Apel Ultra Wisły przed Derbami Krakowa

Do „Świętej Wojny” pozostał już niespełna tydzień, grupa Ultra Wisła wydała apel do Wiślaków, dodatkowo dowiadujemy się, że na sektorze gości pojawi się 1000 głów. Derby Krakowa odbędą się 7 listopada o godzinie 20:00.

 

Ultra Wisła:

Został niecały tydzień do meczu, na który czeka cały kibicowski Kraków, od zarania dziejów nazywany „Świętą Wojną”, zdecydowanie najważniejszy w sezonie, itp itd. Cóż, może i tak jest, ale patrząc jak się sprzedają bilety można pomyśleć, że to nic nie znaczący jesienny sparing z Pcimianką Pcim. Jak wiadomo, na takich meczach jest piknik, kiełbaska, słonecznik i piwko, na chwilę obecną derby będą wyglądać tak samo, bo zarówno atmosfera jak i oprawa derbowa są mocno zagrożone i szczerze mówiąc sami nie wierzymy w to co piszemy.

 

Wiślaku, Wiślaczko! Nie zważaj na postawę boiskowych nieudaczników, kolejne porażki i sytuację w tabeli, przyjdź okazać swoje wkurwienie na stadion, kup bilet i stwórz z nami prawdziwe kibicowskie piekło, którego nie powstrzyma dyspozycja jakiś tam kopaczy.

To MY reprezentujemy ten klub i to MY będziemy stać za nim murem zawsze, co wielokrotnie już udowodniliśmy i udowodnimy nie raz, najbliższa okazja właśnie w niedzielę. Czas pokazać kolejny raz wierność wobec Wisły, nie wyników i pojawić się na stadionie na najważniejszym meczu rundy, to TWOJA obecność na sektorze C będzie kluczowa. Nie Twoich kolegów, nie ultrasów, nie fanklubów, a KAŻDEGO JEDNEGO mniej lub bardziej zaangażowanego kibica, bo wszyscy jesteśmy ważni tak samo i potrzebni Wiśle właśnie teraz, na stadionie, nie przed telewizorem.

Tak, wiemy który to już raz, że ceny w stosunku do jakości nijak się mają, że macie dość ciągłego angażowania się i wyłapywania w zamian w twarz od piłkarzy, że to kolejny taki sezon, ale ile to już razy po serii porażek dzięki naszemu dopingowi potrafili złapać się za jaja, zostawić słabe spotkania ze sobą i wygrywać? Tak musi być i tym razem, więc w niedziele szczelnie wypełniamy w pierwszej kolejności młyn i jedziemy z kurwami przez całe 90 minut. Kolejny raz to MY musimy stanąć na wysokości zadania i zrobić swoje, a piłkarzom pokazać gdzie są, dla kogo grają i że to nie jest wygodny etacik, gdzie skoro hajs się zgadza nie trzeba nic więcej od siebie dawać, mieć wyjebane i po 90 minutach, bez emocji czy chociażby grama sportowej złości umawiać się na wizytę do fryzjera lub jeść batonika na ławce jak na seansie filmowym. Nikt nie wymaga „umierania za klub”, ale chociażby odrobiny zaangażowania skoro umiejętności brak.
Wisła nas potrzebuje, bo Wisła to MY! Tych co kopią piłkę albo się po czołach, jak kto woli, zaraz nie będzie, my będziemy zawsze!

PS.
Pasiaste ladacznice dostały 1000 biletów.
W odpowiedzi na ich babski internetowy lament od początku trzymaliśmy rękę na pulsie i zostaliśmy zapewnieni, że klub wykazuje chęć wpuszczenia ich, tylko trwają procedury bezpieczeństwa i zgodnie z przepisami najpóźniej 7 dni przed meczem bilety zostaną im przekazane, co też Wisła uczyniła.

 

Skąd zatem płacz ze strony „gorszej strony błoń” i szukanie afery dwa tygodnie przed meczem ? Nauczeni doświadczeniem swoich anty kibicowskich włodarzy próbowali po raz kolejny siać propagandę zapominając tym samym o swoich krzywych zagraniach względem ekip wyjazdowych. Zamiast jakiegoś pierdolamento zajmijcie się lepiej postkomunistycznym Filipiakiem i Tabiszem, którzy to co rok rzucają nam (i nie tylko) kłody pod nogi, tak byśmy przypadkiem z wizyty u was zrezygnowali. Spokojnie, cokolwiek byście nie napisali każda ekipa wie, że u nas takiego problemu nie było, nie ma i nie będzie, bo ZAWSZE staliśmy i będziemy stali na straży hasła „Piłka nożna dla kibiców”, ktokolwiek by to nie był.

guest

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments