Legia Warszawa – GKS Tychy 18.03.2017

W przeddzień wyjazdu Legionistów do Gdańska na bemowskiej hali koszykarska drużyna Legii grała mecz z GKS Tychy. Podczas widowiska nie zabrakło oprawy, którą przygotowali Sekcyjni Fanatycy. Nad sektorem pojawił się transparent a na trybunach powiewały machajki w barwach.

Relacja Legionistów:
W sobotnie popołudnie na bemowskiej hali odbyło się kolejne spotkanie naszych koszykarzy. W związku z przerwą w „Ultra Dzielnicy”, Sekcyjni Fanatycy zapowiedzieli, że to oni przygotują oprawę meczu. Trzeba jednak zaznaczyć, że frekwencja tego dnia była nieco niższa niż zazwyczaj, co zapewne odbije się w wynikach Rywalizacji Dzielnic i FC.

Doping rozpoczęliśmy chwilę po odśpiewaniu „Snu o Warszawie”, a nad naszymi głowami wisiały już transparenty do oprawy jednak zawinięte tak, aby je odczytać można było dopiero w momencie pokazania całej prezentacji. Przez pierwszą kwartę przerobiliśmy kilka piosenek, jednak brakowało większej „pary” z naszej strony. Na rozruszanie zatańczyliśmy także, a także zachęciliśmy pozostałe trybuny do śpiewu.

Obudziliśmy się trochę w drugiej kwarcie, podczas prezentacji oprawy, która tym razem przygotowana była na dwie trybuny – Żyletę oraz sąsiadujący z nią sektor. Na górze wisiały dwa transparenty na długość całej hali – „Warszawska Legio” i „Awansu nadszedł czas”, a pod nimi powiewały machajki w kolorze czerwonym i zielonym. Wśród nich znalazło się także kilkanaście nowych flag z herbem naszego klubu i czaszkami, które zresztą można było oglądać już do końca spotkania. Na czas oprawy przerobiliśmy lekko jedną z naszych piosenek i głośno śpiewaliśmy „Warszawska Legio, już na awans nadszedł czas”.

Po przerwie doping stał już na wyższym i równym poziomie, cały czas staraliśmy się pomóc naszym koszykarzom którym tego dnia wyjątkowo nie szło. Odśpiewaliśmy m.in. „Hit z Wiednia”, „Do boju Legio marsz”, „Czarna eLka w kółeczku się mieni”, czy „Dziś zgodnym rytmem…”. Wyjątkowo długo i głośno śpiewaliśmy „Złodzieje i pijacy są”.

Nasze starania nie przyniosły oczekiwanego efektu i niestety pierwszy raz od listopada przegraliśmy w naszej hali. Nie załamujemy się i walczymy dalej! Poinformowaliśmy zawodników, że niezależnie od wyników jesteśmy z nimi i nadal wspieramy ich w walce o awans. Następne spotkanie już w sobotę 25 marca, wyjątkowo o godzinie 15:00.

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments