Iskra Kielce – THW Kiel 24.09.2017 26 września 2017

Relacja Iskry Kielce:

Po dłuższej przerwie Liga Mistrzów wróciła do Hali Legionów… Wreszcie! Z naszej strony jednak zero mobilizacji przed tym spotkaniem, liczyliśmy, że głód Ligi Mistrzów wystarczy, by w meczu z THW na sektorze Młyn był ścisk.

Od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że ultrasowsko sezon zaczniemy właśnie tym meczem. Było to pierwsze domowe spotkanie LM, a my mieliśmy sobie coś do udowodnienia po poprzednim, dość przeciętnym jeśli chodzi o oprawy, sezonie. Przez różne względy przygotowywanie choreografii zaczynamy jednak dopiero dwa dni wcześniej. Malujemy trans o wymiarach 55×1,5m o treści: „W 65′ Iskrą Kielce nazwana, po dzień dzisiejszy tradycja zachowana”. Całą stronę hali planujemy wypełnić kartonami i foliami, aby utworzyć datę powstania klubu, czyli rok 1965. Efekt? Widoczny poniżej. Nasza ocena? Cóż, nie ustrzegliśmy się błędów, ale pierwszy raz przygotowaliśmy tego typu kartoniadę. Na pewno wyciągnęliśmy wnioski, by następnym razem taka oprawa wyszła znacznie lepiej. Ale nie zgadzamy się również z osobami, które twierdzą, że oprawa wyszła źle, że nic na niej nie widać. Kto chce i ma choć odrobinę dobrej woli w ocenie tej choreografii, na pewno dostrzeże złoty napis 1965. Przejdźmy do meczu…

Sektor zapełnił się naprawdę konkretnie. Na plus dużo nowych twarzy płci męskiej, nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić kolejne osoby do regularnego przychodzenia na sektor E. Tylko w taki sposób możemy się rozwijać i budować kolejne pokolenia. Tego dnia sektor również dużo bardziej żółty, co jest efektem wydania tak długo wyczekiwanej koszulki. Nie spodziewaliśmy się, że podczas jednego meczu kupicie tyle sztuk nowego wzoru. Doping zaczynamy kilkanaście minut przed rozpoczęciem spotkania. Im bliżej meczu, tym lepiej. Wraz z pierwszym gwizdkiem zaczynamy naprawdę świetny doping, który trwa (nie boimy się tego napisać) przez całą pierwszą połowę. Aż można żałować, że po 30 minutach zawyła syrena i zawodnicy musieli zejść na przerwę. W drugich 30 minutach doping już nie tak porywający, jednak w kilku momentach stojący na wysokim poziomie. Spotkanie kończy się wyraźną wygraną naszej drużyny 32:21. Dziękujemy zawodnikom za dobre widowisko i rozchodzimy się powoli każdy w swoim kierunku.

Warto również zaznaczyć, że na meczu z THW na sektorze debiutuje nowa szyta flaga o wymiarach 7×1,5 metra. Flaga o tematyce ultras, dlatego mamy nadzieję, że jeszcze bardziej zmotywuje nas do ciągłego potwierdzania swojej ultrasowskiej dominacji na handballowej scenie.

Czekamy na Wasze opinie o meczu, i przede wszystkim, o oprawie. Jesteśmy ciekawi ocen wczorajszej choreografii okiem osób spoza grupy.

Do następnego, ave Iskra!

relacja: IskraKielce.pl   |   zdjęcia: Tomasz Fąfara, Patryk Ptak