W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. w Warszawie rozpoczęło się Powstanie Listopadowe – zryw niepodległościowy skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy.
W minioną niedzielę poszliśmy na tradycyjny listopadowy spacer do Łazienek Królewskich. Zapaliliśmy znicze pod pomnikami Mochnackiego, Wysockiego i Bema. Co ciekawe, leżący jakieś ledwie 300 metrów od Belwederu, pomnik Mochnackiego, przywódcy Powstania Listopadowego, który zachował się bez zarzutu – od lat w rocznice przedmiotowego zrywu pozostaje nieupamiętniony. Tylko kibice Legii stawiają przy nim co roku swój Znak Pamięci… – informują członkowie legijnej grupy „Old Fashion Man Club”.





