25. rocznica śmierci Przemka Czai 10.01.2023 11 stycznia 2023

10 stycznia 1998 roku to szczególna data dla całej kibicowskiej braci. Wtedy to po meczu koszykówki w Słupsku, od pałki policjanta zginął 13-letni kibic Czarnych Słupsk, więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.

Kibice ze Słupska i regionu zebrali się we wtorek 10 stycznia przy ulicy Szczecińskiej w miejscu, gdzie przed 25 laty doszło do tragicznych wydarzeń. Od tamtej pory, co roku w dniu i miejscu śmierci Przemka, kibice tłumnie zbierają się, aby uczcić jego pamięć.

 

Relacja Czarnych Słupsk:

Za nami 25 rocznica śmierci Przemka. Z pod hali gryfii, ruszamy przemarszem całą ulicą Szczecińska z transparentem na czele marszu. Swoją liczbę możemy określić na 120 osób. W tej liczbie oprócz kibiców Czarnych Słupsk z nami razem Lechia Gdańsk i Bytovia Bytów.

 

Pod pomnikiem widoczni jak zawsze Gryf Słupsk, Gwardia Koszalin, a także inne ekipy Polonia Bydgoszcz, Orkan Rumia. Wszystkim zgromadzonym dziękujemy, za wspólną modlitwę za duszę Przemka.

 

Relacja Gryfa Słupsk:

Ok. 100 kibiców Gryfa melduje sie pod pomnikiem w 25 rocznicę Śmierci Przemka razem z nami delegacja braci z Chojniczanki. ZIWpJB!

 

Relacja Gwardii Koszalin:

W 25 rocznicę śmierci Przemka Czai jesteśmy obecni w Słupsku 7 osobową delegacją.

 

Stowarzyszenie Pomagamy Polonii (Polonia Bydgoszcz):
10 stycznia 1998 roku, czyli dokładnie 25 lat temu w Słupsku doszło do kilkudniowych zamieszek. Powodem była śmierć 13-letniego Przemka Czai, który wraz z grupą kibiców wracał z meczu koszykówki i przeszedł przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Chłopiec nie zdołał uciec przed policjantem Dariuszem Woźniakiem, który kilkukrotnie uderzył go policyjną pałką w okolice głowy i szyi. Funkcjonariusz bił chłopca nawet wtedy, gdy ten upadł na ziemię. Chłopiec stracił przytomność, a kibice zaczęli błagać policjantów, by wezwali karetkę. Ich prośby zostały zignorowane. Około godziny 20:20 Przemek zmarł w szpitalu wyniku wylewu spowodowanego odniesionymi obrażeniami.

Policja i prokuratura wydały oświadczenie, w którym próbowano zatuszować prawdę o śmierci 13-latka. Oświadczenie służb rozwścieczyło kibiców, którzy wyszli na ulice Słupska. Przyjeżdżający z całej Polski kibice zaczęli oblegać budynki policji. Pojawiły się płonące barykady, zdemolowano 22 radiowozy, a w policjantów rzucano butelkami z benzyną i kamieniami. Tłumy krzyczały hasła: „Śmierć za śmierć” i „MO-Gestapo”. Sytuację opanowano dopiero 14 stycznia, kiedy do Słupska skierowano dodatkowe siły – w mieście patrole sprawowało wówczas tysiąc funkcjonariuszy. W związku z ulicznymi walkami zatrzymano 239 osób. 72 policjantów zostało rannych.

Dariusz Woźniak został początkowo skazany na sześć lat pozbawienia wolności za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. W maju 2001 roku sąd apelacyjny zaostrzył karę do ośmiu lat więzienia. Mężczyzna nie odbył jednak całego wyroku – wyszedł z więzienia po odbyciu połowy kary. Rodzice zmarłego zostali przeproszeni przez ówczesnego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, ministrów, urzędników, władze miasta, komendanta głównego policji, rzeczniczkę policji. Dariusz Woźniak nigdy nie przeprosił.

W 25. rocznicę śmierci kibice z całej Polski złożyli hołd zmarłemu Przemkowi, wśród nich byli również Poloniści z Bydgoszczy.

 

Lecha Gdańsk Morena:

 

Orkan Rumia:

źródło: gp24.pl