Delfin Rybno – Jeziorak Iława 12.11.2017 14 listopada 2017

Relacja Jezioraka Iława:

Patrząc na terminarz klasy okręgowej nikomu przez myśl nie przeszłoby, że kolejny, z pozoru zwykły, wypad na wiochę okaże się takim hitem. Mobilizację zaczęliśmy na tydzień przed meczem. Podczas spotkania z Olimpią Olsztynek wywiesiliśmy trans promujący wyjazd, a młode pokolenie zajęło się plakatowaniem miasta. Posty z zaproszeniem na mecz biły rekordy oglądalności, a o zbiórce na małej stacji trąbiły nawet lokalne media. Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania..

Punktualnie o 12:00 z Iławy wyruszyła kolumna dwudziestu aut, bus i autokar. Droga w obie strony z dyskoteką. Ostatecznie w Rybnie zameldowała się 160 osobowa załoga Jeziorowców, z czego większość miała na głowach okazjonalne, biało-niebieskie, czapki. Mieliśmy ze sobą 3 flagi. Na głównym płocie zawisła nasza wizytówka i małe patriotyczne płótno, natomiast bok sektora ozdabiała A.C.A.B. Przez całą rundę odpuszczaliśmy jakiekolwiek ultrasowanie, więc ostatnie spotkanie w tym roku było idealną okazją do konkretnej rehabilitacji. Niestety pospinane wąsy na bramie rekwirują część świecidełek. Na meczu prezentujemy 4 oprawy.

Pierwszą z nich był transparent upamiętniający poległych za ojczyznę: „Bolszewicką krwią ta ziemia spłynęła – wtedy Polskość to nie moda, a życia cena.” w asyście białych i czerwonych sreberek.

Na drugą choreografię składała się sektorówka 6x14m w barwach, białe i niebieskie flagi na kij + chaos z 40 stroboskopów, 20 ogni wrocławskich i kilku rac. Sędzie zarządził pięciominutową przerwę z powodu znacznego zadymienia całego stadionu.

Chwilę później jedziemy z kolejną prezentacją. W ręce wyjazdowiczów, w starym stylu, wjechało 160 balonów w barwach. Na deser przygotowaliśmy 130 serpentyn i kilkadziesiąt worków konfetti. Całość naprawdę mogła się podobać. Oczywiście zapewniamy, że nie był to szczyt naszych możliwości, jednak biorąc pod uwagę wygląd sektora, mecz wyjazdowy i czas jaki mieliśmy na ogarnięcie tematu – jesteśmy zadowoleni z końcowego efektu.

Piłkarze niesieni fanatycznym dopingiem strzelili 3 bramki i kończą jesień w dobrym stylu, mając 15 punktów przewagi nad drugą w tabeli Olimpią. Niedzielny mecz pokazał jaki potencjał tkwi w kibolskiej Iławie i jak duży jest głód dobrej piłki w tym mieście. W tej rundzie wystawiamy młyn na wszystkich (10) meczach u siebie i jesteśmy na wszystkich (7) wyjazdach. Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego wydarzenia. Na koniec specjalne pozdrowienia dla Andrzeja Sobiecha i całego zarządu. Kolejny raz potwierdziła się znana wszystkim maksyma… RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!