Czy race są bezpieczne? 14 czerwca 2018

Jeszcze 10 lat temu mainstream’owe portale internetowe oraz władze ligi przyznawały nagrody za najlepsze choreografie na polskich stadionach, nierzadko w tamtych czasach wzmocnione solidną dawką pirotechniki. Mieliśmy wtedy niezwykła sinusoidę, z jednej strony zachwyty nad oprawami, a z drugiej strony sprzeciw wobec pomocy przy próbach przeciągnięcia szali w sprawie legalizacji pirotechniki na stronę kibiców. Myśli były coraz bardziej skupione przy największej imprezie sportowej jaka kiedykolwiek była organizowana w Polsce – Euro 2012. Jakiekolwiek wyrazy poparcia dla fanatycznych kibiców płynące z mediów mogły być źle odebrane przez opinię publiczną oraz zagraniczne związki sportowe, które wtedy ze wzmożoną aktywnością obserwowały co dzieje się w naszym kraju. Takie były początki trudnych czasów dla stadionowych piromanów…

Zaostrzenie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oznaczało koniec wolności na stadionach oraz wymierzenie najnowszego monitoringu w stronę ludzi z racą w dłoni. Do odpalenia racy trzeba było się specjalnie przygotować, trwało to zdecydowanie dłużej niż wcześniej ale satysfakcji z wygrania nierównej walki z systemem nikt nie był w stanie odebrać. Od momentu, gdy raca stała się najbardziej niepożądanym przedmiotem na polskich trybunach nabrała znaczenia symbolicznego. Symbol walki ze wszystkimi nieprzychylnymi, to nie tylko część choreografii to również głos sprzeciwu wobec działań prowadzonych przeciwko fanatycznym grupom kibiców.

Głównym argumentem, który pada z ust przeciwników odpalania pirotechniki na stadionach jest poprawa bezpieczeństwa ale czy na pewno o to chodzi? Podczas całego sezonu w polskiej lidze odpalanych jest tysiące rac, nie licząc marginalnych przypadków lekkich oparzeń nigdy nikomu nie dzieje się nic złego. Mało kto zdaje sobie sprawę jakiego rodzaju pirotechnika odpalana jest w Polsce. Wszystkie race służą do celów sygnalizacyjnych oraz przypisane są do kategorii pirotechnicznej P1 – to oznacza, że można je posiadać i odpalać przez cały rok bez zezwolenia, bo w przeciwnym razie nie mogłyby spełniać swojej podstawowej funkcji.

W Polsce szczególnym uznaniem cieszy się grupa tzw. rac morskich, jest to potoczne określenie racy, która emituje światło o określonej sile(15000 Candela) i może być używana w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia na morzu. Producentów oraz importerów tego typu produktów jest bardzo dużo, poniżej przedstawiono najpopularniejsze w naszym kraju.

 

Elios 1

Tak, to flara od której pewnie niejeden fanatyk rozpoczynał swoją przygodę z pirotechniką. Ma plastikową rękojeść oraz jak każda raca z „morskiej rodziny” metalową obudowę. Jest najdłuższa ze wszystkich dostępnych rac. Dostępna jest w czterech kolorach (czerwona, żółta, zielona i biała) Występuje również wersja rozsuwana (Elios 2) Produkowana jest we Włoszech.

 

Alba

Popularna „Alba” to niejako kopia wyżej opisywanej racy. Posiada nieco większą średnicę ale za to jest krótsza. Podobnie jak poprzedniczka wyprodukowana została we Włoszech. Dostępna jest w kolorze czerwonym i białym.

 

Zenhua

Raca z metalową, rozkładaną rączką, jej niewątpliwą zaletą są niewielkie rozmiary oraz duża intensywność światła. Odpalana za pomocą zawleczki znajdującej się pod odkręcanym korkiem. Chociaż produkowana jest w Chinach to jakością w żadnym stopniu nie odbiega od europejskich odpowiedników.  Popularna była przede wszystkim kilkanaście lat temu, kiedy jedynymi racami dostępnymi w Polsce były te, które przeterminowały się na statkach. Wtedy wszyscy „skazani” byli na kupowanie rac od ekip z miast portowych.

 

Cometa

Osławiona i dzierżąca tytuł najlepszej racy – raca „Comet”. Najmniejsza, najlżejsza, najbardziej niezawodna ale również… najdroższa z całej grupy. Swoją renomę zawdzięcza głównie wysokiej jakości wykonania. Produkowana jest w Niemczech.

Do drugiej grupy zaliczamy wszystkie race emitujące nieco słabsze światło i dlatego nie mogą zostać nazwane morskimi. Oczywiście również posiadają wszelkie niezbędne atesty bezpieczeństwa. Co ciekawe w odróżnieniu od naszego kraju grupa rac „nie-morskich” cieszy się szczególnym uznaniem z pozostałych częściach Europy.

 

ARK-O

Wyprodukowana w Polsce raca odpalana na sznurek, obecna na polskich stadionach ponad 10 lat, wielu kibiców ze starszych pokoleń zapewne doskonale ją pamięta, ozdabiała trybuny wielu stadionów. Do tej pory ma dużą grupę zwolenników. Występuje w czterech kolorach.

 

Mr. Light

Włoska raca odpalana za pomocą draski, która znajduje się pod zielonym korkiem. Bardzo popularna w Europie zachodniej. Niewątpliwym atutem jest dobra jakość oraz najniższa cena spośród wszystkich wymienionych rac. Występuje w wersji klasycznej oraz dwuczęściowej. Wyjmowana plastikowa rączka zdecydowanie ułatwia „transport”. Ciekawostką jest iż poza standardowymi kolorami dostępna jest również raca niebieska. Produkcja rac w tym kolorze jest  o wiele bardziej niebezpieczna ze względu na niestabilność mieszanki pirotechnicznej w trakcie mieszania. Z tego powodu race morskie nie występują w tym kolorze. Gotowy produkt jest jednak w stu procentach zabezpieczony i bezpieczny.

Na pytanie „Czy race są bezpieczne?” można z całą pewnością odpowiedzieć „Tak!”. Są to produkty najwyższej jakości ze wszystkimi niezbędnymi atestami oraz oznaczeniami tak aby możne było ich używać bez najmniejszych obaw.  Co czeka nas dalej? Pomimo powracającego jak bumerang co jakiś czas tematu legalizacji pirotechniki ciężko oczekiwać, że w najbliższym czasie wydarzy się coś przełomowego. Jednak dopóki hasło „NO PYRO NO PARTY” będzie obecne w sercach kibiców ten mecz ma tylko jednego zwycięzce!

 


Dziękujemy za wytrwanie do końca artykułu. Z okazji Mistrzostw Świata w Rosji nasz sklep partnerski www.ULTRASSHOP.com przygotował specjalną ofertę, w której można kupić popularne w całej Europie race morskie w promocyjnej cenie 14,90zł! Dodatkowo używając kodu rabatowego: stadionowi otrzymasz dodatkową zniżkę na zakupy! Zachęcamy do sprawdzenia asortymentu sklepu.

 

 

 

 

 

 

autor: Cycu (ultrasshop.com)