eLE: FC DAC 1904 Dunajská Streda – Cracovia 11.07.2019

O wydarzeniach, które miały miejsce dzień przed meczem pisaliśmy już wystarczająco dużo (dla niezorientowanych odsyłamy TUTAJ), dzisiaj skupimy  się na tym, jak wyglądał dzień meczowy na trybunach stadionu DAC 1904.

Piłkarze Cracovii mogli liczyć na konkretne wsparcie kibiców, oprócz kompletu w sektorze gości, sympatycy z Krakowa zasiedli również na trybunach gospodarzy sąsiadujących z klatką gości. Już na wyjście piłkarzy na całym stadionie pojawiła się oprawa, gospodarze  za bramką unieśli w górę biało-czerwone kartony, Cracovia natomiast zaprezentowała kartoniade imitującą barwy naszych węgierskich braci. Sektor wzdłuż murawy przybrał natomiast barwy klubowe. W drugiej połowie po stronie Cracovii zawisnął specjalny transparent, do którego zaprezentowano pasiaste flagi na kijach. Pojawił się również miły akcent w postaci odpalonej racy.

Sam mecz zakończył się jednobramkowym remisem, więc o tym kto przejdzie do kolejnej rundy eliminacji zdecyduje dzisiejsze spotkanie w Krakowie. Pierwszy gwizdek sędziego już o 19:00.

[art5]

 

Cracovia Londyn:

Dzień przed meczem umawiamy się w Bratysławie. Liczyliśmy na spotkanie z kibicami Slovana i ich przydupasami z Polski, bo tego dnia grali u siebie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Końcówkę tego meczu postanawiamy zatem oglądnąć na stołecznym rynku i czekać na rozwój wydarzeń. Z hotelu ruszamy tam w 62 osoby w tym 15 z Ajaxu i 6 GKS Tychy. Przypadkowo, w miejscu naszego punktu wypadowego posiedzenie urządziła sobie „Sofia West” jedna z ekip Levskiego. Grali dzień później w słowackim Ruzenboroku. Momentalnie przyśpieszamy kroku i nie czekając na resztę ekipy, która dojeżdżała, przystępujemy do ataku. Skręcając w uliczkę wychodzimy im naprzeciw. Bułgarzy zaskoczeni, ale są dobrze wyposażeni w szkło (butelki, kufle, popielniczki) i podejmują rękawice. Na dzień dobry strzelają do nas z dwóch rakietnic , mają również robiące niemało spustoszenia petardy. Łapiemy za stoły, krzesła i tablice informacyjne by przedrzeć się przez lawinę pocisków wystrzeliwanych w naszą stronę. Wyczerpany arsenał zmusił Levskiego także do chwycenia za meble ogrodowe i przez dobre 7 minut służył im do desperackiej obrony przed naszymi zmasowanymi atakami.
Po tym czasie na polu bitwy pojawiają się psy blokując wszystkie uliczki prowadzące do miejsca zdarzenia. Licząc na tylne wyjście większość z nas wbija do knajpy, z której jak się zaraz okazuje drogi ewakuacyjnej niema . Skutkuje to zatrzymaniem prawie całej naszej ekipy (łącznie 56 osób). Na ten sam komisariat trafia również 51 Bułgarów, którzy po 6 godzinach zostają puszczeni wolno. My na taką decyzję czekamy ponad dobę ,cały ten czas spędzajac w kajdankach z flagą Unii Europejskiej nad naszymi glowami…. Potem dowożą jeszcze kilku hools z Poznania ,którzy nie zdążyli na dym, a zostali zatrzymani podczas obławy .Inna grupa LPH też zostaje namierzona przez psy, na szczęście w porę udaje im się zerwać.Niestety dwa dni później 3 z Cracovii i 4 z Ajaxu zostaje w trybie przyspieszonym skazanych na pół roku bezwzględnego więzienia na Słowacji….
Uważamy, że była to bardzo dobra, klimatyczna awantura i nieźle pokazali się w niej chuligani Levskiego, niemniej nasze zdziwienie wywołują ich manipulacje liczbami, przebiegiem zdarzenia oraz określanie się mianem zwycięzców.Nam pozostaje mieć nadzieje że byli ubezpieczeni. Zaskoczyło nas także ich dziwne zachowanie na komisariacie, w naszych realiach nie przystające kibolom.Ogólnie noc w Bratyslawie spędzilo ok.140 kibiców Cracovii bez żadnych atrakcji spodziewanych ze strony gospodarzy.

[art5]

Dzień meczu to już jedna wielka sielanka. W Dunajskiej Stredzie 90% mieszkańców to Węgrzy, więc nastawienie do nas bardzo przyjazne. Na stadionie wypełniamy klatkę i sąsiednie sektory. Na początek kartoniada w barwach (my węgierskie, oni polskie), a w drugiej połowie robimy pasiaste flagowisko i zajebisty doping, z konkretną korbą pod koniec meczu. Udaje nam się wywieźć cenny punkt i w dobrych nastrojach wracamy do domów. Ciężko stwierdzić ilu nas było, ale można przyjąć że ok. tysiąca. Szkoda, że UEFA robiła cyrki i nie przyznala nam dodatkowej puli biletów (i trąbiono że ich nie kupimy), bo byłoby nas dużo więcej. Oczywiście koniec końców i tak wszyscy weszli. Wspomagali nas:

Lech 60 z czego 56 na meczu,
Ajax 22 z czego 7 na meczu,
GKS Tychy 14 z czego 8 na meczu,
Tarnovia 12 z czego 11 na meczu
i Arka 10. Wielkie dzięki i pozdro.

Ogólnie jeden z lepszych wyjazdów, szkoda że jak się okazało ostatni europejski w tym roku. Niech żałuje ten kto nie pojechał. ACAB i PDW 

 

Rodowici Tarnovianie:

Na Słowacji w meczu el. do Ligii Europy wspomagamy Cracovię w 12 osób z małą flagą wyjazdową RT (z czego 1 zawinięty po awanturze w Bratysławie przez co niestety nie dociera na mecz). TARNOVIA & CRACOVIA!

[art5]

 

FC DAC 1904 Dunajská Streda:

[art5]

[art5]

 

Cracovia:

[art5]

[art5]

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments