Czarnogóra – Polska 26.03.2017 30 marca 2017

W minioną niedzielę odbył się mecz reprezentacji Polski, która walczyła w Podgoricy o awans do Mistrzostw Świata 2018, które odbędzie się w Rosji. Na trybunach zasiadło sporo polskich ekip, pojawiło się trochę pirotechniki i pierwszy raz od dłuższej przerwy pojawił się zorganizowany doping. Na trybunach pojawił się również transparent skierowany do naszego byłego bramkarza: „Boruc – Dziękujemy”. Poniżej przedstawiamy relację London Team i fanów wałbrzyskiego Górnika.

Relacja London Team OW:

Wyprawa na Bałkany dla każdego z fanatyków wydawała się bardzo atrakcyjna a mając w pamięci nasz mecz w eliminacjach kilka lat wstecz jak i wojaże Śląska w europejskich pucharach w Podgoricy nikogo nie trzeba było specjalnie mobilizować na ten wyjazd. Nasza liczba tego dnia to 19 osób z czego 8 to londyńska emigracja. Nasza ósemka dolatuje do Podgoricy bez żadnych problemów za to chłopaki z PL mają małą przygodę we Wrocławiu i po „wypakowaniu” opornego klienta ze środka transportu którym jechali do Berlina postanawiają w dalszą podróż udać się taksówkami. Legnica-Berlin 1500 zł ale kto bogatemu zabroni . Na miejscu ogarniamy się w hotelu i około południa wyruszamy w miasto gdzie wzbudzamy zainteresowanie miejscowych jak i wiadomych służb dlatego przydzielono nam prywatną eskortę . Pod stadionem ogarniamy cztery brakujące bilety na mecz ,wygrywamy trochę jurków w stadionowym kasynie i zasiadamy w jednym z lokali rozkoszując się lokalnym trunkiem i czekając na jakiekolwiek atrakcje. Ku naszemu zdziwieniu na mieście pustki. Tubylcy obcinają ale brak im zdecydowania a biało czerwonych barw nie widać. Tak gdzieś przy trzecim piwku podjeżdża kilka kabaryn ale stają sobie w znacznej odległości od nas i nam nie przeszkadzają. Po krótkim czasie pojawia sie Zetka z Tychami i Łks-em w kilkanaście osób ale to by było na tyle, z braku laku jedziemy z powrotem do hotelu odpocząć przed meczem. Tutaj mała ciekawostka ,20 min jazdy taksą po mieście 2 euro . Ogólnie ceny bardzo niskie.

Około godz 18 jedziemy na zbiórkę na rynek ale tutaj znowu spotykamy tylko wyżej wymienioną koalicję kilku chłopaków z Korony i pojedyńcze osoby w barwach. Jest nas około 45 osób w minimalnej obstawie mundurowych którzy od razu chcą nas odeskortować pod stadion ale grzecznie ich informujemy że nigdzie się nie wybieramy i czekamy na resztę polskich ekip. Po chwili zamiast polskich fanów pojawiają sie miejscowi i coś tam pajacują w naszą stronę. Okrzykiem POLISH FANS HOOLIGANS oznajmiamy im że na nich czekamy. Kozojebcy cisną w nas czym popadnie ale szybko kończy im się amunicja i ci którzy nie zdążyli spierdolić zaliczają ciężkie K.O. u nas wszyscy cali, zero aresztowań. Po wszystkim pieski bardzo spokojnie ale stanowczo eskortują nas w stronę stadionu gdzie po drodze ma miejsce jeszcze jeden podobny incydent i niestety chłopak od nas wracał do domu z guzem po policyjnej interwencji . Sam mecz to już historia ,cieszy wygrana kopaczy. Co do dopingu to dobrze że w końcu ktoś kumaty starał się to wszystko ogarnąć ale jeszcze długa droga przed nami. Pikole darli mordę głośniej od panów w dresach z logiem h i to trzeba poprawić. Po meczu standardowo jesteśmy trzymani na sektorze dopóki tubylcy bezpiecznie porozchodzą sie do domów.
Na sektorze gości zameldowali się: Odra Wodzisław ,Chełmianka Motor, Wisłoka z Gks K-ce, Zetka Tychy ŁKS, Jastrzębie, Radomiak, Chrobry.

Relacja Górnika Wałbrzych:

Jednocześnie gdy w Wałbrzychu rozgrywany był mecz z BKS-em Bielsko ok. 25 osobowa delegacja Legionu Sudety (Wałbrzych, Świdnica, Jelenia Góra, Kamienna Góra) podróżowała do Podgoricy. Oprócz marszu i roweru w użyciu były wszystkie pozostałe środki lokomocji.

Nadmienić należy ich po raz pierwszy od bardzo dawna prowadzony był zorganizowany doping i co najważniejsze mający z nami duży „związek” . Młynowym był nasz dobry kolega z Gwardii Koszalin a uzupełniał repertuar fan Górnika.