Odra Opole – Raków Częstochowa 02.12.2018 4 grudnia 2018

Pierwszoligowy HIT kolejki z perspektywy trybun obejrzało 2595 kibiców, sympatycy Odry tego dnia mogli liczyć na solidne wsparcie swoich przyjaciół. Gospodarze podczas spotkania zaprezentowali również oprawę. Na sektorze gości zasiadło 539 głów (390 Raków + 149 Chemik). Na początku drugiej połowy przyjezdni zaprezentowali zgodową kartoniadę, którą uzupełniała flaga „Raków&Chemik”. Na meczu nie mogło zabraknąć również obustronnych „pozdrowień”.

 

Najwierniejsi:
Na mecz z częstochowskim Rakowem mobilizowaliśmy się od dłuższego czasu. Mobilizacja przyniosła spodziewane efekty w młynie tego dnia zameldowało się około 1200 NAJWIERNIEJSZYCH. Wspomagają nas tego dnia zgody PB Około 150 osób ZL 70 Osób oraz delegacja Sopronu z flagą. Doping rozpoczynamy z dużym animuszem nie brakuje w nim ,,pozdrowień” dla przyjezdnych.

W trakcie pierwszej połowy prezentujemy oprawę poświęconą 20 leciu grupy Vikings Of South 98. Na oprawę składał się transparent na płocie ,,POKOLENIA WOJOWNIKÓW CHULIGANÓW FANATYKÓW” oraz cięte pasy materiału tworzące 20 tke z napisem Vos. Do tego wszystkiego machamy dużymi i małymi flagami na kijach. Z biegiem meczu i coraz gorszą grą naszych piłkarzy nasz doping trochę siadł.

Z świętego miasta zawitał do nas nadkomplet 539 osób w tym 149 ich Fc Kędzierzyn Koźle. Doping kiboli Rakowa na dobrym poziomie z słabszymi momentami. W drugiej połowie w centralnym punkcie sektora wywieszają przeróbke naszej flagi Najwierniejsi przerabiając ją na Najśmieszniejsi.Kibicom Rakowa radzimy patrzeć na swoje podwórko oraz przypomnieć sobie historię potyczek pomiędzy nami gdyż nie zawsze była dla Was zwycięska i różnie to z nami bywało. Nie zrozumiały jest dla Nas bełkot ich przydupasów z Kędzierzyna, którzy chyba zapomnieli co to jest młyn na meczach u siebie nie mówiąc już o wieszaniu flag lub flagi. Ich liczby wyjazdowe tez nie napawaja duma zwłaszcza zero w podopolskich Mechnicach na Pucharze czy ligowych w Dobrzeniu i Krapkowicach kłują w oczy. Lepiej wychodziły im wypady na wasze mecze. Mniej internetu. OKS PANY! 

 

Orange City Boys ’03:
Wspieramy dzisiaj Odrę Opole na meczu z Rakowem Częstochowa w 70 osób. W młynie zawisł transparent dla Ś.P Opala. 

 

Relacja kibiców Rakowa Częstochowa:

Wiadomo było, że wyjazd do Opola mieni się jako najciekawszy w tym roku. Idealnie kończył nam ligowe zmagania w 2018. Można było liczyć na dobrą frekwencje wyjazdową, więc odpowiednio wcześnie podkręcaliśmy halo. Zapisy jak nigdy u nas szły szybko, gdy nagle okazało się, że pula biletów już się rozeszła i nie mamy co liczyć na dodatkowe wejściówki. Mimo, że chętni dobijali się nadal zapisy przerwano. Oprócz nas na mecz mobilizowano się równie mocno w Kędzierzynie. Dopiero w sobotę wieczorem udało się dogadać, że wejdą wszyscy którzy przyjadą, tyle że opolski sektor gości nie jest z gumy. Wiemy jak jest, więc już tego nie ogłaszaliśmy słusznie zakładając, że kto jest zdeterminowany i tak przyjdzie na zbiórkę, a wraz z braćmi z Kędzierzyna i tak zapełnimy klatkę ponad normę. Z Częstochowy wyruszamy 7 autokarami i pojedynczymi furami. Dojeżdżamy z wyprzedzeniem czasowym, ale wejście na obiekt utrudnia średnio ogarnięta ochrona, która próbuje się do wszystkiego czepiać, tyle że z dość kiepskim skutkiem. Niemniej dość wolno wchodzimy.

Wkrótce podjeżdża autobus przegubowy, którym z berzy przywieziono chłopaków z Chemika. Im dalej tym wolniej trwa wchodzenie. Ostatnie osoby meldują się w sektorze ok. 40 minuty gry. W sumie jest nas 539 głów (390 Raków+149 Chemik), z czego dwie osoby zostają pod kasami, a jedną pokręcono za „próbę przemycenia pirotechniki”. Dopiero gdy jesteśmy w komplecie rozwieszamy flagi i ruszamy z dopingiem. Jako, że liczny młyn tubylców wcześniej nie omieszkał nas pozdrowić kilkukrotnie, zaczynamy od przywitania się z miejscowymi, a później lecimy z dopingiem.

Na początek drugiej połowy prezentujemy zgodową kartoniadę, która idealnie komponowała się z wiszącą na dolnym ogrodzeniu flagą „Raków&Chemik”. W wielu fragmentach sektora panował ogromny ścisk, ale pewnie jeszcze trochę osób na siłę dałoby się upchnąć. Szkoda tylko że ogrodzenie było upieprzone smarem. Odra zaskoczyła liczebnością młyna. Śledząc ich poczynania u siebie w tej rundzie nie można było nie odnieść wrażenia, że chyba mają protest.

Nie na mecz z nami. Spodziewając się mobilizacji wśród autochtonów na ten mecz przygotowaliśmy dla nich nową wersję ich flagi. Teraz bardziej do nich pasuje – „Najśmieszniejsi: cały sezon bieda w młynie, bo chuja jest nas – tylko jak przyjedzie Raków wtedy jest nasz czas”. Po meczu im ją zostawiliśmy. Ogólnie spotkanie ze stosunkowo niewielkim natężeniem bluzg, bo i gasiliśmy światło kontrując napinki Odry stwierdzeniem: „tak się kurwy tu sadzicie, na wyjazdy nie jeździcie”. Riposty na to nie mieli.

W końcu przyszli na „swój” stadion tylko dlatego, że grali z nami. Mamy jednak dla nich smutną wiadomość – w przyszłym roku możemy nie zagrać w tej samej lidze. Po wygranym meczu wspólne świętowanie pod sektorem z grajkami, którzy pozują do fotki z transem wsparcia dla Stomilu.

Powrót do Częstochowy sprawny. Na naszym stadionie jakieś półtorej setki osób czeka na przyjazd autokaru z zawodnikami. W asyście pirotechniki i transa „Dzięki za rundę, wiosną jedziemy dalej” celebrujemy koniec zmagań ligowych w tym roku.

 

Drugie ujęcie z powitania piłkarzy wraz z odśpiewanym „Sto lat” dla trenera bramkarzy Macieja Sikorskiego, który dzisiaj obchodzi urodziny. Jeszcze raz najlepszego i 1921 lat!

Opublikowany przez Wieczny Raków Niedziela, 2 grudnia 2018

 

Mimo sporych kłopotów organizacyjnych (wspominane z biletami, ale i z transportem) udało się sensownie ten wyjazd ogarnąć. Podziękowania dla Chemika za konkretne wsparcie i dla Odry, która ponad podziałami ogarnęła kwestie zwiększenia puli wejściówek dla nas. 

 

KS Chemik Kędzierzyn Koźle – Kibice:
Na wczorajszym meczu wspieramy braci z Rakowa w 149 osób z flagą „ChB”. Do Opola lecimy rejsówką. Na miejscu małe spiecie z psiarnią, która uniemożliwiła dotarcie pod stadion pieszo i w efekcie jedziemy podstawionym przegubowcem. Na sektorze meldujemy się w komplecie w 40 minucie. Raków pewnie wygrywa 6 kolejny mecz z rzędu i przed rundą rewanżową ma już 10 pkt przewagi nad drugą Sandecją. Na powrocie nasza grupa dociera na dworzec w Opolu w obstawie ponad 20 kabaryn i kilkunastu fur kryminalnych, a następni już czekali na dworcu. Czy oni są normalni to sobie każdy sam odpowie. W oczekiwaniu na odjazd zrobiło się trochę ciekawiej, milicjanty chciały z pociągu zawijać kogoś za jakąś petardę, ale oczywiście nie mogło się im udać, a przynajmniej przez chwilę było na peronie głośno i kolorowo od piro. Wyjazd na koszt PKP.

Podziękowania dla Przyjaciół za wszystko. Szacunek dla wszystkich obecnych. Raków & Chemik !!

 

zobacz również zdjęcia: