Boniek zgłasza do prokuratury 2 maja 2018

Dzisiaj w Warszawie odbył się Finał Pucharu Polski, który wygrała Legia Warszawa. Podczas samego spotkania kibice obu klubów zaprezentowali kilka opraw, do których odpalili niezliczoną ilość pirotechniki. Sędzia dwukrotnie przerywał mecz z powodu słabej widoczności, ogólnie doliczono 10 minut. Cały zapis relacji live z tego meczu można zobaczyć TUTAJ. Nic nikomu się nie stało, po spotkaniu Prezesa Bońka trochę poniosło.

Polski Związek Piłki Nożnej w środę złoży zawiadomienie do prokuratury o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa. Kibice Arki w pewnym momencie zaczęli strzelać z bliżej nieokreślonych urządzeń. Uszkodzeniu uległy telebimy i dach. Jeśli te wystrzały doleciałyby na drugą stronę stadionu, najprawdopodobniej moglibyśmy mówić o bezpośrednim zagrożeniu życia – skomentował w wywiadzie telewizyjnym prezes PZPN.

Można przymknąć oko na pojedyncze petardy. Ludzie uciekają z więzień. Nie sposób sprawdzić wszystkiego. Natomiast podczas tego spotkania doszło do zwyczajnej strzelaniny ze strony kibiców – dodał były reprezentant Polski.

Prezes zapytany o dalsze przyzwolenia na podobne zachowania ze strony władz związku odpowiedział: – Z naszej strony absolutnie nie ma żadnego przyzwolenia na to, aby postronni kibice znajdujący się na stadionie, poczuli się zagrożeni. PZPN jest organizatorem tych wydarzeń, ale to nie my odpowiadamy bezpośrednio za wpuszczanie ludzi przy bramkach. Gdy przyjechałem o godzinie 10 na obiekt, mój samochód został przeszukany dosłownie od góry do dołu. Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie wniesiono niebezpieczne petardy – odpowiedział.

źródło: stadionowioprawcy.net

grafika: Lubelska Scena