GKS Katowice – Górnik Zabrze 23.10.2016

Relacja GieKSy:
Czasem mówi się, że mecz był fajny, ale bez fajerwerków. No to podczas pojedynku z Górnikiem fajerwerki były, a i sam mecz był – pod względem kibicowskim – rzeczywiście znakomity.

W przypadku takich meczów trudno zdecydować się od czego zacząć, bo przecież derby zaczynają się wcześniej niż w momencie gdy brzmi pierwszy gwizdek. Byli tacy, którzy spotkanie to, będące również meczem przyjaźni, zaczęli już w sobotę… Dla wielu osób zabawa zaczęła się od osiedlowych i fan clubowych zbiórek, autor tekstu zahaczył akurat o zbiórkę południowych dzielnic, której liczebność robiła wrażenie. Potem już Bukowa jeden i duże grupy kibiców zdążających na mecz. Nareszcie komplet przy Bukowej!

Na trybunach prawdziwe święto, od Blaszoka przez sektory zajmowane przez kibiców Górnika, aż po sektor rodzinny. Często bywało tak, że doping na meczach na które było „duże ciśnienie” był dużo słabszy niż powinien, tym razem przez cały mecz utrzymywał bardzo wysoki poziom.

Świetnie zaprezentowali się kibice Górnika, którzy prowadzili niesamowicie głośny doping (zajęli prawie połowę Trybuny Głównej i cały sektor gości), ale najgłośniej było przy przyśpiewkach, które podchwytywał cały stadion.

Było dobrze i tak jak być powinno, niemniej jednak przejść trzeba do tych nieco bardziej negatywnych spraw z minionej niedzieli. Bardzo smutną wiadomością była dla mnie ogłoszona wczoraj decyzja Juniora, że nie będzie już więcej prowadził dopingu (poza – jak rozumiem – specjalnymi okazjami…?). Z pewnością dla więcej niż jednego pokolenia GieKSiarzy zawsze będzie stanowił ideał młynowego, któremu nikt już nie dorówna. Dziękujemy.
[posts]https://www.facebook.com/UltrasGieKSa03/photos/a.125877207558649.38931.124936867652683/1000069116806116/?type=3&theater[/posts]

Sporo do zrobienia mamy w kwestii przywrócenia „kultury szala”. Jak na mecz derbowy ilość szalików w młynie była dość niska, a na innych meczach bywa gorzej. Trzeba koniecznie działać nad tym by ilość szalików w młynie była dokładnie taka sama jak ilość osób. Nie ma lepszej oprawy każdego meczu niż ryk tysięcy gardeł i szale uniesione nad głowami.

Za dwa tygodnie przyjeżdża na Bukową Olimpia Grudziądz. Frekwencji z niedzieli nie powtórzymy, ale na pewno może być lepiej niż na meczu z Wisłą Puławy. Do zobaczenia na Blaszoku.

Podsumowanie:
Oprawa: sektorówka koszulka, serpentyny + złote konfetti, podświetlana folia KSGKS, sektorówka „parszywa 13” + transparent „To szaleńców grupa, co na trybunach swej wolności szuka” + podwieszana sektorówka z postaciami kibiców + fajerwerki za Blaszokiem, sektor rodzinny: sektorówka „małolaci tworzą przyszłość” + trójkolorowe flagi
Frekwencja: 7500
Goście: 1797
Wydarzenia: komplet na trybunach, małe starcie z ochroną po meczu przy wyjściu z sektora gości








[g]542[/g]
[g]541[/g]

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments