Górnik Zabrze – Lech Poznań 04.11.2017 8 listopada 2017

Relacja Roosevelta81:

Za nami ostatnie spotkanie Górnika w rundzie jesiennej tego sezonu. Zabrzanie pokonali drużynę Lecha Poznań aż 3:1, a na trybunach tradycyjnie zasiadł komplet publiczności, który tego wieczoru wynosił 24 563 widzów! Wygrana w tym meczu zapewniła nam mistrzostwo jesieni i pewnie bardzo dużo byśmy dali, by również na koniec obecnego sezonu Górnik był na pierwszym miejscu w tabeli, jednocześnie moglibyśmy się cieszyć z upragnionej piętnastej gwiazdki!

Na trybunach stadionu im. Ernesta Pohla zasiadła również grupa kibiców “Kolejorza”, którzy pomimo zakazu, pojawili się w bardzo dobrej liczbie. Warto wspomnieć, że ich podróż do Zabrza nie obyła się bez przygód, a raczej utrudnień ze strony smutnych panów, którzy zablokowali wyjazd pociągu specjalnego. Ostatecznie fani Lecha przybyli na mecz transportem kołowym, a także kolejowym i zasiedli w sektorze gości. Po raz kolejny udowodniliśmy, że dla nas hasło „piłka nożna dla kibiców” to nie tylko pusty slogan!

Warto wspomnieć, że kibice Lecha uszanowali 26 minut ciszy, która uczciła pamięć Śp. Pastora, za co niewątpliwie należą im się słowa uznania. Dopiero po upływie tego czasu ruszyli z dobrym dopingiem, i można śmiało powiedzieć, że tego wieczoru zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony. Na ich sektorze powiewało także kilka machajek, co dało dobry efekt wizualny.

“Kolejorz” wywiesił następujące flagi: „Poznaniacy”, „Leszno”, „Koło”, „UL’01”, „YF’98”, „Śp. Grzuchu”, „Śp. Damianek”, „SG”, „Kolejorz”, „Pyrusy”, „e-Lech”, „Fanatycy”, a także transparent „Miki PDW”.

Piłka nożna dla kibiców!

Bilety na to spotkanie w naszych szeregach rozeszły się w błyskawicznym tempie. Prawie miesiąc przed pierwszym gwizdkiem sędziego jasne stało się, że na każdym z 8 spotkań tej rundy przy Roosevelta zasiądzie ponad 20 tyś. widzów. Warto zaznaczyć, że aż 7 z nich oglądał komplet publiczności, co tylko potwierdza, że mistrzem jesieni zostali nie tylko piłkarze, ale także i kibice!

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania uczciliśmy pamięć tragicznie zmarłego Dariusza Pastora, a w centralnym punkcie młyna zostały odpalone race, które utworzyły znak krzyża. Jak już wspomnieliśmy, przez pierwsze 26 min. (26 – tyle lat miał Śp. Pastor) nie prowadziliśmy żadnego dopingu, i w ciszy oglądaliśmy mecz.

Po upływie tego czasu ruszyliśmy ze śpiewem, w którym nie zabrakło „pozdrowień” dla sąsiadów z ul. Cichej. Warto wspomnieć, że do bluzg dołączali się także kibice Lecha, którzy również nie przepadają za chorzowianami. Ogólnie doping z naszej strony stał na dobrym, a momentami bardzo dobrym poziomie. Po meczu wspólnie cieszyliśmy się z piłkarzami ze zwycięstwa, podziękowaliśmy im za całą rundę, a także wyraziliśmy nadzieję na sukces na koniec sezonu.

Tego dnia wywiesiliśmy następujące flagi: „Torcida Crew”, „Śp. Dawid” a także transparenty „Śp. Pastor” i „Wszyscy do Warszawy”.