Kibice Anwilu przyjechali do Słupska dwoma autokarami na 10 minut przed rozpoczęciem spotkania.
W drugiej połowie goście zaprezentowali oprawę, na którą składała się sektorówka oraz flagi na kijach. Dodatkowo wszyscy ubrani byli w pelerynki w barawach.

Zaraz po zaprezentowaniu oprawy ktoś z gospodarzy hali wykorzystał tą sytuację i zerwał flagę Anwilu. Kibice z Włocławka ogarnęli się w momencie kiedy flaga była już na górze, zaczęli reagować przez wchodzenie na wyższy sektor, ale ochrona ich zatrzymała.
Rozchodzi się o tą flagę:





