Kibice Cracovii o trwającym bojkocie 16 kwietnia 2018

Pojawił się bardzo obszerny tekst kibiców Cracovii na temat trwającego bojkotu, zachęcamy do zapoznania się z lekturą.

 

Komunikat Kibiców Cracovii:

Zbliżamy się do końca sezonu, tym samym chcielibyśmy podziękować kibicom Cracovii, którzy brali udział w proteście i przekonać Was, aby kontynuować bojkot również w przyszłym sezonie. 

Poniżej podamy kilka powodów:

2002 rok był przełomowy dla wszystkich kibiców Pasów. Pojawił się nowy właściciel – Janusz F. Większość kibiców widziała w nim zbawcę i nadzieję na lepsze jutro. Tak też się stało. Cracovia co rok awansowała o szczebel wyżej, aż znalazła się w najwyższej klasie rozgrywkowej. I to chyba tylko tyle lub aż tyle dobrego co można napisać o właścicielu MKS Cracovia.  Podziękowania Janusz F. dostał na jednym z meczów ligowych. Kibice Cracovii pokazali, że potrafią docenić wkład finansowy profesora i podziękować nawet takiej osobie, z którą nie zawsze było nam po drodze (protesty). Czy zasłużył sobie na to, żeby znaleźć się na opravie obok wizerunku Papieża i Józefa Kałuży, to już kwestia sporna, ale cóż, stało się… Pozostaje chyba tylko przeprosić tych, którzy poczuli się urażeni tym faktem. 

Profesor zatrudnił w klubie MKS na stanowisku wiceprezesa pewnego Pana, tego samego, który na starym stadionie miał dachowanie w toi toiu na oczach kibiców, mediów i zarządu. Ten sam pan, nazwijmy go „Szkodnik” przez lata niszczył i hańbił nasz ukochany klub. Przez ostatnie lata atmosfera wokół „Szkodnika”, delikatnie mówiąc, się zagęściła. Janusz F. też dołożył swoje 3 grosze, między innymi akcją z pomnikiem Józefa Kałuży. Przez ostatnich kilka lat kibice wręcz domagali się od Stowarzyszenia i osób „decyzyjnych” podjęcia jakichś kroków idących w kierunku zwolnienia „Szkodnika” tj.: protest, bojkot itp. Teraz część z tych osób pomimo solidarności większości kibiców zmieniła „celowniki” i skierowała je na prawdziwych fanatyków. Zarzucając im brak miłości do klubu i sabotaż. 

 „Jak można bojkotować swoją ukochaną drużynę”… O co Wam chodzi? Przez tyle lat ludzie pracujący w klubie pluli na Was i było ok, a teraz ich bronicie? Co to jest? Syndrom sztokholmski? Restrykcje i zmiany jakie MKS wprowadził w dystrybucji biletów, można by zrozumieć, jednak na pewno nie całkowity brak ich w sprzedaży. Pojawił się nacisk organów ścigania, wojewoda, media. Wszystko super, tylko celem „Szkodnika” nie jest poprawa bezpieczeństwa, ale pozbycie się wszelkich grup kibicowskich na Cracovii, które mogą pociągnąć za sobą resztę kibiców przeciwko właśnie jego osobie. Wtedy już całkowicie bezkarnie mógłby sobie poczynać w naszym klubie. 

Kilka przykładów, dlaczego „Szkodnik” tak się boi kibiców..

-sezon 2016/2017 przegrany mecz z Koroną Kielce na wyjeździe. Na drugi dzień odbyło się szybkie zebranie zarządu, czyli „Szkodnik” i jego wiecznie obijające się o uda jajko Czarny Tomek. Zadecydowali o zwolnieniu trenera. No tak, wyniki chujowe i w ogóle można pomyśleć, że dobra decyzja, ale nie o to chodziło. W budynku klubowym przy ul. Wielickiej znajdowało się pomieszczenie o nazwie „siłownia”, kto ją widział wie dlaczego użyliśmy cudzysłów. Ówczesny trener, wraz z pierwszą drużyną klubu grającego w ekstraklasie chciał skorzystać z „siłowni”, jednak nie mógł przeprowadzić treningu, bo akurat swój prywatny trening robił „Szkodnik” i jego „jajko”. Trener wraz z drużyną usłyszał „wy tu nie jesteście najważniejsi” i odbił się od drzwi – mówiąc przy tym co o nich myśli, dlatego „szkodnik” i „jajko” postanowili go zwolnić. Komentarz chyba zbędny. Kto wyjaśnił sprawę pomiędzy trenerem i piłkarzami oraz opcje zwolnienia? Prawdziwi Fanatycy! Korzystając z okazji, pozdrawiamy trenerze. J.G.

-Kto załatwił ze „Szkodnikiem” jednemu z Naszych piłkarzy leczenie na zapleczu ekstraklasy bo sam nie mógł się doprosić? oczywiście Kibice !

-Tydzień po odwiedzinach u „Szkodnika” w sprawie trenera, odbyło się spotkanie z piłkarzami. W rozmowie z nimi usłyszeliśmy, że po naszej wizycie u niego wzywał każdego z nich po kolei i pytał co ma zrobić, żeby było lepiej w klubie…i co? Da się? Wiadomo, że długo ta sielanka nie trwała, ale zobaczcie ile mogą Kibice. Piłkarze dziękowali za pomoc i z każdym problemem zgłaszali się właśnie do kibiców. 

-Spółka MKS Cracovia, która dzięki Akademii ma licencje uprawniającą do gry w ekstraklasie, pobiera od niej kilkutysięczne opłaty za korzystanie z boiska pod balonem. Dodać należy, że nie jeden raz Fanatycy wykładali swoje prywatne pieniądze na Akademię Mistrzów dlatego, że ta musiała płacić MKS za korzystanie z boisk! Nie będziemy się rozpisywać o beznadziejnym sposobie zarządzania klubem, pionem sportowym, skandalach z udziałem „Szkodnika” i jego podwładnych, które nie wychodzą na zewnątrz, tylko z uwagi na dobro i tak zepsutego przez tych gburów, wizerunku MKS-u. 

Wracając do bojkotu… Wybraliśmy taka formę, ponieważ dla Janusza F. i „Szkodnika” liczą się tylko pieniądze oraz wizerunek firmy komputerowej, tej samej, która nie potrafi nawet zapewnić płynnego wchodzenia na stadion, czy to przy kupnie biletu, czy przechodzeniu przez kołowrotki. Dlatego właśnie nie możemy się zgodzić na:

-Brak poszanowania dla Legend i prawdziwych sportowców, którzy wkładali serce i ogrom pracy aby nasz klub rósł w chwałę np. sprawa z hokeistami, którzy mimo legendarnych sezonów, po jednym potknięciu zostali potraktowani jak śmieci.

-Traktowanie naszego ukochanego klubu jak korporacji, gdzie najważniejsze są pieniądze, a nie wyniki i sukcesy sportowe. Na koniec sezonu liczą się jedynie tabele finansowe, a nie tabela ekstraklasy i nasze miejsce na niej (wieczna walka o utrzymanie).

-Nie szanowanie kibiców, brak chęci rozmów i jakiejkolwiek komunikacji.

-Brak w sprzedaży pojedynczych biletów, skutkiem czego np. kibic mieszkający za granicą nie ma możliwości obejrzenia wybranego spotkania. Kolejnym przykładem może być kilku osobowa rodzina która chcąc wybrać się na mecz musi jednorazowo zakupić kilka karnetów.

„Szkodnik” i spółka będą chcieli nas kibiców podzielić, skłócić, zachęcić niższymi cenami karnetów.  Nie dajmy mu nawet cienia nadziei, że może z nami wygrać.  Musimy trzymać się razem. Namawiajcie kolegów, znajomych, rodzinę, ludzi na osiedlach, w szkołach, w pracy, kobiety, dzieci, młodych i starszych. Niech się każdy przyłączy i bierze udział w bojkocie. 

W nowym sezonie będziemy organizować wyjazdy, będą stosowne koszulki, vlepki dotyczące bojkotu. Zorganizujemy spotkania na osiedlach i FC, gdzie zostaną wyznaczone osoby odpowiedzialne za listy wyjazdowe i prowadzenie FP. Informacje o przebiegu bojkotu i akcjach związanych z nim będziemy podawać na bieżąco. Jeśli zajdzie potrzeba, przyjedziemy do klubu i wywieziemy gnój na taczkach, tam gdzie jego miejsce. Jeśli teraz ustąpimy, to co dalej? Czy Chcemy, żeby 21-letnia córka profesora miała nowa zabawkę w postaci KS Cracovia, a „Szkodnik” robił swój prywatny cyrk? Tylko MY, zjednoczeni kibice Cracovii możemy im w tym przeszkodzić i oni o tym doskonale wiedzą. Czasem i snajper potrzebuje pomocnika, gdy do celu jest daleko i wieje wiatr, a o tym „wietrze” ostatnio było dużo w mediach. 

Liczymy na Was. A jak już wygramy, to z taką samą pompą odbudujemy frekwencję i atmosferę na stadionie u siebie, wrócimy jeszcze silniejsi jako kibice. Pamiętajmy, że to MY jesteśmy częścią Cracovii i żaden „szkodnik” oraz jego mentor tego nie zmieni! W jedności siła! ZJEDNOCZONA CRACOVIA! Auuuu!

P.S. Panie wiceprezesie, Cracovia to nie toi toi, tu się nie da taplać w gównie i po wyjściu udawać, że jest super i pachnie fiołkami. Każdy, kto miał z tobą kontakt, traktuje cię jak drewniany wychodek, gdzie na samą myśl „odwiedzin”, robi się niedobrze.

źródło: cracoviatomy.pl

zdjęcia: stadionowioprawcy.net, Cracovia FOTO