Piotr Reiss odpowiada kibicom Lecha 10 kwietnia 2018

Podczas meczu Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze na trybunie zawisł transparent o treści „Chciałeś być legendą a zostałeś mendą” – odnosił się do wywiadu, którego nie tak dawno udzielił Piotr Reiss.

 

„Boli to, że Lech nie gra na swojej licencji, tylko na licencji Amiki. Myślę, że to Kolejorz ma tradycje i historię, a w dziwny sposób zostało to rozmyte. Żal mi tego, bo Lech był zawsze klubem kibiców, a to wszystko się teraz zamydliło. Nie ma dla mnie ten klub takiej więzi, duszy, dzięki czemu żyło nim kiedyś całe miasto.”

Po meczu były zawodnik Kolejorza odniósł się do całej sytuacji publikując oświadczenie:

Nie sądziłem, że mój wywiad wzbudzi, aż takie zainteresowanie i wywoła lawinę komentarzy. Nie czuje żadnej urazy do klubu i nie sądziłem, że część mojej wypowiedzi podzieli kibiców za bramką. Wyraziłem swoje zdanie jako kibic Kolejorza, którym jestem od dziecka. Większość mojego pokolenia, które pamięta trudne czasy w naszym klubie przestało w ostatnich latach chodzić na mecze mimo sukcesów, a fajnie jakby oni wrócili i dopingowali Kolejorza z trybun, bo każdy kibic jest cenny. Doceniam zwłaszcza tych którzy przyjeżdżają spoza Poznania. Dlatego może warto byłoby podjąć dyskusje o różnych obszarach funkcjonowania klubu.

Stadion to miejsce wyrażania swojej opinii, ale czy oby każdy kibic zgadza się z z tym co jest na transparentach lub jest wykrzykiwane? Pełna zgoda, że kibiców nie należy dzielić, jednak na stadionie pojawiają się różni ludzie o różnych poglądach, ale nie każdy z każdym musi się zgadzać. Czasy się nieco zmieniły, kibice nie boją się wyrażać odmiennego zdania od innych grup, co już w ostatnich latach obserwowaliśmy na Bułgarskiej czy to odnośnie trenerów, władz lub wywieszanych transparentów. 

Wielokrotnie to podkreślałem, że legendą nigdy się nie czułem, ale pewnie niektórzy kibice po prostu doceniają, że byłem wierny barwom, nadal jestem i w trudnych czasach grałem w Lechu.

 

zobacz również zdjęcia: