Rok 2016 w wykonaniu kibiców Stali Ostrów Wielkopolski 9 stycznia 2017

Stalowcy podsumowali swoją działalność w minionym roku.

2016 rok przeszedł do historii. Był to dobry okres w naszej działalności, w którym zrealizowaliśmy wiele rzeczy, które sobie założyliśmy. Poniżej przedstawiamy podsumowanie zakończonego niedawno roku.

Styczeń zaczęliśmy od domowego meczu z Treflem Sopot, na którym pojawiliśmy się w 70 osób, z kolei na meczu ze Startem Lublin w młynie zebrało się 65 głów. W pierwszym miesiącu roku mieliśmy dwa fajne, bliskie wyjazdy, na które jednak niestety mieliśmy zakaz, przez to musieliśmy jechać nieoficjalnie, robiąc zapisy tylko we własnym gronie. Najpierw pojawiliśmy się w Kutnie w 24 osoby, a następnie we Włocławku w 36. Koniec stycznia to bardzo ciekawy mecz z Rosą Radom, na którym zaprezentowaliśmy oprawę „Ostrowianie”, a w młynie dopingowało Stalówkę 70 osób.

W lutym rozegraliśmy tylko 3 spotkania. Zaczęliśmy od dwóch wyjazdów. W Toruniu w środku tygodnia pojawiło się 13 kibiców Stali, natomiast kilka dni później do Zgorzelca wybrała się 38-osobowa delegacja żółto-niebieskich. „U siebie” graliśmy z MKS-em Dąbrowa Górnicza, a dopingowaliśmy wtedy Stalówkę w 55 osób i zaprezentowaliśmy kolejną oprawę, tym razem patriotyczną z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Najważniejszym wydarzeniem marca był wyjazdowy mecz ze Śląskiem Wrocław, na który wybrało się 130 kibiców Stali, pokazaliśmy 3 choreografię, jedna z nich była z dodatkiem odpalonej pirotechniki.

W miesiącu marcu zaliczyliśmy także świąteczny wyjazd do Starogardu Gdańskiego w 9 osób, oraz mecze w roli gospodarza z Wilkami Morskimi Szczecin i AZS-em Koszalin, na których pojawiliśmy się w kolejno 70 i 40 głów. W międzyczasie 4 osoby z flagą obecne były na piłkarskim meczu kadry w Poznaniu ze Serbią.

Kwiecień okazał się ostatnim miesiącem rozgrywek w sezonie 2015/2016, w których już niestety pogrzebaliśmy sobie wtedy szanse na awans do play-off. W tym okresie czekały nas aż 4 wyjazdy, wypadło nam też niestety zero w Gdyni, jak się okazało jedyne w tym roku. Następnie odwiedziliśmy daleki Tarnobrzeg, gdzie pojawiło się 22 fanów Stali. Później w 20 osób pociągiem wybraliśmy się nad morze na pojedynek z Treflem Sopot, a sezon wyjazdowy zakończyliśmy w Zielonej Górze, gdzie zameldowało się 5 Stalowców. W Kaliszu podejmowaliśmy Czarnych Słupsk – nas 45 osób, następnie drużynę Mistrza Polski z Zielonej Góry, a na tym meczu dopingowaliśmy Stalówkę w 5 dych. Ostatni mecz sezonu to pojedynek z AZS-em Kutno przed którym zorganizowaliśmy pierwszy turniej kibiców Stali Ostrów w koszykówkę, który okazał się strzałem w dziesiątkę. W rozgrywkach brało udział 10 zespołów, które składały się z osób aktywnie działających w ruchu kibicowskim na Stali. Po zakończeniu turnieju całą grupą wybraliśmy się do Kalisza na ostatni mecz sezonu.

Wakacje upłynęły nam dość pracowicie, zaczęliśmy je tradycyjnie od wyjazdu do Łańcuta na turniej organizowany przez kibiców Sokoła Łańcut, na który wybrała się 12-osobowa delegacja kibiców Stali. W czerwcu natomiast udało nam się namalować historyczne, bo pierwsze graffiti wykonane przez naszą grupę. 1 sierpnia tradycyjnie jak co roku uczciliśmy pamięć Powstańców Warszawskich. Koniec wakacji to mobilizacja i zapisy na mecz kadry we Włocławku. Nasza reprezentacja podejmowała drużynę Portugalii w ramach eliminacji do Eurobasketu. Na to spotkanie udaliśmy się autokarem w 39 osób, mieliśmy ze sobą narodówkę a większość wyjazdowiczów ubrana była w narodowe koszulki zrobione z myślą o tym meczu. Najważniejszym wydarzeniem lata była natomiast informacja o powrocie naszej drużyny do Ostrowa.

Nowy sezon rozpoczęliśmy od turnieju przedsezonowego, na którym pojawiliśmy się w 50 głów pierwszego dnia, a drugiego w 40. Inauguracja wypadła nam w Toruniu gdzie zjawiło się 65 kibiców Stalówki. Następnie czekał nas kolejny wyjazd, tym razem do Radomia, gdzie w środku tygodnia wybrało się 14 Stalowców. Pierwszy mecz u siebie nie wypadł nam tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Na meczu z Treflem Sopot zebraliśmy się zaledwie w 40 osób, na szczęście jak się później okazało był to tylko wypadek przy pracy.

W październiku zaliczyliśmy jeszcze kolejny wyjazd, tym razem do dalekiego Tarnobrzegu, gdzie pojechało 16 żółto-niebieskich. Z kolei miesiąc zakończyliśmy domowym meczem z Polpharmą Starogard Gdański, na którym dopingowało 80 kibiców Stali.

Listopad zaczęliśmy od wyjazdu do Szczecina, na który wybrało się 10 osób. Następnie czekał nas intensywny długi w weekend, w którym 9 kibiców wybrało się do Warszawy na Marsz Niepodległości, a dzień później zebraliśmy się w 6 dych na meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza. W kolejnym tygodniu zaliczyliśmy jeden z najdalszych wyjazdów w historii ruchu kibicowskiego na Stali, pojawiając się w Krośnie w 25 osób. Miesiąc zakończyliśmy wyprawą do Kutna, gdzie pojechało 60 fanów żółto-niebieskich.

W grudniu rozgrywaliśmy 5 meczy. U siebie podejmowaliśmy AZS Koszalin, zebraliśmy się tego dnia w 7 dych, następnie graliśmy ze Startem Lublin, a na sektorze obecnych było 65 fanów, z kolei ostatni mecz przed świętami graliśmy z Czarnymi Słupsk. Mecz ten okazał się jak dotychczas najciekawszym spotkaniem w tym sezonie. W młynie pojawiło się 90 Stalowców, z dobrym dopingiem, do którego wielokrotnie podłączała się reszta hali. Na wszystkich grudniowych meczach można było wesprzeć 2 edycję akcji Żółto-niebieski Święty Mikołaj, która podobnie jak rok temu zakończyła się sukcesem, a wszystkie zebrane rzeczy ponownie podarowaliśmy placówce w Ostrzeszowie. W grudniu pojawiliśmy się w Gdyni w 7 osób, a rok zakończyliśmy we Włocławku, gdzie wybrało się 93 fanów Stalówki. Zebraliśmy się także w rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, odpalając trochę pirotechniki pod pomnikiem Powstańców.

Podsumowując był to dość intensywny rok w naszym wykonaniu, cieszy powrót naszej drużyny do Ostrowa oraz fakt, że wypadło nam tylko jedno zero wyjazdowe. 2017 zapowiada się jeszcze ciekawiej!