pucharze gramy – to odpalamy” i odpalają kilka rac. My chwilę po zaprezentowaniu przez nich pokazu pirotechnicznego, prezentujemy swoją oprawę. Najpierw rozwijamy czarną folię w formie sektorówki, następnie odpalamy 15 rac w asyście stroboli i wojskowych świec dymnych. Efekt bardzo dobry, choć szkoda, że świeca odpaliła z lekkim opóźnieniem. Jeśli chodzi o doping to po obu stronach mógł być lepszy. Spotkanie wygrywamy przechodząc dalej. W ćwierćfinale przyjdzie nam zagrać z Victorią Ostrzeszów.
Astra Krotoszyn:

Jarota Jarocin:







