Nagonka na kibiców Bałtyku po zamalowaniu muralu „Teraz Polka” 26 listopada 2020

We wtorek na łamach naszego fanpage’a opublikowaliśmy wpis kibiców Bałtyku Gdynia, którzy wyremontowali elewację jednego z budynków w centrum Gdyni, prezentujemy go poniżej:

 

Bałtyk Gdynia Kibicowsko:
Dziś rano w centrum Gdyni naprawiamy elewację jednego z budynków zamalowując obrzydliwą grafikę tzw. „strajku kobiet”, tj. lewackiej organizacji szerzącej nienawiść i nawołującej do mordowania dzieci!!! Bohomaz wisiał w centrum od miesiąca bez reakcji – a przecież użyta nazistowska symbolika jest karana z urzędu! Symboliczna faktura na sumę 1 PLN pozostawiona na miejscu ku rozwadze władz samorządowych, które słabo się starają by hasła nienawiści zniknęły z polskich ulic. Nie ma naszej zgody na antywartości, mordowanie dzieci, ataki na kościół i polskie tradycje. Lewactwo nie przeprowadzi w Polsce satanistycznej rewolucji!!! V. Nie Zabijaj!!!

 

Na przestrzeni ostatnich dni na fanów SKS-u spadła między innymi fala hejtu, ponadto większość lokalnych mediów opisywały akcję jako… wandalizm. Na kibicowskim profilu Kadłubów pojawił się obszerny wpis na ten temat, całość prezentujemy poniżej:

 

Gdybyśmy chcieli się komuś oświadczyć, to byśmy napisali oświadczenie, ale tym razem przeczytajcie sobie po prostu zwykły opis rzeczywistości. Że jest ona patologiczna i że być może wielu ludzi całkowicie straciło punkt odniesienia, także moralnego? Cóż, jeśli ktoś posiada wyraźne poglądy to będzie ich bronić – co niniejszym czynimy.

Po naszej akcji zamalowania antyludzkich, siejących nienawiść i nawołujących do morderstw oraz przemocy, bohomazów na jednym z budynków w centrum Gdyni, odezwał się chór nieświęcie oburzonych. Lokalne media, lokalni oportuniści z samorządu, lokalni oportuniści podłączeni w różne lokalne zależności; tak właśnie wygląda rzeczywistość w Trójmieście.

Otóż nazwano nas wandalami, tymczasem jesteśmy obywatelami Gdyni i również mamy swoje prawa, a także – może przede wszystkim – wrażliwość. Proszę Miłych Państwa z Gazety Wyb, innych mediów. Proszę Miłych i Sympatycznych kobiet oraz mężczyzn z lokalnej społeczności. Proszę Jaśnie Oświeconej Władzy Samorządowej:

Mural – zresztą nie tylko ten, gdyż pseudo artysta o ksywce Jay Coś Tam (oj jaki on modny i trendy, taki zachodni, wow!); mural sporządzony przez wymienionego osobnika, w najgłębszym stopniu obraża naszą wrażliwość, propaguje nie tylko nienawiść i podziały w życiu publicznym, ale także nazizm! Hitleryzm!

Coś Wam nie pasuje “Jaśnie Oświeceni”? Elito! Już tłumaczymy:

Wymądrzający się w internecie, kompletnie pozbawieni wiedzy, oraz jakichkolwiek wartości nastolatkowie pisali nam także wczoraj: “skoro błyskawica to nazizm, to w takim razie Poczta Polska to też nazizm”…Nie, Poczta Polska, czy skrzynki elektryczne z symbolem błyskawicy to nie nazizm, zaś “dzieła” pseudo artysty oportunisty i owszem. Tak zwany “strajk kobiet” także. Wytłumaczyć różnicę pomiędzy Pocztą Polską, a pseudo rewolucją bogatych wnuków funkcjonariuszy KBW nakręcaną za pieniądze zza zachodniej granicy? Już.

Nie przede wszystkim symbol, a przede wszystkim postulaty i cała otoczka tzw. “strajku kobiet” czerpią obficie i chyba wyłącznie, z dziedzictwa Adolfa Hitlera i nazistowskich Niemiec. Eugenika, a więc mordowanie nienarodzonych dzieci z powodów subiektywnie wybranych, jest pomysłem stworzonym przez III Rzeszę w celu modelowania populacji ludzkiej zgodnie ze zbrodniczymi założeniami niemieckiego narodowego socjalizmu. Eugenika, po napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę, była bardzo mocno propagowana na ziemiach okupowanych. Polki były zachęcane do mordowania nienarodzonych. Symbolami niemieckich, nazistowskich organizacji oraz służb, były tzw. runy, a więc znak błyskawicy – czy to pojedynczy, czy w innych konfiguracjach.

Tzw. “strajk kobiet” domaga się aborcji na życzenie, używając w swym logo hitlerowskich symboli. Poczta Polska nie domaga się mordowania dzieci, a po prostu doręcza przesyłki.

Ufamy że dostrzegacie różnicę…?

A teraz a propos medialnej nagonki. Otóż większość mediów lokalnych, z powodów których się domyślamy, przechodzi do porządku dziennego w opisie naszej akcji pisząc o wandalizmie.

Jakim wandalizmie? Zamalowaliśmy ścianę białą farbą; ścianę na której widniał obrzydliwie nienawistny przekaz, taki który nie powinien nigdy zaistnieć w przestrzeni publicznej, zaś władze lokalne powinny zadbać o to by ta przestrzeń była naprawdę wolna od nienawiści – a nie tylko to deklarować!

Nieważne że mural pseudo artysty powstał rzekomo za zgodą właścicieli budynku. Może w takim razie “Jaśnie Oświeceni” samorządowcy i nieświęcie oburzone media równie zażarcie będą bronić np. murala ze swastyką, albo antysemickiego?

Zachowanie mediów i lokalnych hmmm, “czynników” opisujemy jako karygodne i tyle. Państwo posługujecie się hipokryzją do potęgi, wykazujecie skrajnym oportunizmem i naprawdę deficytem w samodzielnym myśleniu – choć podejrzewamy niestety, iż nie o szczerość, czy poszukiwanie prawdy w Waszych przekazach chodzi.

Mała dygresja, ale w sumie niedygresja. Wczoraj pewno dziewczątko mocno “zestrajkokobiecone” i z “pianą” na ustach zapytało nas: “Przecież cała Europa Zachodnia w dzisiejszych czasach wprowadziła aborcję na życzenie i to jest tam normalne!!!”

Tak…Ok, a więc skoro w latach 30 tych i 40 tych w Niemczech hitlerowskich oraz okupowanej Europie, normą było mordowanie np. Żydów…Czy to znaczy że w takiej sytuacji gdy “wszyscy” coś robią, powinniśmy uznać to za dobre, wskazane i nie budzące wątpliwości moralnych…?

Tak, żeby mieć wątpliwości moralne potrzeba posiadać moralność, natomiast tzw. “strajk kobiet” i rozkrzyczane dziewczątka na ulicach, wydaje się że moralność zwalczają i to używając tak “jedwabistego” języka, że żulom spod sklepu na Witominie uszy więdną! Takie to mamy dziś kobietki czasem. Smutne.

Kolejna sprawa. Otóż od lat “tak się jakoś przyjęło”, że określenie “prawicowy” w ustach mainstreamu ma zawsze i wyłącznie wydźwięk negatywny, skrajnie pejoratywny. Nie będziemy się wdawać w dywagacje, poprzestaniemy na ufnym stwierdzeniu, iż w demokratycznym państwie prawa w jakim żyjemy, wyznawanie poglądów konserwatywnych, tradycyjnych, w żaden sposób nie powinno być cenzurowane…Tymczasem mamy wręcz do czynienia z agresją i to nie tylko słowną – wobec osób przyznających się do takich poglądów, czy w ogóle wyznawania wartości.

Kolejnym niuansem jest zakłamanie tzw. narracji. Według nas nie istnieje w Polsce obecnie lewica – gdyż lewica to wrażliwość społeczna, państwo solidarne, chroniące słabych, np. zgodnie z wartościami chrześcijańskimi. Tymczasem w Polsce taką lewicą jest tylko Prawo I Sprawiedliwość – oczywiście w kwestii społecznej. I to jest bardzo warte pochwały, tak sądzimy.

Lewicą nie są partie polityczne i organizacje przedstawiające się jakoi lewica. Te organizacje I partie na plan pierwszy wysuwają całkowicie wyssane z palca ( oby z palca! ) tzw. “prawa mniejszości”, dążenie do mordowania słabych – a więc nienarodzonych i starszych ludzi. To jest lewica? Nie, to jest lewactwo, a więc kompletna aberracja człowieczeństwa.

W Polsce uliczne lewactwo jest propagowane ze obce pieniądze przez bogate dzieci i wnuki tzw. sowieciarzy, czyli np. funkcjonariuszy zbrodniczych organizacji stalinowskich, jak KBW, SB, itd. To jest lewica? Nie, to jest wręcz kryptofaszyzm i nieważne że chcą się nazywać inaczej.

Wobec takiej sytuacji absolutnie nie godzimy się, by nas i nasze działania określać jako wandalizm! Panie Prezydencie Szczurek: zamiast dotować pseudo artystów oportunistów, którzy z wielką chęcią propagują antywartości (bo to jest dziś intratne), mógłby Pan zadbać o to właśnie, by choć w Gdyni w przestrzeni publicznej nie było można spotkać skrzywionych twarzy wściekłych z nienawiści kobiet z karabinem w ręku, oraz symbolem nazistowskim w tle! Mógłbyś Pan Szefie Miasta o to zadbać!

Ostatnia sprawa. Oportuniści ze Stowarzyszenia które od roku 2003 zarządza Bałtykiem Gdynia, też ponoć występują jako obrońcy “uciśnionych kobiet”, opatrując naszą działalność “jakże oczywistym oburzeniem”. Piszą o apolityczności, tak jakby człowiek w swej sferze lokalnej nie miał prawa do demonstrowania poglądów! Dodatkowo Pan Tomasz Florek (były Skarbnik Stowarzyszenia co do którego poczynań istnieją poważne wątpliwości natury etycznej i prawnej); osobnik ten z wielką werwą opowiada o tolerancji i apolityczności, zarazem stale i bez przerwy szerząc nienawiść oraz lewacki światopogląd w internecie. Totalna hipokryzja, całkowite zakłamanie, wiele do ukrycia…ale o tym gdzie indziej i innym razem.

Kończąc; Jaśnie Oświeceni przedstawiciele lokalnej społeczności i władz: Pragniemy zwrócić Waszą uwagę na prawdziwy wandalizm, a więc np. wysyp wulgarnych graffiti na ulicach Gdyni – na które żadnej reakcji nie ma; widać mamy do czynienia z cichym przyzwoleniem…? To karygodne! I ten język: wyp…..! Naprawdę, to jest ok? Panie Prezydencie Szczurku Wojtku: Pan zbuduj w końcu tunel na Chyloni pod torami, zamiast dawać kasę na lewusów nazywających się artystami! Pan Panie Wojtku już na tym za dużo nie ugra, choć gdybyśmy chcieli się zagłębić w szczegóły Pańskiej działalności na przestrzeni ostatnich 20 lat…No dobra, to jest temat na inną, znacznie obszerniejszą opowieść. Pan zbuduj tunel ok? Czekamy na info kiedy?

Nie czujemy się w najmniejszym stopniu wandalami. Naszą akcję przeprowadziliśmy w biały dzień przed nikim się nie kryjąc. Zasłoniliśmy białą farbą niedopuszczalne wykwity nienawiści, podżegania do morderstw i propagowania nazizmu – z jego całym ideologicznym złem.

Swoich poglądów i punktu widzenia będziemy bronić z dumą oraz otwarcie w każdej instytucji I na forum wymiany poglądów. Jednocześnie zapraszamy wszystkich do dyskusji merytorycznej, zamiast ciągłego szczucia jednych na drugich i fizycznych wręcz ataków na ludzi broniących przyzwoitości, chrześcijańskich wartości, nienarodzonych dzieci, ale także czystości języka i obyczajów, tak dziś plugawionych przez np. tzw. “strajk kobiet”, oraz lewactwo generalnie.

Ostygła nam kawa, także kończymy. Jesteśmy Prawicowym Bałtykiem Gdynia i nie pozwolimy się szykanować, tylko dlatego że bronimy wartości! Jesteśmy Prawicowym Bałtykiem wrażliwym na człowieka i problemy społeczne, na słabszych.

Nie jesteśmy dziećmi i wnukami funkcjonariuszy sowieckiego państwa okupującego Polskę do roku 1989 – tak jak np. niejaka Lempart Marta.

Pod artykułem kolaż kilku zdjęć antypolskich prac „wybitnego artysty” współfinansowanego przez Urząd Miasta w Gdyni.