Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 07.04.2018 9 kwietnia 2018

Blisko 19 tysięcy kibiców na żywo obejrzało mecz Legii Warszawa z Pogonią Szczecin. Wobec nieco bardziej zdecydowanej akcji „Ostatni gwizdek” spotkanie wyjątkowo trwało znacznie więcej niż 90 minut. Spotkanie przy Łazienkowskiej, podobnie jak siedem pozostałych w tej kolejce Ekstraklasy, rozpoczęło się od regularnego rzucania serpentyn na murawę.  Spotkanie opóźniło się w sumie o 15 minut. Na sektorze gości pojawiło się 320 Portowców, a ich wyjazd do Stolicy trwał około 24h.

 

Relacja Legionistów:

Niecałe 19 tysięcy kibiców przyszło w sobotni, pogodny wieczór na Łazienkowską, by wspierać ukochany klub w meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego. Wobec nieco bardziej zdecydowanej akcji „Ostatni gwizdek” spotkanie wyjątkowo trwało znacznie więcej niż 90 minut. Jeśli ktoś myśli, że to ostatnie słowo kibiców w walce o swoje prawa, jest w błędzie.
Przed meczem uhonorowana została Aleksandra Mierzejewska. Sztangistka Legii przed tygodniem wywalczyła mistrzostwo Europy w podnoszeniu ciężarów, uzyskując wynik 237 kilogramów w dwuboju. Legionistka otrzymała legijną koszulkę ze swoim nazwiskiem oraz numerem 237. Także przed spotkaniem odbyło się nadanie trybunie prasowej naszego stadionu imienia Wiesława Gilera – wydawcy i redaktora naczelnego tygodnika „Nasza Legia”. 

Spotkanie przy Łazienkowskiej, podobnie jak siedem pozostałych w tej kolejce Ekstraklasy, rozpoczęło się od regularnego rzucania serpentyn na murawę. Tym samym fani uniemożliwiali piłkarzom grę. Kiedy tylko część serpentyn została uprzątnięta, kolejna porcja już frunęła w stronę zielonej murawy, które ochrona próbowała usuwać kolejne rolki. „Komisjo, ostatni gwizdek!” – skandowali kibice. Na trybunie im. Kazimierza Deyny – aby był najlepiej widoczny w przekazie telewizyjnym – wisiał transparent „Ostatni gwizdek – nic o nas bez nas! www.ostatnigwizdek.pl”. Kiedy na większości stadionów, mecze rozpoczęły się, w stolicy zabawa trwała w najlepsze aż 15 minut.

W końcu jednak gra rozpoczęła się, a my ryknęliśmy naprawdę konkretnie. Na Żylecie po raz pierwszy pojawiła się nowa legijna flaga. Czarne płótno, z barwami Legii i białymi literami tworzącymi hasło „Ultras Legia” zawisło na gnieździe. Nasz doping tego dnia stał na naprawdę niezłym poziomie. Szczególnie dobrze wychodziła nam w drugiej połowie pieśń „Legia, Legia, Legia”, z powiewającymi nad głowami szalami, śpiewana raz przez Żyletę, raz przez pozostałe trybuny. Wewnętrzna rywalizacja prowadzona była przez dobrych kilka minut. Kilka razy śpiewane były także pieśni pod adresem koronnego, Marka H. „Hanior cwel allez allez allez” – śpiewała Żyleta.

Kibice Pogoni na Łazienkowską przyjechali pociągiem rejsowym w całkiem przyzwoitej liczbie. W sektorze gości zasiało ich 320 i wywiesili trzy flagi. Prowadzili regularny doping, co bardziej mogliśmy zaobserwować niż usłyszeć. Trzeba przyznać, że dla „Portowców” wyprawa do Warszawy była wyjątkowo długa – łącznie na tym wyjeździe spędzili 24 godziny.

My tymczasem byliśmy w dobrych humorach, bowiem piłkarze bez większych problemów strzelali kolejne bramki szczecinianom. Szczególnie hucznie świętowaliśmy wejście na boisko Michała Kucharczyka. Cały stadion skandował nazwisko legionisty, po chwili śpiewając również „Kuchy king, Kuchy king…”. Przez większość meczu spora część fanów sprawdzała wyniki z pozostałych stadionów. Po tym jak Górnik strzelił wyrównującą bramkę w Poznaniu, wydawało się, że nasz doping był jeszcze głośniejszy. Niestety radość nie trwała długo. Pod adresem naszych piłkarzy skandowaliśmy „Hej Legio, tylko mistrzostwo”. 

Sezon zasadniczy zakończyliśmy na miejscu trzecim z punktem straty do poznaniaków. W fazie mistrzowskiej czekają nas wyjazdowe mecze z Wisłą, Jagiellonią i Lechem. Właśnie w Poznaniu zagramy w ostatniej kolejce i nie mielibyśmy nic przeciwko, żeby trzecie z rzędu mistrzostwo Polski, świętować tym razem na wypełnionym po brzegi stadionie przy Bułgarskiej. Za tydzień jednak czeka nas mecz z Zagłębiem Lubin na naszym stadionie, a następnie rewanżowe spotkanie w półfinale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze.

P.S. Na Żylecie wywieszone zostały transparenty „Bodek, Damian UFA – PDW”, „PDW Tołdi”, „ŚP. Ks. Olek Juszczuk. Zawsze w pamięci!” oraz pisany cyrylicą „Wowa, trymajsia druża”.

źródło: legionisci.com

zdjęcia: Hagi