Wywiad z chuliganem odc. 145 – Wojciech Wencel 15 października 2020

Gdy wiersze Wojciecha Wencla trafiły do kanonu lektur szkolnych, „GW” i TVN wpadły we wściekłość. W TVN24 feministka Manuela Gretkowska zaliczyła poetę, laureata Nagrody Józefa Mackiewicza i Nagrody Kościelskich do „głupich ludzi”. Ale Wencel jest wiernym kibicem Arki Gdynia i jako taki skomentował owe wrzaski „Na listę lektur szkolnych wjechałem z bramą”.

Jak mówi, kibicowanie ukształtowało go także jako twórcę: – Gdybym nie był kibicem Arki pisałbym i postępował inaczej, bo miałbym w sobie elementy oportunizmu. Kibicowanie ugruntowuje w człowieku naturalne reakcje na różne rzeczy. Jeżeli jest świństwo, ktoś kogoś sprzedaje, to intelektualista potrafi to zracjonalizować, w jakiś sposób przyswoić. Staje się oportunistą. Kibic tak nie potrafi.

Wojciech Wencel wydał właśnie książkę „Wierzyński. Sens ponad klęską” – biografię poety Kazimierza Wierzyńskiego, której przez 30 lat, mimo wielu zapowiedzi, nie odważył się napisać żaden uniwersytecki historyk literatury.

Jak podkreśla Wencel, nigdy nie czuł się częścią literackiego salonu III RP, zawsze był outsiderem:

– Budowałem własną tożsamość poprzez rodzinę, poprzez klub, Arkę Gdynia, poprzez pracę nad sobą, poznawanie historii, zbieranie książek. Wszystko, co robiłem, było wbrew stadnym postawom i robiłem to dla siebie.

W programie zaskakująco mówi o znaczeniu ruchu kibicowskiego dla niego, ale także dla postaw młodych kibiców, często odmiennych od ich wychowanych na medialnej papce rówieśników.

– Dawna kultura I Rzeczpospolitej od 6. roku życia wychowywała chłopaka do służby Ojczyźnie. Na szablach chrzczono dzieci, szabla wiązała się z honorem i z wiarą w Boga. Ten pierwotny głód honorowej walki w czasach gdy nie ma wojen, gdy nie można realizować go na polu bitwy, jakoś realizuje się w ruchu kibicowskim. Uzewnętrznia się to, co jest w duszy każdego młodego mężczyzny. Wróć, już nie każdego jak się dzisiaj okazuje, w epoce LGBT.