Motor Lublin – Resovia Rzeszów 24.03.2018 25 marca 2018

Relacja Motorowców:

Po odwołanym meczu wyjazdowym w Białej Podlaskiej, drugim przeciwnikiem lubelskiego Motoru w rundzie wiosennej była Resovia. Można się było spodziewać, że zarówno pod względem sportowym jak i kibicowskim, to spotkanie będzie się wyróżniało względem większości w naszej lidze. Mimo słabej pogody pojedynek z Resovią obejrzało 4575 widzów, co jak na czwarty poziom rozgrywkowy jest bardzo dobrym wynikiem.

Na Sektorze H utworzyliśmy młyn, który liczył ok. 1300 głów i od pierwszej do ostatniej minuty jechaliśmy z fanatycznym dopingiem dla naszych piłkarzy. Na taką liczbę w młynie duży wpływ miały nasze Fan Cluby, które kolejny raz pojawiły się w bardzo dobrych liczbach. Wokalnie tego dnia zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle, nie zabrakło bardzo dobrych momentów podczas naszych sztandarowych przyśpiewek, ale potencjał przy takiej liczbie jest dużo większy i każdy powinien o tym pamiętać. Nie obyło się również bez wymiany uprzejmości z przyjezdnymi. Przez całe spotkanie nasz sektor zdobiło 6 flag: ”Władcy Wschodu”, ”Śląsk & Motor”, ”Dzika Szajka”, ”Bastion Bełżyce”, ”Motorowcy” oraz fana ”US” przywieziona przez Braci ze Śląska, którzy na tym meczu wspierali nas w ok. 30 osób.

Dodatkowo pojawiły się dwa transy – ”Przemek PDW” i ”German Death Camps”. Tradycyjnie już na Wesołej Ferajnie zawisły dwa płótna ”Stare ReKSy” i ”Wesoła Ferajna”. Kibice gości przyjechali do Lublina w sile 14 autokarów i dwóch aut w liczbie 750 osób, w tym delegacje wszystkich koalicjantów. Bardzo dobrze oflagowali klatkę wywieszając kilkanaście fan oraz dwa transparenty. W drugiej połowie kibice Resovii zaprezentowali oprawę, na którą składały się biało-czerwone peleryny, machajki i pirotechnika w postaci ogni wrocławskich i stroboskopów. Warto zaznaczyć, że goście na to spotkanie mobilizowali się już na dwa miesiące przez pierwszym gwizdkiem.


Mimo konkretnego wsparcia z trybun, piłkarze nie sprostali zadaniu i po słabym meczu przegrali z drużyną Resovii 1:2, przez co straciliśmy fotel lidera.
Poza ok. 30 osobową grupą kiboli Śląska, tego dnia obecne z nami były również delegację Chełmianki i Górnika – wszystkim dziękujemy za wsparcie!

 

Relacja kibiców Resovii:

Mobilizacje na wyjazd do Lublina zaczęliśmy już podczas przerwy zimowej. Dało to zamierzony efekt, ponieważ podczas tego wyjazdu pobiliśmy swoje dotychczasowe rekordy wyjazdowe – ten ogólnej liczby wyjazdowiczów oraz samych kibiców Resovii.

Z Rzeszowa wyruszamy ze sporym zapasem czasu w kolumnie 14 autokarów I dwóch samochodów, co dało imponujący efekt wizualny. Na stadion docieramy na półtorej godziny przed meczem mając czas na spokojne wejście i przyozdobienie sektora gości w 18 flag (w tym trzy zaliczające debiut: fc Boguchwała, fc Brzozów, Sovia Old School) oraz dwa transparenty: German Death Camps, Kula PDW.

Wraz z pierwszym gwizdkiem ruszamy z dopingiem i dobrą zabawą na sektorze przez cały mecz machając flagami na kijach. W II połowie robimy żywą oprawę dzieląc sektor na cztery pasy biało-czerwone wykorzystując do tego płaszcze przeciwdeszczowe co dało kozacki efekt, a po jednej z bramek odpalamy stroboskopy i ognie wrocławskie.

Wygrywamy z liderem 2:1 i mocnym akcentem zaczynamy runde wiosenną. O dziwo z sektora gości w porównaniu do poprzednich wizyt w Lublinie wychodzimy bardzo szybko. Droga powrotna mija w zajebistej atmosferze, a na jednym z postojów robimy konkretne piroshow połączone z głosnymi śpiewami.

Podsumowując na historycznym, rekordowym wyjeździe do Lublina stawiamy się w 750 osób. Tego dnia wspierają nas nasi układowicze z Jarosławia (25), Nyiregyhazy (23) Nowej Sarzyny (15), Sanoka (36) oraz Tarnowa (59). Wszystkim serdecznie dziękujemy za wsparcie!

AVE RESOVIA!

 

relacja: MotorLublin.comNajstarsi w Polsce
zdjęcia: Robert Romaniuk, Valencia Casillas