ŁKS Łomża – Widzew Łódź 10.09.2016

Relacja ŁKS Łomży:
W sobotę, 10 września Łomżyński Klub Sportowy rozgrywał prawdopodobnie najciekawsze piłkarsko, a w szczególności kibicowsko spotkanie rundy jesiennej na Z-18. Do Łomży przyjechał Widzew Łódź.

Tego dnia wystawiamy 300-osobowy młyn, wywieszamy 5 flag (w tym flaga naszych braci z Szepietowa). Przez całe spotkanie prowadzimy konkretny doping, do którego często przyłączała się trybuna kryta. Goście dopiero w 75. minucie meldują się w klatce pełnym składem w liczbie ok. 200 głów (wszystko oczywiście za sprawą milicjantów). Widzewiacy wywieszają 2 flagi, pozdrawiają zgody, bluzgają na ŁKS Łódź i tyle dopingu z ich strony. Mecz kończy się bezbramkowym remisem.

Relacja Widzewa:
Wczoraj w sektorze gości w Łomży meldujemy się w 250 osób kibicowskiej bandy. Całą drogę na mecz jedziemy bez obstawy milicji.

15 km przed miejscem docelowym zatrzymuje nas tamtejsze MO i rozpoczyna swoją zabawę. Kamerowanie, trzepanie aut, sprawdzanie listy imiennej. Więc jak to zwykle bywa na Podlasiu na mecz w większości docieramy pod koniec pierwszej połowy a ostatnia tura aut dojeżdża dopiero w 75 minucie! Wtedy też zaznaczamy kilkoma okrzykami swoją obecność – m.in sztandarowe 'Jesteśmy zawsze tam’ czyli okrzyk którego nie znają kindziory z łksu, pozdrawiamy wszystkie obecne z nami tego dnia ekipy oraz mobilizujemy piłkarzy do walki na murawie.

Tego dnia po raz pierwszy od zerwania zgody z Wisłą Kraków na początku lat 90 pojawiają się pozdrowienia dla Wiślaków na naszym sektorze. Można uznać to za pewien historyczny moment.

Piłkarze remisują po kiepskiej grze 0:0. Po ostatnim gwizdku wołamy całą drużynę pod płot. W zdecydowany sposób ( choć jeszcze kulturalny ) wyrażamy swoje zdanie na temat ostatnich wyników i sposobu gry oraz przypominamy im, że za chwilę zagrają derby.
Przybijamy piątki, śpiewamy ’ Czy wygrywasz czy nie ’ i udajemy się w drogę powrotną, która nie przyniosła żadnych atrakcji.

Dziękujemy kibolom Ruchu Chorzów, Wisły Kraków oraz Elany Toruń za wsparcie tego dnia.
WRWE

ŁKS Łomża:

Widzew Łódź:

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments