KKS Kalisz – Gwardia Koszalin 15.09.2018 16 września 2018

Za nami ciekawe spotkanie w Kaliszu, gdzie miejscowy KKS podejmował Gwardię Koszalin. Zapraszamy do zapoznania się z relacjami zainteresowanych stron.

 

Kakaesiacy:
Od momentu poznania terminarza jasne było, że spotkanie z koszalińską Gwardią będzie meczem rundy! Nic tak nie elektryzuje i nie zachęca do uczestnictwa w meczu jak możliwość zobaczenia kibiców drużyny przeciwnej. Mobilizacje zaczynamy na niecałe 3 tygodnie przed spotkaniem ograniczając się głównie do internetu oraz wywieszeniu kilku transów na 4 dni przed meczem.


Wystawiamy około 500 osobowy młyn do tego spora część załogi integruje się przy grillu.


Tego dnia wspierają Nas wszyscy nasi przyjaciele. Widzew 100, Kotwica 40, Elana 10 (DZIĘKI WIELKIE PANOWIE!) Prowadzimy ożywiony doping przez cały mecz. Nie mogło zabraknąć obustronnej wymiany uprzejmości z gośćmi, którzy na sektorze w pełni zameldowali się dopiero w około 40 minucie.

W drugiej połowie prezentujemy oprawę na która składały się dwa transparenty o treści „W DZIEŃ NIE SZUKAJ RAC ONE NOCĄ SĄ” oraz „GDY ZAPADA ZMROK WTEDY PIĘKNIE LŚNIĄ”.

Conajmniej śmieszna wydała się przyśpiewka Gwardii nawiązująca do naszej „słabej” frekwencji. Co niektórzy chyba zapomnieli jak wystawili 80 osobowy młyn wraz ze wsparciem Konina u siebie na ostatnim meczu z nami, a wszystko na co ich było stać to palenie wrotek i rzucanie telefonem. W konsekwencji czego zgoda z Górnikiem została zerwana by po kilku miesiącach ją odnowić pod postacią „układu”.

Conajmniej ciekawa jest też autokarowa wycieczka krajoznawcza sąsiadek z Ostrowa na ten mecz i wywieszenie największej flagi na sektorze gości, których niestety kilka godzin wcześniej zabrakło na swoim wyjeździe w pod kaliskiej miejscowości. Widocznie jakieś nowe zwyczaje nastały.

 

Ultras Elana Toruń:
W minioną sobotę delegacja UET wraz z grupową flagą korzysta zaproszenia naszych ziomali z Onion Gangu i wspiera KKS Kalisz podczas domowego spotkania z Gwardią Koszalin. Ciekawe kibicowsko spotkanie, obfitujące w masę atrakcji, okraszone widowiskową oprawą z użyciem pirotechniki. Dziękujemy za przekozacką gościnę, do zobaczenia Panowie! UET&ONG, KEKSA&ELANA! 

 

Kotwica Kołobrzeg:
Wspieramy KaKaeSiaków w 40 głów z flaga hfk. Podróż autami, podziękowania dla KeKSy za wszystko. 

 

Ostrovia Ostrów:

Kolejny weekend miał przynieść kolejny mecz w Ostrowie. Tym razem mieliśmy zagrać z Pogonią Nowe Skalmierzyce na naszym stadionie. Niestety już nie pierwszy raz w nie do końca jasnych dla nas okolicznościach TRENING żużlowców okazał się ważniejszy niż mecz naszej Ostrovii i spotkanie przeniesiono do Nowych Skalmierzyc. Ponieważ nie zgadzamy się na takie rozwiązania wynik tego meczu postanowiliśmy śledzić w internecie, a nie oglądając go na żywo. Mając nadzieję, że kiedyś w naszym mieście będzie „normalnie” zaliczamy wyjazdowe 0.
Korzystając z okazji, że w naszej okolicy zapowiadał się ciekawy kibicowsko mecz wybieramy się gościnnie w 35 osób na mecz KKS Kalisz – Gwardia Koszalin. Sam mecz i jego otoczka nie zawiodła – szkoda tylko, że jest to wyjątek od reguły niskich lig. Dziękujemy kibicom Gwardii Koszalin za zaproszenie na to spotkanie.

 

Gwardia Koszalin:

„Hit rundy jesiennej w Kaliszu”, a dla nas najważniejszy i zarazem najdalszy wyjazd (398 km) w jedną stronę, to jak na III ligę dość spora odległość. Przygotowania rozpoczęliśmy na ponad tydzień przed meczem. Została nakręcona specjalna zapowiedź, która krążyła w necie, a ludzie mobilizowali się na osiedlach oraz w fan-clubach, gdzie były prowadzone zapisy. Z Koszalina wyruszamy autokarem, busem i 5 furami w towarzystwie smutnych panów. Podróż mija spokojnie, a w Koninie dołączają do nas chłopaki z Górnika i wspólnie jedziemy do Kalisza. Niestety pod stadion docieramy spóźnieni i w sektorze meldujemy się pod koniec pierwszej połowy w 268 osób Gwardia 102, Górnik Konin 82, Górnik Wałbrzych 47, Arka Gdynia 2, i gościnnie Ostrovia Ostrów w 35 .Wieszamy flagi i lecimy z dopingiem. Po obu stronach bluzgoteka. Piłkarze po raz kolejny przegrywają spotkanie, a my jesteśmy jeszcze przez jakiś czas trzymani na sektorze. Wracając zahaczamy o Konin, gdzie czeka nas wspólna integracja (podziękowania za gościnę) Wyjazd kończymy o 6 nad ranem. Wielkie dzięki dla braci za konkretne wsparcie.

 

zobacz również zdjęcia: