Gryf Słupsk – Pogoń Lębork 07.04.2018 9 kwietnia 2018

 Kolejny ciekawy mecz na IV ligowym boisku. Kibice Gryfa zrobili oldschoolową oprawę z użyciem pirotechniki i konfetti. Co ciekawe zorganizowali zbiórkę konfetti dla młodych kibiców. Każdy małolat, który przygotował konfetti i stawił się przed meczem pod gniazdem dostawał okoliczną koszulkę „Mistrz Konfetti”.
Co do samego meczu to pojawiła się relacja Pogoni Lębork, która stawiła się na meczu w około 160 osób z czego ponad 50 to ekipa Zawiszy Bydgoszcz. Podczas spotkania swój żywot kończy jedna z flag Pogoni Lębork. 7 marca 2014 roku kibice Pogoni podczas turnieju kibiców Pogoni Lębork na orliku gdzie rozgrywane były zawody nieoczekiwanie wpadła ekipa Gryfa Słupsk i Lechii Gdańsk. Udało im się zdobyć cztery flagi, a dwie zostały obronione.
 
Relacja Kibiców Pogoni Lębork:
Mobilizację na ten wyjazd zaczynamy przed świętami Wielkanocnymi odwiedzając w ok. 50 osób stadion w Słupsku w celu sprawdzenia stanu murawy przed zbliżającymi się derbami. Następnie malowane transparenty umieszczone w wielu miejscach naszego miasta i ogólna propaganda przez portale społecznościowe. W dniu wyjazdu na zbiórce meldujemy się w około 160 osób w tym konkretna delegacja Bydgoskiego Zawiszy (ponad 50 osób). Parę dni przed meczem dostaliśmy info że otrzymaliśmy 42 wejściówki na sektor gości i z taką myślą ruszamy w trasę. Podczas drogi okazuję się że przy pomocy działaczy Gryfa będzie możliwość wejścia na stadion całej naszej grupy po wcześniejszym uzupełnieniu listy wyjazdowej przed ich stadionem.
 
Droga ciągnie się tragicznie, psy robią wszystko abyśmy nie zdążyli na czas. Wielokrotnie zostajemy zatrzymywani w celu wylegitymowania. Któregoś razu gdy widzimy już bezczelne zachowanie psów którzy sprawdzają wszystkie możliwe żarówki w pojazdach wychodzimy i blokujemy drogę ekspresową uniemożliwiając podróż postronnym ludziom. Psy robią kleksa w majtki. Słychać było tylko komendy ’’Już się nigdzie nie zatrzymujemy, wieziemy ich pod stadion’’. Prędkość w okolicach Słupska zawrotna bo osiągała momentami do 20km/h ale jakoś dojeżdżamy. Tam szybko uzupełniamy listę przekazujemy komu trzeba i czekamy na wpuszczanie na sektor. Ostre kamerowanie i oczywiście aż dwóch psów sprawdza dowody. Wchodzimy pojedynczo i oczywiście czekamy do ostatniej osoby naszej grupy by zacząć z jakimkolwiek dopingiem. Zakazowicze i kilka osób postanawia zostać pod sektorem. Ostatnia osoba weszła w ok. 70min meczu i dopiero wtedy zaczynamy festiwal bluzgów na przemian z fanatycznym dopingiem naszej drużyny.
 
Ogólnie jak na derby przystało wymiana zdań była solidna. Piłkarsko niestety porażka. Grajki jednak zostawiły serducho na boisku za co im dziękujemy. Po meczu szybko opuszczamy sektor, pakujemy się w fury i opuszczamy miasto znane z pedalskiego dowodzenia :))) Pozdrowienia dla wszystkich wyjazdowiczów, wielkie podziękowania dla Zawiszaków za zajebiste wsparcie, pozdrawiamy i do następnego!!!!! PFH & BCh