Anwil Włocławek – Stal Ostrów Wielkopolski 25.09.2019

W meczu o Superpuchar Polski rozegranym w Kaliszu spotkały się dwie najprężniej działające ekipy na koszykarskiej scenie. Tego dnia zarówno Anwilowcy, jak i Stalowcy zaprezentowali oprawy. Wart odnotowania jest fakt, iż sympatycy Anwilu pojawili się w ponad 1000 osób, co jest dla nich ósmym czterocyfrowym wyjazdem z rzędu.

 

Kibice Anwilu Włocławek:

Na miejsce rozegrania Superpucharu Polski wybrano Kalisz. Naszym zdaniem był to świetny wybór. Duże sektory za koszami, z jednej strony my, z drugiej Stalówka, coś na wzór meczów finałowych Pucharu Polski piłki nożnej. Tylko termin meczu trochę ciężki – środa o 20:00.

Ale…dla chcącego nic trudnego ! Bez żadnej mobilizacji i plakatów w błyskawicznym tempie osiągnęliśmy ponad 200 zapisanych osób grupy zorganizowanej, czyli wykorzystaliśmy nasz limit i kolejne bilety trzeba było kupować już na własną rękę. Liczba do samego meczu pozostawała lekka niewiadomą.

Finalnie w Kaliszu pojawiliśmy się w ponad 1000 osób, co jest naszym ósmym czterocyfrowym wyjazdem z rzędu, wliczając play-offy z zeszłego sezonu (!!!!!!!!!!). Spora część grupy samochodowej dojechała z lekką obsuwą, dlatego dopiero pod koniec 1 kwarty sektor był nabity jak trzeba..

Na prezentacji podnieśliśmy transparent „Kosz Kadra jesteśmy z Was dumni”, nawiązujący do sukcesów polskiej reprezentacji, która na Mistrzostwach Świata w Chinach zajęła miejsce w TOP8. Następnie na rzut sędziowski polecieliśmy z konfetti i serpentynami na parkiet przerywając mecz. I wtedy zaczął się show ! Zaplanowaliśmy sobie, że na początek meczu robimy „Grecję” i założenia spełniliśmy. Wykorzystaliśmy moment, żeby wjechać z dopingiem na konkretnej korbie. Doping w trakcie spotkania na bardzo wysokim poziomie. Główny kocioł nakręcany przez dwa megafony był oczywiście za koszem, ale ponad połowę głównej trybuny również stanowili Anwilowcy, którzy cały mecz dopingowali z młynem na stojąco. Niektóre przyśpiewki udało się pociągnąć kilka minut, nakręcając się wzajemnie, lecieliśmy też na dwie strony i bez koszulek. W trakcie meczu zaprezentowaliśmy dwa flagowiska. Nasi koszykarze w 4 kwarcie włączyli wyższy bieg i znacznie odjechali rywalom, co dodatkowo podkręciło zabawę.

[art5]

Kibice Stali również wypełnili sektor za koszem, mieszczący trochę ponad 400 osób. Zaprezentowali transparent z pasami materiału na prezentacji. W dalszej fazie meczu pokazali sektorówkę w kształcie koszulki z transparentami-barwówkami. Po zakończeniu meczu odpalili świece dymne w barwach – żółtą i niebieską, co zawsze na duży plus! Najlepszy i najbardziej słyszalny moment ich dopingu to 3 kwarta, gdy ich koszykarze zrobili „run” i byli bliscy przejęcia prowadzenia w meczu.

Ogólnie świetny mecz pod względem kibicowskim. Idealnie się złożyło, że w walce o Superpuchar Polski spotkały się dwie najprężniej działające ekipy na koszu. My jesteśmy dumni najbardziej z tego, że mimo sporo większej odległości to stawiliśmy się w liczbie dwukrotnie większej od kibiców z Ostrowa, którzy do Kalisza mają rzut beretem. Mecz w przeciwieństwie do ostatniego – bez wymian uprzejmości.

[art5]

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments