Hutnik Nowa Huta – Wisła Sandomierz 14.05.2016

Relacja Kibiców Wisły:
Za nami kolejny wyjazd. Tym razem przyszło nam odwiedzić Suche Stawy, gdzie swoje mecze rozgrywa Hutnik Kraków. Mobilizację w swoich szeregach ograniczamy na kilu transparentach i foliach informujących o tym wyjeździe. Po zawirowaniach z przewoźnikami w ostatnim momencie udaje nam się ogarnąć tylko autokar, więc w kierunku Krakowa wybieramy się dość wcześniej autokarem i jednym samochodem. Po trasie tradycyjnie przez nadwyżkę czasową planowaliśmy zatrzymać się w jakimś lokalu i na Suchych Stawach pojawić się na styk… Jak na złość w większości restauracji odbywały się komunie, prace remontowe, czy po prostu dziwnym trafem były pozamykane, przez co już 2 godziny przed meczem byliśmy w Krakowie! Tam na jednym z CPN-ów zrobiliśmy dłuższą posiadówę. Pod stadion Hutnika docieramy w małej eskorcie – porównując poprzednie wypady na HKS. O dziwo na trasie jak i w okolicach stadionu milicja nie robiła żadnych problemów. Pod stadionem docierają do nas osoby przebywające w Krakowie czy reszta składu, która przez obowiązki nie mogła być na zbiórce. Sprawnie wchodzimy na stadion i łącznie w 85 osobowej grupie oczekujemy pierwszego gwizdka. Z nami obecnych jest 7 Siarkowców i jeden chłopak z Bełchatowa, dziękujemy za wsparcie!

Klatkę ozdabiamy 5 flagami – KSIĘSTWO, OSW, TRZEŚŃ, JOKER i WISŁA TO MY. Od początku ruszamy z dopingiem, który momentami wychodził bardzo dobrze – zwłaszcza przy oprawie czy w końcówce spotkania.

Na meczu nic ciekawego, Hutnik na trybunach nie pokazał nic szczególnego, wystawiając ok. 100 osobowy młyn. W II połowie prezentujemy oprawę składającą się z transparentu na płot: 6 DZIEŃ TYGODNIA SEKTOR PŁONIE JAK POCHODNIA, a na sektorze pojawiła się sektorówka: MILICIJNA ŹDZIRO ZGADNIJ KTO ODPALA PIRO. Do oprawy oczywiście nie mogło zabraknąć pirotechniki w skład której weszły race, ognie włocławskie, stroboskopy czy petardy hukowe.

Hutnik Nowa Huta:

Wisła Sandomierz:

video:

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments