Wisła Płock – Lech Poznań 05.05.2018 6 maja 2018

Mecz Wisły Płock z Lechem Poznań z perspektywy trybun na Stadionie im. Kazimierza Górskiego obejrzało ponad 10 tysięcy kibiców. Podczas meczu grupa Ultras Wisła Płock zaprezentowała oprawę, do której odpalono sporą ilość pirotechniki. Więcej w obszernej relacji płockich Ultrasów.

 

Wisła Płock Ultras:

Nikogo nie zabiła, a jednak zakazana…

Sobotni wieczór przy Łukasiewicza 34 okazał się być gorący, dosłownie piekielnie gorący. Wszystko to za sprawą kibiców, którzy cały czas za nic mają zakazy i starają się, aby mecze Ekstraklasy stały się naprawdę ciekawym widowiskiem, a nie kolejnym marnym pokazem umiejętności piłkarskich…

Dziesięciotysięczny tłum stawił się tego dnia na trybunach stadionu im. Kazimierza Górskiego, aby dopingować Wisłę w walce o jak najwyższe miejsce w tabeli. Niestety mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a ciekawszych momentów na boisku było jak na lekarstwo. My się jednak nie poddajemy i będziemy wspierać nasz klub ponownie już 09.05 w Warszawie!

Młyn tego dnia prezentował się na maksimum swoich możliwości. Po raz kolejny pokazaliśmy, że stać nas na bardzo wiele! Cały płot trybuny wschodniej został przyozdobiony flagami, nieustający doping, nowa przyśpiewka, która podbiła nasze serca, meksykańska fala oraz imponująca oprawa. W centralnym punkcie zawisły flagi: „Wisła Płock” oraz zgodowa „ZKS&OKS”, tego dnia obecne pojawiły się spore grupy naszych FC – Sierpc, Dobrzyń, Drobin, Gostynin, Dobrzyków – dzięki za wsparcie i do następnego! Pieśń „Dumo Mazowsza”, którą próbowaliśmy śpiewać już wcześniej, w asyście bębnów i werbla wyszła wprost idealnie! Zostanie ona na pewno na stałe w naszym śpiewniku.

Kilka zdań o wczorajszej oprawie. Chcielibyśmy na wstępie podziękować wszystkim osobom, którzy nas wspierają oraz nam pomagają. Pamiętajcie, że to dzięki Wam udaje się prezentować coraz lepsze oprawy i cały czas możemy się rozwijać stawiając sobie poprzeczkę poziom wyżej. W trakcie przerwy zdjęte zostały wszystkie flagi z płotu i jednocześnie rozwinęliśmy transparent o wymiarach 30x2m o następującej treści: „Nikogo nie zabiła, a jednak zakazana”. Po przerwie na młyn wciągamy sektorówkę przedstawiającą młodego kibica Wisły, który z ufnością patrzy na wschodnią trybunę naszego stadionu z namalowaną Petką, tak jak wyglądała przed laty. Odnosi się to do naszej walki o przywrócenie kibicom znaku historycznego czyli popularnej „Petki” oraz do pirotechniki, która wbrew temu co mówią media – jest bezpieczna. Sektorówka to przeróbka kultowego zdjęcia, które liczyć może spokojnie kilkadziesiąt lat.

Pod sektorówką odpalone zostają stroboskopy, które podświetlają ww. Petkę oraz napis na bluzie chłopaka. Po opadnięciu sekty przychodzi czas na prawdziwy pokaz ultraski. Odpalone zostają wyrzutnie, następnie wjeżdżają piekielne ognie wrocławskie, czarne świece dymne oraz czerwone race. Żadne słowa nie oddadzą prawdziwego piękna jakie dla Was przygotowaliśmy, jeśli byliście z nami tego dnia to na pewno nie żałujecie.

Aktualnie znajdujemy się na 4. miejscu w tabeli co jest swego rodzaju sukcesem tej drużyny. Wykorzystajcie ostatnią szansę na zapisy, bierzcie wolne w pracy czy w szkole i ruszajcie do stolicy wspierać Wisłę w dalszej walce o punkty ligowe!

 

Lech Poznań:

 

relacja: Wisła Płock Ultras

zdjęcia: portalplock.pl, Lech Poznań