LIVE: Na Stadionach 31.07-02.08.2020 31 lipca 2020

NA STADIONACH” to cykl, w którym będziemy umieszczać zdjęcia z każdego spotkania na polskich stadionach LIVE, co później będzie służyło jako podsumowanie kolejki. Strona nie posiada auto-odświeżania, więc zalecamy co jakiś czas ręcznie odświeżać newsa, aby być na bieżąco. Zachęcamy również do konstruktywnej dyskusji w komentarzach, które znajdują się na samym dole newsa. POSIADASZ JAKIEŚ CIEKAWE MATERIAŁY (ZDJĘCIA, FILMIKI) Z MECZÓW I CHCESZ SIĘ Z NAMI NIMI PODZIELIĆ? PISZ NA KONTAKT, ALBO BEZPOŚREDNIO NA FACEBOOKA! DZIĘKUJEMY ZA KAŻDĄ POMOC!


BARAŻE:

 

Resovia Rzeszów – Stal Rzeszów 31.07.2020


III LIGA:

 

Polonia Świdnica – Ruch Chorzów 01.08.2020

 

Ruch Chorzów:

 

Siarka Tarnobrzeg – Wisłoka Dębica 01.08.2020

Relacja Wisłoki Dębica:

Inauguracja sezonu 2020/2021, III ligi, IV gr. wypadła nam w Tarnobrzegu, gdzie graliśmy mecz zgody z Siarką. Nowa, „covidowa” rzeczywistość nie pozwala na wpuszczanie zorganizowanych grup kibiców gości, ale dzięki uprzejmości kibiców Siarki mogliśmy obejrzeć mecz z trybun. Na „wycieczkę” do Tarnobrzega udajemy się w 105 osób, w tym 10 KSG – dzięki za wsparcie. Całe spotkanie dopingujemy wspólnie z Siarką. Mamy ze sobą dwie flagi, a ze względu na to, że mecz wypadł w 76. rocznicę Powstania Warszawskiego wywieszamy nasza flagę „kadrową” w barwach narodowych. Wywieszamy również transparent dla chłopaka od Nas, który trafił za kraty. W obie strony duża eskorta. Podziękowania dla Siarkowców.

 

Nielba Wągrowiec – Pogoń II Szczecin 01.08.2020

Relacja Nielby Wągrowiec:
W meczu inauguracyjnym sezonu przyszło nam się zmierzyć z drużyną rezerw szczecińskiej Pogoni. Mecz rozpoczął się dla nas fatalnie, ponieważ już w pierwszych 2 minutach meczu przegrywaliśmy 0:2. Bardzo szybko zdołaliśmy odpowiedzieć, strzelając bramkę kontaktową. Druga połowa była niestety dominacją drużyny przeciwnej, którzy zdołali zdobyć kolejne 3 bramki i mecz ostatecznie kończy się wysoką porażką Nielby – 1:5.
Jeśli chodzi o nas, zbieramy się tradycyjnie przed meczem na „Zibku”, gdzie w sile około 50 osób (8 Mieszko Gniezno, 5 Zamek Gołańcz – dzięki!) wyruszamy na sektor. Na płocie lądują flagi Polski – Wągrowiec i Gniezno oraz transparent upamiętniający rocznicę Powstania Warszawskiego. Przez większość meczu prowadzimy dobrze słyszalny doping zagrzewający naszych piłkarzy do walki. Często rzucamy przyśpiewki pozdrawiające naszych braci z Gniezna i Gołańczy. W związku ze zbliżającymi się za 2 tygodnie derbami nie obyło się również bez „uprzejmości” w kierunku jaroty, tym samym nakręcając siebie nawzajem oraz resztę trybun na przybycie na to spotkanie. W drugiej połowie na miejsce patriotycznych flag wywieszamy oldschoolowe flagi „MKS” oraz „(V)” – legendarną fanę Miecho Fans, która w 2005 roku zawisła na naszych meczach. Po meczu zbijamy piątkę z zawodnikami i dziękujemy im za walkę. Opuszczając sektor, udajemy się w stronę „Zibka”, aby wspólnie omówić kilka kwestii dotyczących działania naszego ruchu kibicowskiego.
Już za tydzień czeka nas ciekawy wyjazd do Gniezna, gdzie zmierzymy się z zaprzyjaźnionym Mieszkiem.

 

KP Starogard Gdański – Jarota Jarocin 01.08.2020

 

Orlęta Radzyń Podlaski – AZS Podlasie Biała Podlaska 01.08.2020

Relacja Orląt Radzyń:
Wystawiamy około 90 osobowy młyn. Wieszamy 3 flagi plus transparent ,,CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM”.


NIŻSZE LIGI:

 

Zawisza Bydgoszcz – Chemik Bydgoszcz 01.08.2020

 

Bielawianka Bielawa – Lechia Dzierżoniów 31.07.2020

 

Gopło Kruszwica – Notecianka Pakość 01.08.2020

 

Promień Żary – Sprotavia Szprotawa 01.08.2020

Relacja Promienia Żary:
Na pierwszym meczu przy Z38 zbieramy się na sektorze w 30 osób. Na płocie wieszamy trans „Norbas PDW” i naszą flagę narodową „ŻARY”. Cały mecz doping w asyście bębna i jak na tą liczbę wychodziło nam to bardzo dobrze tego dnia. W drugiej połowie rzucamy jeszcze sporej ilości konfetti. Zabawa przy dobrym dla nas wyniku trwała do końca meczu. Piłkarze po hat-tricku Marka Wolaka odnoszą kolejne zwycięstwo. Oby tak dalej Panowie 💪 Po meczu zawodnicy dziękują za doping i w dobrych nastrojach opuszczamy stadion. Cieszy również powrót na boisko po kilku latach naszego obrońcy – Mariusza Hanclicha, który na pewno wzmocni defensywę… wróciły wspomnienia jeszcze z czasów 3 ligi ;)

Co do wątku patriotycznego o godzinie 17:00 w całym mieście rozbrzmiała syrena ku czci pamięci poległych bohaterów. Po drugiej stronie naszego sektora na pobliskich garażach odpalone zostały przez „kogoś” biało-czerwone świece dymne.
Promień pamięta!

 

Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Lubuszanin Trzcianka 01.08.2020

 

Wilga Garwolin – Mazovia Mińsk Mazowiecki 01.08.2020

Relacja Mazovii Mińsk Mazowiecki:
Sobotę zaczynamy u przyjaciół z Huty Czechy na meczu z KS Warka. Jesteśmy obecni w 18 osób z flaga narodową. Na stadion nie wchodzimy i prowadzimy doping zza ogrodzenia. Na drugą połowę dojeżdża nasza druga grupa w 37 osób.

Podczas przegrupowania całej zebranej tego dnia bandy, jedna osoba od nas z powodów zdrowotnych trafia do Garwolińskiego szpitala. Adrian dużo zdrowia! Cała Maza zawsze razem! Następnie ruszamy do Garwolina, najpierw na godzinę W, a później pod stadion miejscowej Wilgi.

Finalnie pod stadionem meldujemy się w 76 osób (10 HHC i gościnnie 4 Amur Wilga, 6 Sęp Żelechów – dzięki za wsparcie). Prowadzimy niezły doping w asyście bębna. Podczas całego dnia towarzyszą nam Ci co zawsze. W Garwolinie wyjątkowo spięci, wlepiający mandaty z satysfakcją na twarzach. Plany na ten wyjazd były ambitne i wszystko udałoby się wykonać, gdyby nie skandaliczne decyzje MZPN ograniczające ilość osób mogących wejść na stadion. To Ci starsi panowie zabijają piękno tego sportu w niższych ligach. Na ten temat wypowiemy się szerzej w oddzielnym poście ;)

Dzięki wszystkim za obecność! Nieobecnych zapraszamy do dołączenia i wspierania razem z nami MKSu. Nie ma nic lepszego od lokalnego patriotyzmu!

 

Orzeł Wierzbica – Powiślanka Lipsko 01.08.2020

Relacja Powiślanki Lipsko:
Inaugurację rundy zaczynamy od wyjazdu do Wierzbicy. Jako że czasy są niepewne, okres wakacyjny i co chwile słychać o obostrzeniach związanych z wirusem tak i my nie wiedzieliśmy czy wyjazd dojdzie do skutku ostatecznie jednak z Lipska lecimy do Wierzbicy w 57 osób w tym 7 osób z Broni Radom 5 osób z KSZO oraz 2 Zwolenianka Zwoleń DZIĘKI za wsparcie panowie.
Całą trasę lecimy z balastem. Po dotarciu na miejsce o dziwo zostajemy wpuszczeni na stadion, byliśmy przygotowani na stanie pod stadionem, jako że dzień wcześniej dostajemy informacje,że Mzpn wymyślił sobie nie wpuszczanie kibiców na stadiony. Tego dnia mamy ze sobą flagę wizytówkę „Królowa Powiśla” oraz okazjonalny transparent, gdyż w tym dniu obchodzimy 76 rocznice Powstania Warszawskiego. Całe spotkanie leci dobry doping, a w drugiej połowie w godzinę W odpalamy race. Mecz remisujemy 1:1 piłkarze dziękują nam za doping zbijamy piątki. Po meczu jak zwykle Meksyk z psami, którzy zjechali się jak by co najmniej przyjechał prezydent i rozdają mandaty kamerują spisują itp. DZIĘKI DLA WSZYSTKICH OBECNYCH!!!
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM.
POWIŚLANKA ON TOUR

 

Relacja Broni Radom:

W sobotnie popołudnie wspieramy w Wierzbicy Naszych BRaci z Powiślanki w 7 osób. A już za tydzień start 3 ligi. Nasz Broń nasza Broń… nasza ukochana Broń! 

 

Gryf Słupsk – GKS Kowale 01.08.2020

 

Hutnik Huta Czechy – KS Warka 01.08.2020

Relacja Hutnika Huta Czechy:

Kilka słów od nas na temat inauguracji sezonu!

Żeby nakreślić Wam cała historię związana z tym meczem musimy się wrócić aż do…huj wie kiedy.
To, co wydarzyło się na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy przewróciło nasz kibicowski świat do góry kołami. Pokrzyżowało niektóre plany, ale sprawiło również, że oczy nie jednego fanatyka Hutnika zabłysnęły niczym setka odpalonych rac.
W skrócie plan był taki: w tym roku nasi piłkarze wykręcają awans, a my przestajemy bujać się głównie po pod siedleckich wioskach. Na początku roku na luzie spoglądaliśmy na tabelę, gdzie zajmowaliśmy drugie miejsce po rundzie wiosennej. Każdy już myślami był na wyjazdach za ukochaną drużyną, które będą dłuższe niż magiczne 100 kilometrów w jedną stronę, aż tu nagle pewien typ postanowił ugotować zupę z nietoperza, co pociągnęło za sobą całą lawinę zdarzeń. Najważniejszym jednak było to, że Mati i Łuki postanowili załatwić Hutnikowi awans do IV ligi tak o, bez zbędnego pierdolenia, bez grania, bez wojaży do najmniejszych wsi byłego województwa siedleckiego, gdzie nawet psy nie szczekają dupami, bo zostały zjedzone podczas pandemii.
Tak całkiem serio to uwierzcie nam…wolelibyśmy pojechać po raz setny do jakiejś dziury, powydzierać mordy, pozaczepiać lokalne piękności, poszarpać się z chamami i świętować ten awans na trybunach, ale stało się jak się stało i tyle. Zresztą każdy z nas uważa jednakowo: należało się nam to w końcu i już!
Wracając już do meczu z KS Warka. Do samego końca nie wiedzieliśmy jak podejść do tego spotkania. Czy robić mega mobilizację, czy latać jak głupki z plakatami, czy w piątek iść na siłownię żeby napompować bicepsy, jak bardzo naściemniać żonie, dziewczynie, kochance, żeby finalnie trafić na stadion Hutnika. Stanęło na tym, że nakręciliśmy się tylko we własnym gronie. Puściliśmy jednego posta na FB i koniec mobilizacji. Jako iż poprzedni sezon nie został dokończony mieliśmy w zanadrzu przygotowaną oprawę, która miała uświetnić mecz u nas z pewnymi kasztanami. No, ale jak to bywa z marzeniami o zaistnieniu na światowej scenie ultras wszystko poszło się jebać już kilka dni przed meczem, kiedy to dostajemy wspaniałe wieści wprost z komendy o tym, że wszystkie pały zostały wypucowane, a kaski pomalowane na biało. Będzie bicie kiboli i wlepianie mandatów za krzywy chód po ulicy. No, więc skoro okazało się, że nie odpalimy czterech ton pirotechniki postanowiliśmy…zrobić inną oprawę z toną piro, ale już taką w innymi klimacie. Dokładnie w takim, o jaki niestety wielu pseudo Polaków też ma problem. Jesteśmy Patriotami, Polakami dumnymi z własnej historii. Zawsze będziemy czcić tych, którzy przelali chociaż kropelkę krwi za biało-czerwoną flagę, a że mecz przypadał na 1.08 to już każdy wie, co to miała być za oprawa, do której także nie doszło w trakcie spotkania z KS Warką.

Przed meczem zbieramy się w ustronnym miejscu. Za chwilę dojeżdża Amur w sile 4 głów, chwilę potem na gościnne występy wpada Sęp Żelechów w 6 osób, czekamy na Mazovię, która pojawiła się 20 osób i taką zgrabną około 45 osobową bandą kierujemy się na stadion, na którym oprócz piłkarzy i sympatyków sportu czekają na nas parówczaki w mniej więcej takiej samej liczbie jak my. Kabaret czas zacząć… Zatrzymujemy się przy wejściu na stadion, chwila ustaleń i…nie wchodzimy na obiekt. Nikt z nas nie jest na tyle głupi żeby w obecności kamer, psiarni i księdza proboszcza podawać swoje imię, nazwisko, pesel, numer buta itd. Brakowało tylko pobrania wymazu i sprawdzenia stulejki. Nie mamy o to pretensji do zarządu, nie oni to wymyśli tylko jakieś dziady z MZPN, za co należy im się murzyńskie przyrodzenie wiadomo gdzie.
Lokujemy się za jedną z bramek. Młodsi kibole raczej nie pamiętają tej miejscówki, bo jak mieliby pamiętać skoro mieli wtedy po 4 lata i chodzili pod spódnicą, ale to właśnie tam 14 lat temu zaczęła się kibicowska epopeja związana z ruchem ultras na Hutniku. Niektórym aż łezka w oku się kręciła na wspomnienie tamtych dni. Na ogrodzeniu wieszamy flagę HUT(HC)NIK, narodową Huta Czechy, narodową Mińsk Mazowiecki, fanę Sępa i zaczynamy doping w asyście bębna. Dosłownie trzy minuty później w naszym kierunku udaje się ZOMO i rozpoczyna się ich przedstawienie. Ktoś wyłapuje mandat, ktoś rozpoczyna dyskusję na tematy światopoglądowe, a ktoś innym najnormalniej w świecie niemalże zaczyna się pruć do psów. Trwamy w takim stanie przez jakieś 20 minut, po czym stwierdzamy, że dalej nie ma sensu tego ciągnąć. Zwijamy flagi i postanawiamy zapewnić niebieskim trochę joggingu dookoła obiektu. Bawimy się tak do 60 minuty meczu. W tym czasie na nasze rewiry dojeżdża jeszcze 35 osób z Mińska, jednak ze względu na panującą sytuację nie przyjeżdżają oni na stadion tylko czekaj na nas na jednym z osiedli. Na sam koniec zbijamy się w grupę i werbalnie wyrażamy to, co myślimy na temat tego typu działań aparatu ucisku społecznego. Jak się okazało to nadal nie koniec naszych przygód. Nasi układowicze tego dnia mieli swój mecz w Garwolinie. Na osiedlu zbijamy się w jedną grupę i ruszamy w dalszą drogę. O cyrkach, które odbyły się pod stadionem w Garwolinie przeczytacie sobie w relacji MKS-u.
W sumie to za bardzo nie wiemy jak się do tego wszystkiego odnieść. Niespełnieni strażnicy Teksasu zjebali nam całą radość z pierwszego meczu naszej drużyny na szczeblu nieco wyższym niż LO. Mamy nadzieję, że wasze życie nadal będzie smutne jak papier toaletowy. Dalej będziecie bić po pijaku żony, ćpać zawinięty mefedron, a Wasze córki wyjdą za mąż za ciapackich imigrantów. Najlepszy komentarzem do waszej szopki niech będą słowa kilkuletniego syna jednego z naszych kibiców, który powiedział „Tato ta policja zachowuje się idiotyczne”. Czy można wyrazić swoją opinię dosadniej?

Kilka słów do naszych piłkarzy. Przepraszamy, bo co innego możemy Wam powiedzieć? Wiemy, że nasze wsparcie jest dla Was ogromnie ważne, ale na tym meczu zwyczajnie się nie dało. W takich warunkach nie można na 100% przyłożyć się do dopingu, dlatego też nie mogliście przez 90 minut słyszeć naszego wsparcia. Chcemy, żebyście wiedzieli, że my i Wy to jedna banda! Macie nasze wsparcie zawsze, nawet, jeśli nie możemy tego okazać w taki sposób jakby się chciało.
Ogromne podziękowania dla naszych braci z Wilgi, Mińska i Żelechowa! Pokazaliśmy się doborowym składem, aż szkoda straty tak potężnego potencjału. Do zobaczenia już niedługo, miejmy nadzieję na sektorze, a nie za płotem.

ADRIAN MAZOVIA wracaj do zdrowia!!!

 

Bory Pietrzykowice – Góral Żywiec 01.08.2020

 

Kujawianka Izbica Kujawska – Włocłavia Włocławek 01.08.2020

Relacja Włocłavii Włocławek:
Pierwszy mecz po długiej covidowej przerwie za nami. Do Izbicy Kujawskiej wybieramy się w autami w 50 osób (5 Kowal) i dopingujemy zawodników, którzy dobrze wchodzą w sezon wygrywając 4:0. Na płocie wieszamy transparent z okazji Powstania Warszawskiego.

 

Legia Chełmża – Cuiavia Inowrocław 01.08.2020

Relacja Legii Chełmża:
1 sierpnia Środek wakacji, specyficzny początek sezonu oraz żar lejący się z nieba nie przeszkodził 40 najwierniejszym fanatykom w dopingowaniu Chełmżyńskiej Legii w meczu z Cuiavią. Chociaż liczba nie zachwycała to atmosfera na trybunie była zajebista dlatego zachęcamy tych bardziej leniwych kibiców do ruszenia dupy z ławek na stolbudzie i towarzyszenia nam w następnych meczach naszej Legii! Z nami tego dnia pięciu kibiców Brodnickiej Sparty (dzięki wielkie!). Piłkarze przegrywają 1:2 ale walczyli do samego końca i o to chodzi, następnym razem na pewno będą 3 punkty!
Zdjęcie robione już po meczu na małej integracji dlatego też brakuje kilku osób.

Kibicem się jest a nie bywa, pamiętajcie o tym!

 

Pogoń Barlinek – Ogniwo Babinek 01.08.2020

Transparent kibiców Pogoni z okazji 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.


PUCHAR POLSKI:

 

Garbarz Zembrzyce – Beskid Andrychów 01.08.2020

Relacja Beskidu Andrychów:
Dzisiejszego popołudnia odwiedziliśmy autami Zembrzyce, gdzie Beskid zainaugurował sezon meczem Pucharu Polski. Ostatni raz byliśmy tam 10 lat temu, więc fajnie było odwiedzić znów stare śmieci. Nasza liczba to 50 osób + 5 Będzińscy Fanatycy Zagłębie Sosnowiec – dziękujemy za wsparcie! Piłkarze ogrywają miejscowych 8:0, a po meczu wpada jeszcze koszulka Wisła&Ruch. Takie soboty to mogą być zawsze.

 

Iskra Brzezinka – Hejnał Kęty 01.08.2020

Relacja Unii Oświęcim:
Korzystając z Sobotniej pięknej pogody, postanawiamy się poopalać na stadionie w Brzezince, gdzie docieramy w 40 osób. Po chwili docierają chłopaki z Hejnału i na trybunach meldujemy się w 70 osób. Na miejscu okazuje się, że będzie tam rozgrywany mecz, między miejscową Iskrą Brzezinka a Hejnałem Kęty. Po 90 minutach gry Hejnałek w ładnym stylu wygrywa 0-6. Podziękowania dla FC Brzezinka za prowiant, który umilił nam wypoczynek na trybunach.
KSU & TSH


ŻUŻEL:

 

Falubaz Zielona Góra – ROW Rybnik 31.07.2020

 

Polonia Bydgoszcz – Wybrzeże Gdańsk 01.08.2020

Relacja Wybrzeża Gdańsk:
Do Bydgoszczy udajemy się własnym środkami transportu co skutkuje wypełnieniem klatki gości w ok. 100 osób. Do tego należy doliczyć osoby zasiadające na pozostałych sektorach.

Na powitanie po kuriozalnych decyzjach ochrony (w tym mieście to już standard) nie zostaje wpuszczony transparent upamiętniający Powstańców Warszawskich. Długie rozmowy skutkują wejściem kompletu gości oraz transparentu i flagi dopiero na 5 bieg. Po minucie ciszy podczas godziny W zza sektora gości leci głośne „CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM” do którego dołączają się kibice w sektorze gości.

W trakcie meczu zaznaczamy swoją obecność głośnym wsparciem. Żużlowcy nieznacznie wygrywają z miejscowymi. Panowie, stać Was na więcej!

CAŁOŚĆ W ZAKŁADCE NA STADIONACH