Stal Mielec – Górnik Łęczna 09.03.2018 13 marca 2018

Pierwszy mecz w Mielcu zgromadził na stadionie 3257 kibiców, gospodarze wystawili około 180-osobowy młyn i przez całe spotkanie prowadzili doping w asyście bębna. Na płocie pojawiły się trzy flagi. Na początku drugiej połowy Ultrasi Stali Mielec zaprezentowali oprawę składającą się z transparentu o treści: „W tym mieście dymić możemy tylko my” po chwili zza ogrodzenia zostają odpalone również świece dymne.

Do oddalonego o 210 kilometrów Mielca wybrała się spora grupa kibiców Górnika. Na sektorze gości zasiadło 86 Górników (w tym 17 z Lubartowa), 47 osób z Chełmianki (w tym 27 z FC Krasnystaw), oraz 52 Motorowców, co łącznie daje liczbę wyjazdową w postaci 185 głów.

 

Relacja Górnika Łęczna:

Pierwszy wyjazd w rundzie wiosennej wypadł nam do oddalonego o 210 km Mielca. Wyjazd w piątek, jest to jeden z trzech naszych wyjazdów które wypadają nam w tym mało korzystnym terminie, mimo to nasza liczba była dobra.

Zbiórka została zaplanowana na godzinę 15, w stronę Mielca wyruszyliśmy autami. Z nami tego dnia obecni fani Chełmianki oraz Motoru! Dzięki wielkie za wsparcie! Droga na Podkarpacie mija szybko i spokojnie z większą bądź mniejszą obstawą.

Pod stadionem Stali jesteśmy 30 minut przed meczem. Na sektorze tego dnia stawiło się 86 Górników w tym 17 z Lubartowa, jesteśmy wspierani przez naszych braci z Chełma w 47 osób w tym 27 z FC Krasnystaw, oraz przez kiboli Motoru, którzy w Mielcu stawili się w 52 osoby. Raz jeszcze dzięki wielkie za konkretne wsparcie. Łącznie jest nas 185 osób!

Na płocie zawisły trzy fany, dwie Chełmianki (Zawsze Wierni Tylko Tobie, Krasnystaw) oraz jedna nasza (Górnicy). Doping zaczynamy około 30 minuty meczu jak wszyscy weszli. Dopingujemy w asyście bębna, z mniejszymi bądź większymi przerwami. Przy takiej liczbie stać nas na lepszy doping.

Kilka słów o gospodarzach. Zebrali się w młynie w ok 150-200 głów. Prowadzą doping przez całe spotkanie w asyście bębna. Na płocie wieszają trzy flagi (FKS Stal Mielec, USM, SM). Na początku drugiej połowy ultrasi Stali za jedną z bramek na ogrodzeniu wieszają trans o treści: „W tym mieście dymić możemy tylko my” po chwili zza ogrodzenia zostają odpalone świece dymne, które dały fajny efekt.

Niestety piłkarze odnoszą kolejną porażkę i nie potrafią wygrać już od 11 spotkań! Po meczu zawodnicy podchodzą pod sektor i dziękują nam za doping, a my im za walkę.

Droga powrotna mija szybko i spokojnie w asyście smutnych panów. W Łęcznej jesteśmy ok. 3 nad ranem.

relacja: gornik-leczna.com

zdjęcia: gornik-leczna.com | Seraf