Tarnovia Tarnów – Glinik Gorlice 19.05.2018 20 maja 2018

W sobotę na boisku Tarnovii doszło do jednego z ciekawszych spotkań w lidze, do Tarnowa przyjechała drużyna Glinika Gorlice. Mecz początkowo miał odbyć się bez udziału publiczności, jednak ostatecznie nie mogli pojawić się kibice gości. Gospodarze wystawiają 110-osobowy młyn, razem z nimi obecnych 7 kibiców Cracovii. Podczas meczu, jak sami się określili, pojawia się 15 fur kibiców Glinika Gorlice i Karpat Krosno. Poniżej dwie relacje zainteresowanych ekip.

Rodowici Tarnovianie:

W sobotę odbył się długo wyczekiwany mecz przy Bandrowskiego 9. Wstępnie miał odbyć się bez udziału publiczności jednak ostatecznie zapadła decyzja, że odbędzie się on jedynie bez kibiców gości, wszystko przez remont hali i trybuny głównej przez co młyn aktualnie znajduje się zaraz przy klatce gości.

Wystawiamy 110 osobowy młyn (w tym 7 Cracovia – dzięki!) wywieszając flagę Tarnovia (h) Tarnów i 2 transparenty; jeden dla naszego kolegi za kratami a drugi dla Wila – naszego piłkarza który doznał bardzo poważnej kontuzji. Mecz kończy się naszym zwycięstwem 3:0.

Chcielibyśmy również sprostować informacje, które podali Karpaciarze z Glinikiem o tym, że niby wjechali nam pod kasy, jeśli teren budowy można w ogóle tak nazwać. Z ich relacji wynika, że owszem może i wjechali, ale pod nieczynną część stadionu od strony parku, (o czym wiedzieli, bo taką informację podał nawet ich fp) gdzie z wyżej opisanych przyczyn nikogo od nas nie było a my będąc już na stadionie, na jego drugim końcu nie mieliśmy prawa tego nawet widzieć. Glinik z Karpatami zauważamy (ok. 40 osób – niby 15 aut) dopiero, gdy w eskorcie policji podchodzą pod siatkę stadionu bliżej trybuny na której się znajdowaliśmy. Byli w obstawie killku kabaryn a my w środku monitorowanego stadionu, chcąc nie chcąc oprócz napinki nie mogło nic z tego wyjść. Do zobaczenia i skończcie siać ferment bo chyba nie o to w tym wszystkim chodzi? Jak to mówią, internet swoje a życie swoje…Nie róbcie dziecinady. Do niczego nie doszło nawet w najmniejszym stopniu a wypisujecie jakieś brednie i się tym chwalcie jak by to dla was było coś wielkiego, następnym razem jak NIBY chcecie coś zrobić to zorientujcie się z której strony wchodzi się na stadion. Niżej wrzucamy jeszcze zdjęcie „kas” pod które niby wjechała koalicja Glinika z Karpatami i drugie, gdzie podeszli bliżej nas i stoją w te niby 15 fur w obstawie policji. TARNOVIA TO MY!

 

Relacja Glinika:

Na mecz na zakazie postanawiamy zebrać się poza miastem. Wyjeżdżamy koalicją z miejsca zbiórki bez ogona.Cała droga mija spokojnie i bez przeszkód.Postanawiamy powiadomić gospodarzy o chęci rozegrania dogrywki pod samym Tarnowem,gdyż jedziemy bez ogona.Niestety Tovia nie jest zainteresowana,więc informujemy,że jedziemy pod stadion.Na miejscu parkujemy samochody i obchodzimy stadion głośno zaznaczając skąd jesteśmy i co sądzimy o gospodarzach.W okolicach dworca głównego zjeżdża się policja,więc postanawiamy zawijać się bez zbędnego spisywania.Droga powrotna ze sporym ogonem.

Wracają do opisu Tarnovii to wiedzieliście,że czekamy pod Tarnowem i jedziemy.Mieliście wystarczająco czasu żeby wyjść ze stadionu całą grupą skoro poza miastem nie odpowiadało,więc tłumaczenia o zamkniętych kasach itd są słabe bo to wasze osiedla i byliście zebrani na meczu.Jedynie na co było was stać to spinka zza płotu przez kilku pijanych małolatów w kominach. Co do zdjęcia to widać ludzi którzy podeszli pod płot a nie widać tych z tyłu bo zasłaniaja kabaryny. Trzeba było wyjść pod stadion i policzyć dokładnie.