Polsko-ruskie zawody w przeciąganiu liny 28 marca 2019

Przerwę na reprezentację postanowili także wykorzystać Polscy Kibice, a konkretnie kibice Lechii Gdańsk. Rozegrali zawody w przeciąganiu liny, a ich przeciwnikami byli Rosjanie – kibice Spartaka Moskwa z grupy Boxers Team. Przedstawiciele obu krajów wystawili po 30 zawodników – zawody wygrali kibice Lechii Gdańsk! Pojedynek w przeciąganiu liny trwał niespełna 2 minuty.


Kilka dni temu na jednej z rosyjskich stron pojawił się opis bitki Lechii ze Spartakiem Moskwa, poniżej trochę przetłumaczonego tekstu:

Wczorajsza wiadomość o walce polsko-rosyjskich ekip bezwzględnie została hitem na liście przebojów ostatnich wielkich wydarzeń na wszystkich europejskich i ojczystych serwisach o zbliżonej tematyce. Bez wątpienia szanse zrobienia spotkania w takim formacie to wielka zasługa osób decyzyjnych z dwóch grup. Znaczna część sukcesu w tej sprawie zależy od inteligentnej organizacji i szczęścia. Zwracam uwagę, że większość stron na mediach społecznościowych informacje kopiowały od innych krótko pisząc o wydarzeniu. Chociaż poza tą krótką informacją jest kilka innych ciekawych:

1. Banda Boksera & Co
2. Ciekawe, że Rosjanie przyjechali w koszulkach Arki z napisem „Jebać Lechie” i wiedzieli o tym wcześniej, w przeciwieństwie od gospodarzy, którzy byli postawieni przed faktem nagle w piątek.

Podsumowanie Kabany + Banda Boksera przeciw Lechii Gdańsk, zwycięstwo Lechii.

 

Gdzieniegdzie pojawiała się również informacja o tym, że na miejsce bójki nie dojechało 10 rosyjskich kibiców, a walka odbyła się w proporcjach 27×42 na korzyść Polaków, jednak zainteresowani kibice Spartaka zanegowali ją, a walka odbyła się po równych liczbach.


AKTUALIZACJA 28.03.2019, godzina 21:30:

Okiem obserwatora, pierwszy do tej pory opis i jedyny:

W związku z dziwnymi relacjami, jakie płyną do nas z Moskwy, przedstawiamy prawdziwą wersje wydarzeń.
O chęci sprawdzenia się z nami dowiadujemy się w piątek 22.03., czyli 2 dni przed walką. Mimo, że nie bijemy się na tak małe liczby, przystajemy na propozycję 30vs30. Kibice Spartaka (Bokserzy i Dziki) wybrali miejsce starcia, które dzień przed walką nam pokazują. Liczby są zmniejszane przez naszych przeciwników wraz ze zbliżającym się starciem dochodząc do 25vs25. Do zaplanowanej walki wszystko wyglądało na pełen profesjonalizm, aż przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Niestety, w dniu walki nie ma ich na czas. Po 20 min oczekiwania wracamy do aut. Przy parkingu idzie do nas 2 Rosjan twierdząc, że auta im się popsuły, że pobłądzili i że za 30 min będą. Po tym czasie i po potwierdzeniu przez kibiców Spartaka, że są gotowi, wracamy na ustalone miejsce. Niestety, w miejscu wybranym przez naszych przeciwników są grupki spacerowiczów i sami znajdujemy nowe miejsce osłonięte wysoką wydmą. Po oględzinach miejsca przez oponentów, zostaje ono zaakceptowane. Po kolejnych 30 min przybiega jeden z rosyjskich obserwatorów, że nie wie, gdzie są jego kumple. Czas mija. Wreszcie znajduje swoich, wraca do nas informując nas, że oni mają miejsce w lesie i tylko tam mogą się bić i nie wie czemu nie tu, gdzie stoimy. Nasi obserwatorzy idą zobaczyć to miejsce. Okazuje się, że Bokserzy i Dziki stoją na ścieżce szerokiej na 3 metry. Z jednej strony bagno, z drugiej rów około 0,5 metra głęboki. Nasz obserwator oznajmia im, że my chcemy się bić wszyscy, a nie 3 pierwsze osoby i czekamy w miejscu wcześniej ustalonym. Niestety, impas trwa kolejną godzinę. Idziemy więc pod auta Rosjan. Tam siedzi jedna osoba od nich, której mówimy, że ma przyprowadzić swoich kamratów. Jako ciekawostkę możemy napisać, że w jednym z aut dostrzegamy barwy baby z Gdyni i koszulkę jeb.. Lechię. Po jakimś czasie Rosjanie zawołani przez jednego ze swoich kolegów przychodzą, ale z lasu na teren szerszy od leśnej ścieżki nie chcą wychodzić. Jeden z nich pokazuje goły tyłek w nasza stronę i tym podobne historie .


Po dłuższym zastanowieniu i wkurwieniu całą sytuacją decydujemy się iść do przeciwników. Widząc, że ich obserwatorzy nie odchodzą na bok i stoją w pierwszej linii, nasi idą z nami. Rosjanie mieli 5 obserwatorów, naszych było na miejscu 5 plus 2 dojeżdża autem przed wejście do lasu. Kolejne auto dojeżdża na koniec i nie uczestniczy w walce, tylko pomaga Rosjanom i pilnuje, żeby nasze wkurwione głowy nie przesadziły w biciu. Walka odbyła się 32 ChWM na 30 Chuliganów Z Moskwy. Nie doszłoby do dysproporcji, gdyby wyszli normalnie do nas na otwartą przestrzeń, czy przybyli na ustalone miejsca. My jesteśmy chuliganami, chcemy się bić, nie rozumiemy takiego zachowania i nie akceptujemy go.
Sama walka zaczęła się od ucieczki Rosjan ze ścieżki w jeszcze gęstszy las i na wyżej położony teren tak, żebyśmy musieli atakować pod górę. Obiegamy ścieżka jeszcze dalej i wybiegamy na nich. Bójka nie trwa dłużej niż 2 min. Rosjanie maja dwa dobre momenty, ale pękają, gdy mają coraz więcej KO. Walka ostra z tego powodu, że po KO i basta wstawali w amoku i dalej chcieli się bić.

Cyrk z niewychodzeniem z lasu w Polsce się nie zdarza, dlatego jesteśmy zszokowani, że renomowani Chuligani ze sceny rosyjskiej tak się zachowali. Jeszcze raz mówimy – My CHWM jesteśmy starą szkołą. Zamiast kombinować, wolimy działać. Zamiast wrzucać fotki i filmiki wolimy trenować. Jesteśmy honorowi, jak ktoś podchodzi do nas z honorem. Opis nie jest reklamą tylko i wyłącznie wyjaśnieniem tej dziwnej sytuacji, której nie potrafimy zrozumieć.
Wszystko odbyłoby się w zaplanowanych liczbach, gdyby Boksery i Dziki wyszli do walki na miejsce, które wybrali wcześniej. Finalnie walka 32vs30 i bezproblemowe zwycięstwo ChWM. Całość nie dłużej, jak 2 minuty.
Pozdrawiamy wszystkich prawdziwych chuliganów.


AKTUALIZACJA 29.03.2019, godzina 20:00:

Dzisiaj na stronie supportersnews.ru pojawiła się odpowiedź Boxerów i Kabanów na relację Lechii Gdańsk. Oryginalny tekst znajduje się tutaj: https://supportersnews.ru/glavnaja/otvetkabanovibb/. Poniżej możecie przeczytać nasze tłumaczenie, które uwzględnia niektóre określenia pisane slangiem. Forma i sposób przesłania staraliśmy się dobrać do polskich odpowiedników tych słów.

 

PONIŻEJ TŁUMACZONA ODPOWIEDŹ

 

Odpowiedź Bokserów i Kabanów na relację Lechii Gdańsk + zwrot do kanapowych ekspertów w Rosji

1) Planowaliśmy spotkać się po 50, ale zdecydowane było po 25, a bójka była 30 na „ich było więcej” )) (red. )) – nawiasy oznaczają uśmiech – :))
My was wszystkich policzyliśmy, my was wszystkich widzieliśmy i bardzo dobrze zapamiętamy tą wieczność (red. ten moment czekania) kiedy staliście na przeciwko nas za naszymi samochodami przez które mogliśmy przejść tylko pojedynczo, ale nie będziemy dyskutować. )) Nie będzie wymówek tylko odpowiedź na waszą relację.

A właśnie wariant z miejscówką w lesie szerokości 10 metrów bez rowu i miękkiej gleby wy odrzuciliście, ale o tym zapomnieliście. Prawda? Tak bywa, rozumiemy. Tak bywa zawsze kiedy bez problemów zwyciężasz ))))

Walczyliśmy długo, szczelnie i ostro. Osoba od nas mierzyła czas, ale dobrze… czy to teraz ma jakiś sens. ))

Walka odbyła się z szacunkiem z obu stron. Nam nie było co dzielić i tak myśleliśmy do tej relacji Lechii Gdańsk, teraz nam to zrobić bardzo ciężko.)) (red. teraz zwrot do Lechii) Czy nie widzicie sprzeczności: do Was przyjeżdża z 2000 km ekipa, robi wszystko profesjonalnie (c) (red. (c) – symbol cytatu), kontaktuje się z wami, umawia na walkę, przyjeżdża na miejsce, nie ucieka z tego miejsca, proponuje wam opcje kilku miejscówek aby wam się podobało. Z jednym szczegółem – musimy być ukryci w lesie… o jaki cyrk chodzi?:D Jaki problem macie żeby walczyć w lesie? )))

My również spokojnie, pewnie i z uśmiechem wszystko to czytamy jak i wtedy, gdy staliśmy na przeciwko was i patrzyliśmy wam w oczy.)) Apropos jest powiedzenie „kiedy wymawiasz znaczy jesteś winny”!

Więc my nie będziemy tego robić, ale to zrobiliście wy!

Tylko odpowiemy na kilka zabawnych momentów )) bo ja pierdolę jakie to śmieszne… :D

Co tam opowiadaliście o obserwatorach, którzy dołączyli do bójki, o dwóch samochodach i o 30-stu osobowej ekipie? Oni już tam byli prawda?)) Wy przyjechaliście walczyć 30×30? My zaczęliśmy zmniejszać naszą liczbę jak już przyjechaliśmy, prawda? Gdzie zgubiliście pięciu chłopaków?)) I sami mówicie 5+(samochód)2 (red. niezrozumiale napisane), i jeszcze samochód… który pomagał Ruskim :D To ile to było osób i dlaczego nasi obserwatorzy walczyli gołymi rękami i bez ochraniaczy na zęby, a wasi byli wyposażeni i gotowi do boju ))

No i zajebiście, że wy nas ŁATWO rozbiliście w 2 minuty… Tylko przy dwóch dobrych momentach u nas (c), wasze słowa brzmią jako UZYSKANIE PRZEWAGI nad walką… Ale to było wtedy, kiedy wszystko było łatwe :D Jak fajnie mogliśmy przez te 2 minuty zaliczyć nokauty, ale wstać i znów walczyć ))))))

Nie trzeba oczerniać imienia waszych decyzyjnych! Oni osobiście odciągali was od naszych chłopaków i później pomagali uciec z miejsca walki. Pokazali osobisty jak i ogólny (red. ze strony całej ekipy Lechii) szacunek ściskając nam po męsku dłonie. Za to wielki szacunek!

Czy my was czymś oskarżaliśmy? Czy mamy do was pretensje? Dlaczego wy nie skontaktowaliście się z nami aby wyjaśnić sytuację, po chuj wy to wszystko napisaliście, czy tego uczy was „stara szkoła”?

2) Żadnych pytań i pretensji do Polskiej strony – ich zwycięstwo, nasza porażka. Kropka.

Wszystko trzeba było pokazać na miejscu, nie na papierze, nie w internecie i nie w słowach. Nikogo z tych, których tam nie było nie musi to obchodzić dlaczego i jak. Milczeliśmy! Kto was prosił?? Po co wszystkie wersje ze szczegółami naszego przyjazdu. Pojebało was??

 

3) Szacunek tym Polakom, którzy uczciwie walczyli i nie zgubił BIAŁEJ godności – tacy tam byli. Ścisnęliśmy ręce wtedy i ściśniemy w jakiejkolwiek innej sytuacji w przyszłości.

Kutasy, plotkarze i internetowi napinacze są wszędzie. Im teraz z tym żyć i za to odpowiadać…

 

4) Mamy tylko jedną pretensję: prosiliśmy, minimum miesiąc ciszy! Nie tylko w internecie, ale wszędzie! Ostrzegaliśmy, że jeśli informacja pójdzie w inne miasta Polski to trafi do Rosji i w rezultacie pojawi się w internecie. Tak też wyszło – odpowiedzialność za to leży po polskiej stronie! Wasz decyzyjny dał obietnicę i nie dotrzymał jej! Mieliśmy wielki problem przy wyjeździe! Wina za te kłopoty leży na was!

I więc teraz kto was kurwa prosił dawać relację?? Gdzie zobaczyliście, że daliśmy oficjalne komentarze? Gdzie jest nasz podpis? Gdzie są imiona naszych ludzi? GDZIE??????? Zapytajcie tych osób, którym sprzedaliście informację w dniu walki i tych administratorów, którzy to wszystko publikowali!

 

5) Nie szanujemy wszystkich skurwysyńskich kłamców w Rosji.

O wasze jebane opinie nikt nie pytał.
Każda grupa (red. media społecznościowe na vk, telegram), każdy admin, każdy skurwysyn ekspert – wszyscy są kurwami i skurwysyńskimi kłamcami.
Wy sprzedaliście informacje (krzywe i nieprawdziwe) w dzień walki.
Wy wszyscy zrobiliście nam problemy.
Z nikim z was ni bokserzy ni dziki nie mają spraw, nie mają relacji ani kontaktów. Ale wy kurwy wybrudziliście nasze Imiona, chociaż was kurw o to nikt nie prosił.

Odkąd rosyjskie grupy (red. j/w) przyjmują stronę przeciwnika?
Nie pisaliśmy nikomu nigdzie żadnych liczb, czy wersji. Jest tylko jedno źródło gdzie były cytaty i zrzuty ekranu od tych, którzy trzymają swoje słowa (red. inaczej odpowiadać za swoje słowa), ale to nie było naszą oficjalną relacją. To tylko była osobista opinia.

Nie planowaliśmy wcale dawać komentarzy od ekip, ale nawet ktoś mógł przetłumaczyć „relację Spartaka” i wysłać w Polskę. Jacy fajni rosyjscy ludzie…

Źródło gdzie były zrzuty ekranu nie ma z nami żadnych stosunków, nie przyklepujcie nam tego!

Jeszcze raz dla tępych: do tej relacji (red. relacji Lechii) my z nikim nie rozmawialiśmy z żadną grupą (red. w internecie) i nie dawaliśmy oficjalnych relacji. Skąd wzięły się cyfry 42 i 28 nie mamy pojęcia.

Wszystkim publikującym, wszystkim adminom: kurwy, nie śmiejcie znów naszych imion wspominać. Robimy z wami nie te same sprawy (red. dają im informacje – jedni walczą inni w internecie…), ale widzimy różną rosyjską mentalność.

6) Koszulki Arki o niczym nie mówią, trzeba mniej przewracać cudze samochody i skakać po nich. Wtedy trosk będzie mniej i będzie mniej do myślenia ))

 

7) W sumie Polacy wszystko opowiadali między wiersze )) Kto ogarnięty ten kuma istotę okolofutbola (red. ustawki) i wszystko zrozumie )) Nie będziemy kwestionować )). Wszystko było zrozumiałe )))) Jak i wynik walki. BEZ ŻADNYCH WYMÓWEK.

 

8) Kto z nas jest prawdziwy, kto jest profesjonalistą, kto był uczciwy w walce i słowach czas pokaże…

Legia i Ruch zachowywali się o wiele bardziej wartościowo, nie pozwalali sobie na takie zachowanie –  niepotrzebnie robiliście te ruchy po walce: jedną relacją zniszczyliście cały szacunek, który mieliśmy do was!

My przyjęliśmy porażkę i nie jesteśmy źli na was, SZANOWALIŚMY was, uważaliśmy was za oddanych partnerów do walki… Ale wy wszystko przekreśliliście tym cyrkiem nie przestrzegając umowy o milczeniu i wszystkich tych gadkach!

Wcale nie było to uczciwe zachowanie dla „ludzi starej szkoły”.

Jako uczciwi chuligani zapraszamy do nas ))) Powtórzymy scenariusz z dwoma samochodami i „samochodem pomocy” )). Wszystko było rzetelne, więc powtórzymy wszystko z małymi szczegółami. Tylko nie będziemy kilka godzin stać i piszczeć w histerii za drzewami, a później robić komedii. Tego u nas nie było i nie będzie.

Po chuj ten cyrk, który zrobiliście w internecie? Dla kogo, po co? Byliśmy z wami tam, zrobimy kontynuację później. Po co robicie świadków i plotki. Weźcie jeszcze zgłoście to na psy!

Sądziliśmy, że jesteście poważnymi mężczyznami – cóż byliśmy w błędzie i na próżno okazywaliśmy szacunek…

„Kiedy wymawiasz znaczy jesteś winny”.

Bądźcie dumni dalej w swoim BEZPROBLEMOWYM zwycięstwie w swoich domach z wyboru ludzi ze swojej 250-osobowej ekipy (ze słów waszego decyzyjnego), nie licząc zgodowiczów, czy układowiczów. Przeciwko tym, którzy mogli z nami przyjechać, którzy ileś dni byli w drodze bez snu. Czy naprawdę jesteście tak zadowoleni?

OK. Przyjmujemy waszą wersję: 32×30, 2 minuty. Wyzwanie przyjęte!

Powodzenia Lechia, jeszcze wam się przyda!